Znaj ryzyko - kampania społeczna

dopalaczeDopalacze to substancje psychoaktywne, które pojawiły się na rynku jako zamiennik dla nielegalnych narkotyków. Bardzo szybko stały się popularne, zwłaszcza wśród młodzieży i młodych dorosłych. Popularność niewątpliwie wynikała z ich nowości, większej dostępności i legalności. Wzrastająca liczba zatruć wywołała społeczne zaniepokojenie, które skutkowało wprowadzeniem zmian w prawie, a wcześniej interwencje służb państwowych w celu przerwania boomu. O dopalaczach i ich interakcji z alkoholem rozmawiamy z Magdaleną Pachciarek, psycholog i specjalistką psychoterapii uzależnień.

Redakcja: W naszym serwisie podejmujemy tematy związane z używaniem alkoholu i narkotyków. Jednak swego czasu rynek substancji psychoaktywnych zalały dopalacze. Czym one właściwie są?

Magdalena Pachciarek: Dopalacze pojawiły się na Polskim rynku około 2007 i bardzo dynamicznie wzrastała ich popularność. Jej szczyt przypada na lata 2009-2010. W 2010 roku, w wyniku ogólnokrajowych działań sanepidu, zamknięto sklepy z dopalaczami. Następnie dokonano zmian w prawie, co pozwoliło traktować je właściwie na równi z narkotykami. Dopalacze inaczej nazywane są „designers drugs”. Są substancjami psychoaktywnymi, które działają odurzająco, ale nie zawierają środków kontrolowanych wymienionych w ustawie o przeciwdziałaniu narkomanii. Uzyskiwany efekt ma być porównywalny z „klasycznymi” narkotykami.

Jakie rodzaje dopalaczy można wyróżnić?

Dopalacze można podzielić ze względu na rodzaj substancji, z jakiej zostały wytworzone. Mogą pochodzić z mieszanek środków pochodzenia roślinnego. Są one zwykle w postaci suszu, który się pali. Bywa, że dodawane są do nich syntetyczne kannabinoidy czy inne związki chemiczne. Kolejną grupę stanowią dopalacze, które są syntetyczne. Sprzedawane są w formie tabletek lub proszku. Najrzadszym rodzajem są dopalacze pochodzenia syntetycznego zawierające w składzie tylko jedną substancję.

Jak one działają?

Tak jak wspomniałam, miały być analogiczne do uzyskiwane przy użyciu kontrolowanych czy nielegalnych substancji. Zwykle to efekt stymulujący, empatogenny, halucynogenny, psychodeliczny czy dysocjujący. Niestety jednak ze względu na mieszanie w składzie dopalacza modyfikowanych związków chemicznych (tak, by ominąć listę substancji kontrolowanych) efekt uzyskiwany indywidualnie jest trudny do przewidzenia. Zdarzają się więc sytuacje, gdy użytkownik ma poczucie, że dopalacz nie zadziałał. Bywają także sytuacje silnych zatruć, prowadzące do problemów zdrowotnych, a nawet utraty życia. To właśnie wrastająca liczba zgonów po dopalaczach spowodowała interwencje państwa.

Chciałabym na chwilę zatrzymać się przy owych zatruciach i zgonach.

Gdy dochodzi to zatrucia substancjami psychoaktywnymi i ma ono ciężki przebieg, to dana osoba trafia zwykle na oddział toksykologiczny. Przeprowadzane są badania, które mają określić toksynę, wywołującą dany stan. Na wyniki jednak trzeba czekać, a stan osoby się pogarsza. Lekarze reagują więc na objawy i dążą do zahamowania pogłębiania się złego stanu pacjenta. Dopóki nie jest znana toksyna, to jest to działanie “po omacku”. Niejednokrotnie bywa to źródłem poczucia bezradności ze strony lekarzy, o czym słyszymy i czytamy w mediach.

W miarę upływu czasu na popularności zyskało tylko kilka z szerokiej gamy dopalaczy, co umożliwiło przeprowadzanie badań i bardziej adekwatne reagowanie w sytuacjach zagrażających zdrowiu i życiu. Badania pozwoliły również na zwiększenie wiedzy przydatnej w pomaganiu osobom uzależnionym od tych substancji.

A jak wygląda sytuacja, jeśli chodzi o stan psychiczny osób używających dopalaczy?

Oczywiście użytkownikom grozi uzależnienie. Ale też ważną kwestią są liczne zmiany psychiczne – stany lękowe, utrzymujące się urojenia prześladowcze czy ksobne, zaburzenia nastroju, zaburzenia snu, pamięci i koncentracji, często występujące psychozy, które zdarza się, że ulegają utrwaleniu, czasem przekształcając się w chorobę psychiczną. Jak najbardziej wszystko to ma miejsce również przy używaniu “klasycznych” narkotyków, ale nie rozwija się aż tak szybko i leczenie nie jest tak długotrwałe. Sądzę, że przyczyny takiego stanu rzeczy są dwie: młody wiek użytkowników oraz silna toksyczność używanych w dopalaczach substancji.

Jak dopalacze działają w interakcji z alkoholem?

Zasadniczo można powiedzieć, że alkohol wzmaga działanie dopalaczy. Mówię, że zasadniczo, ponieważ nie do końca znany jest ich skład. Neurotoksyczność obu tych substancji wzmaga się, choć każda z nich może działać na inne obszary ośrodkowego układu nerwowego.

Czy łącząc te substancje jeszcze bardziej narażamy się na zatrucie organizmu?

Jak najbardziej. Sytuacja jest o tyle trudniejsza i bardziej zagrażająca, że o ile wiadomo, w jaki sposób postępować przy zatruciu alkoholem, o tyle zatrucie dopalaczami wymaga zbadania, jakie substancje wchodziły w ich skład. A to, jak mówiłam, trwa.

Jakie są pierwsze objawy zatrucia?

W przypadku łagodniejszego zatrucia często pojawiają się bóle głowy, bezsenność, zaburzenia koncentracji czy stany lękowe. Jednak jeśli stan jest poważniejszy to mogą zacząć pojawiać się zaburzenia rytmu serca i ciśnienia tętniczego, upośledzenie zdolności organizmu do regulowania temperatury ciała, nudności i wymioty. Niestety zdarza się w stanach silnego zatrucia, że dochodzi do uszkodzenia wątroby i nerek. Samopoczucie osoby zatrutej szybko ulega pogorszeniu, dlatego ważna jest szybka reakcja. Warto wezwać karetkę pogotowia, a przed jej personelem nie ukrywać przyczyn stanu danej osoby. Czasem przed tym zachowaniem powstrzymuje strach przed konsekwencjami. W takiej jednak sytuacji konsekwencje grożą za nieudzielenie pomocy, a nie za używanie środków psychoaktywnych.

Co mogą zrobić rodzice, aby ustrzec dziecko przed zażywaniem dopalaczy? Kiedy rozmawiać i jak tę rozmowę przeprowadzić?

W przypadku dopalaczy nie ma jakiejś szczególnej, innej drogi zapobiegania niż w przypadku innych środków psychoaktywnych. Podstawowym czynnikiem zapobiegawczym jest budowanie więzi opartej na szacunku i zrozumieniu. Ona daje szansę na to, że dziecko ujawni sytuacje używania różnych środków w jego otoczeniu, co jest okazją do podjęcia rozmowy o jego opinii w tej sprawie. Z drugiej strony, taka więź pozwala zaobserwować zmiany w zachowaniu dziecka,  a w niej warto znaleźć w sobie odwagę, by porozmawiać.

Dziękuję za rozmowę.

Magdalena Pachciarek – psycholog, certyfikowana specjalistka psychoterapii uzależnień, w trakcje szkolenia psychoterapeutycznego w Instytucje Analizy Grupowej „Rasztów”. Od wielu lat pracuje w placówkach stacjonarnych, obecnie w Krótkoterminowym Ośrodku Terapii i Rehabilitacji Uzależnień MONAR w Budach Zosinych. Pracowała także w poradni, gdzie prowadziła terapię indywidualną i grupową, zarówno osób uzależnionych, jak i ich bliskich, a także grupę zapobiegania nawrotom.

Fot. Mishal Ibrahim, Unsplash.com

Napisz komentarz

Przejdź do treści