Przejdź do treści głównej
zmęczona kobieta w białej koszuli siedzi na dywanie z laptopem, obok niej zmęczony mężczyzna i gromadka dzieci
12 czerwca 2026

Na zewnątrz wszystko się zgadza. Praca dopięta na ostatni guzik, dom wysprzątany, dzieci zaopiekowane, terminy dotrzymane. Ludzie mówią: „Jak ty to wszystko ogarniasz?”. Problem w tym, że za tym „ogarnięciem” często kryje się ogromne zmęczenie, napięcie i przekonanie, że nie wolno popełniać błędów.

W gabinecie terapeutycznym wiele osób wychowanych w rodzinach z problemem alkoholowym nie mówi o perfekcjonizmie. Mówią raczej, że nie potrafią odpoczywać, ciągle czują presję, zawsze mogły zrobić więcej. Perfekcjonizm nie dotyczy tylko pracy zawodowej. Czasem objawia się ciągłym sprzątaniem, kontrolowaniem każdego szczegółu rodzinnego życia albo silnym poczuciem winy, gdy nic się nie robi.

O tym, co kryje się za potrzebą bycia idealnym i jak pracuje się nad tym w terapii skoncentrowanej na rozwiązaniach, rozmawiamy z Dorotą Bąk, certyfikowaną specjalistką psychoterapii uzależnień.

Redakcja: Perfekcjonizm często jest postrzegany jako zaleta. Kiedy z perspektywy terapeuty staje się problemem?

Dorota Bąk: Bardzo rzadko ktoś przychodzi do mojego gabinetu i mówi: „Mam problem z perfekcjonizmem”. Zazwyczaj słyszę: „Jestem wykończona”, „Nie pamiętam, kiedy ostatnio odpoczywałam”, „Ciągle mam poczucie, że robię za mało”. Wtedy zaczynamy przyglądać się temu, co stoi za tą nieustanną potrzebą robienia więcej, lepiej, dokładniej.

Samo stawianie sobie wysokich wymagań nie jest niczym złym. Kłopot zaczyna się wtedy, gdy człowiek przestaje czuć, że ma wybór. Kiedy nie potrafi odpuścić nawet na chwilę, każdy błąd postrzega jako porażkę, a sukces daje satysfakcję tylko na chwilę, bo zaraz pojawia się kolejny cel do osiągnięcia.

Wiele osób, z którymi pracuję, żyje tak, jakby musiało każdego dnia zasługiwać na swoje miejsce w świecie. Są świetnymi pracownikami, partnerami, rodzicami. Tyle że płacą za to wysoką cenę.

U osób wychowanych w rodzinach z problemem alkoholowym perfekcjonizm często ma jeszcze jeden wymiar. Nierzadko był sposobem radzenia sobie z rzeczywistością, w której brakowało przewidywalności i poczucia bezpieczeństwa. Jeśli nie można było kontrolować tego, co działo się wokół, można było przynajmniej próbować kontrolować siebie.

Dlatego w terapii nie patrzymy na perfekcjonizm jak na wroga, którego trzeba natychmiast wyeliminować. Zastanawiamy się raczej, przed czym chroni i po co był potrzebny. Bardzo często okazuje się, że pod perfekcjonizmem kryje się nie ambicja, lecz lęk przed oceną, odrzuceniem albo poczucie, że nie jest się wystarczającym.

Wiele osób kojarzy perfekcjonizm głównie z pracą zawodową. Czy w gabinecie wygląda to szerzej?

Zdecydowanie. Mam klientów, którzy nie potrafią usiąść do filmu, dopóki nie pozmywają naczyń, nie odkurzą mieszkania i nie sprawdzą, czy wszystko jest na swoim miejscu. Inni czują napięcie, gdy w kalendarzu pojawia się wolne popołudnie. Zamiast odpocząć, natychmiast znajdują sobie kolejne obowiązki.

Pamiętam kobietę, która mówiła: „Nie potrafię siedzieć bezczynnie. Jeśli mam godzinę wolnego, zaczynam sprzątać szafki albo myć okna”. Na początku wydawało jej się, że po prostu lubi porządek. Dopiero podczas terapii zauważyła, że największy niepokój pojawia się właśnie wtedy, gdy nie ma nic do zrobienia.

To ważne odkrycie. Bo czasem problemem nie jest samo sprzątanie czy organizowanie życia. Problemem jest to, że człowiek nie wie, co zrobić z emocjami, które pojawiają się w ciszy i bezruchu.

Co perfekcjonizm najczęściej zagłusza lub maskuje?

Bardzo różne rzeczy. W terapii często okazuje się, że perfekcjonizm jest sposobem na zagłuszanie napięcia, samotności, smutku albo lęku. Kiedy jesteśmy ciągle zajęci, nie musimy się z nimi konfrontować.

Wiele osób żyje w przekonaniu, że jeśli wszystko zrobią idealnie, będą bezpieczne. Że jeśli dopną każdy szczegół, nie popełnią błędu i przewidzą każdą ewentualność, unikną rozczarowania albo krytyki. W gabinecie często słyszę: „Jeśli odpuszczę, wszystko się rozsypie”, „Muszę mieć wszystko pod kontrolą”, „Nie mogę sobie pozwolić na słabość”. Kiedy zaczynamy przyglądać się tym przekonaniom, okazuje się, że stoją za nimi historie pełne niepewności i braku poczucia wpływu.

Jednak w TSR nie próbujemy na siłę odbierać klientowi jego strategii. Najpierw chcemy zrozumieć, po co ona jest. Co daje? Przed czym chroni? Bo dopiero wtedy można zacząć szukać innych sposobów radzenia sobie z trudnymi emocjami.

Jak perfekcjonizm wpływa na relacje z innymi ludźmi?

Czasem bardzo subtelnie, a czasem w sposób, który potrafi mocno obciążać związki. Perfekcjonizm często sprawia, że człowiek stawia sobie nierealistyczne wymagania. Chce być idealnym partnerem, idealną matką, idealnym ojcem czy idealnym przyjacielem. A ponieważ osiągnięcie tego jest niemożliwe, żyje w ciągłym poczuciu, że robi za mało.

U innych perfekcjonizm przeradza się w nadmierną kontrolę. Ktoś nieświadomie próbuje organizować życie całej rodziny, poprawia innych albo bierze na siebie wszystkie obowiązki, bo trudno mu zaufać, że ktoś zrobi coś wystarczająco dobrze. Często stoi za tym nie potrzeba dominacji, ale lęk przed chaosem, błędem, krytyką czy odrzuceniem.

Jest jeszcze jedna ważna kwestia. Perfekcjonizm utrudnia autentyczność. Jeśli człowiek przez całe życie nauczył się być silny, zaradny i niezawodny, może mieć ogromny problem z powiedzeniem: „Nie radzę sobie”, „Potrzebuję pomocy”, „Jest mi trudno”. A właśnie takie momenty budują prawdziwą bliskość.

Czy perfekcjonizm może przypominać uzależnienie od działania?

Tak. Mechanizm bywa podobny, ale oczywiście nie mówimy tutaj o uzależnieniu w sensie klinicznym. Działanie przynosi chwilową ulgę. Ktoś kończy zadanie, sprząta mieszkanie, odhacza kolejne punkty na liście i przez moment czuje spokój. Problem polega na tym, że ten spokój trwa bardzo krótko, a za chwilę pojawia się następna rzecz do zrobienia.

I tak powstaje błędne koło. Im więcej robię, tym bardziej przyzwyczajam się do życia w ciągłym biegu. A im więcej tego biegu, tym trudniej mi zatrzymać się bez poczucia niepokoju.

W terapii często odkrywamy, że największym wyzwaniem nie jest nauczenie się odpoczywania, a wytrzymanie tego, co się pojawia, kiedy człowiek wreszcie przestaje działać.

Jak wygląda praca nad perfekcjonizmem w nurcie TSR?

To jedna z rzeczy, które bardzo lubię w tym podejściu. Nie traktujemy perfekcjonizmu jak przeciwnika, którego trzeba pokonać. Szukamy natomiast sytuacji, w których klient już potrafi odpuszczać. Nawet jeśli zdarza się to bardzo rzadko. Może raz pozwolił sobie nie posprzątać mieszkania przed wizytą gości. A może wysłał projekt bez dziesiątego sprawdzania. Może spędził wieczór na odpoczynku i świat się nie zawalił. To właśnie te wyjątki pokazują, że zmiana jest możliwa.

TSR koncentruje się na tym, co działa. Nie dlatego, że ignorujemy trudności, ale dlatego, że rozwiązania bardzo często są już obecne w życiu klienta. Trzeba tylko pomóc mu je zauważyć i wzmacniać.

Co najczęściej zmienia się u klientów w trakcie terapii?

Przede wszystkim zaczynają oddychać. To brzmi banalnie, ale wiele osób żyje przez lata w stanie ciągłego napięcia i nawet nie zdaje sobie z tego sprawy. Pojawia się u nich większa zgoda na niedoskonałość, akceptacja swoich potrzeb, mniej wewnętrznego przymusu, a coraz więcej świadomego wyboru.

Klienci często mówią: „Pierwszy raz od dawna miałam wolny wieczór i nie czułam poczucia winy”, „Nie poprawiałem wszystkiego po innych”, „Pozwoliłam sobie zrobić coś tylko dla przyjemności”. Co ciekawe, ludzie nie stają się przy tym mniej skuteczni. Wręcz przeciwnie. Kiedy przestają zużywać energię na ciągłą kontrolę i samokrytykę, często mają jej więcej na rzeczy ważne.

Co chciałaby Pani powiedzieć osobom, które rozpoznają u siebie taki perfekcjonizm?

Chciałabym, aby przestały traktować siebie jak problem do naprawienia. Zamiast pytać: „Co jest ze mną nie tak?”, warto czasem zapytać: „Przed czym próbuję się ochronić?” albo „Co by się stało, gdybym choć odrobinę odpuścił?”.

W terapii bardzo często okazuje się, że człowiek nie musi być idealny, aby być wartościowym. Nie musi zasługiwać na akceptację poprzez osiągnięcia. Dla wielu osób jest to jedno z najważniejszych odkryć w całym procesie zmiany.

Dziękuję za rozmowę.

Dorota Bąk – certyfikowana specjalistka psychoterapii uzależnień, absolwentka Studium Terapii
Uzależnień Instytutu Psychologii Zdrowia Polskiego Towarzystwa Psychologicznego. Z Klientami
pracuje w nurcie Terapii Skoncentrowanej na Rozwiązaniach. Jest realizatorką Programu CANDIS,
który jest ambulatoryjnym programem terapeutycznym skierowanym do osób z uzależnieniem od
przetworów konopi, realizatorką programu wczesnej interwencji FreD Goes Net skierowanego do młodzieży używającej substancji psychoaktywnych. Ukończyła także szkolenie przygotowujące do
prowadzenia Programu Ograniczania Picia (POP) zgodnie z wymogami PARPA oraz szkolenie
Psychoterapia Uzależnień Dzieci i Młodzieży współfinansowane przez Krajowe Centrum
Przeciwdziałania Uzależnieniom. W latach 2021-2023 pracowała z młodzieżą używającą substancji
psychoaktywnych w Poradni Leczenia Uzależnień dla Dzieci i Młodzieży Mazowieckiego Centrum
Neuropsychiatrii w Warszawie. Aktualnie związana z Fundacją UNA, gdzie prowadzi terapię
indywidualną i grupową dla osób dorosłych i młodzieży zmagających się z uzależnieniem, grupy
wsparciowo-warsztatowe, warsztaty psychoedukacyjne oraz koordynuje projekty dotyczące
uzależnień.

Zostaw swój komentarz:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Mogą Cię zainteresować:

Dwie osoby leżące na trawie, jedna trzyma smartfon nad nimi, robiąc sobie selfie. Oboje są uśmiechnięci i zrelaksowani, a jedna osoba ma na sobie koszulę w paski i trzyma kapelusz. Tło stanowi rozmyta zieleń.

Dlaczego życie w kadrze niszczy naszą psychikę?

Ręce na klawiaturze laptopa z ulatującymi ikonami nowych powiadomień

Uzależnienie od technologii: jak odzyskać kontrolę w świecie zdominowanym przez AI i algorytmy

Kobieta przy biurku na tle kolorowej ściany

Uzależnienia ukryte: kiedy pasja przeradza się w nałóg

Kobieta leży w łóżku i nie może spać

Sen i zdrowie psychiczne

The owner of this website has made a commitment to accessibility and inclusion, please report any problems that you encounter using the contact form on this website. This site uses the WP ADA Compliance Check plugin to enhance accessibility.