Helping Hand„Sam jestem trzeźwiejącym alkoholikiem i pomysł stworzenia aplikacji zrodził się na mojej drugiej terapii. Jako osoba mocno technologiczna, szukałem aplikacji, która ułatwiłaby mi proces walki z nałogiem. Chodziło mi o mobilne dzienniczki uczuć i głodu, czy codzienną motywację między terapiami stacjonarnymi. Niczego podobnego nie znalazłem. I tak zrodził się pomysł” – o aplikacji Helping Hand rozmawiamy z Marcinem Brysiakiem, pomysłodawcą i CEO Helping Hand.

Redakcja: Jak by Pan w kilku słowach zareklamował aplikację Helping Hand?

Marcin Brysiak: Nie wiem czy bym reklamował. Na pewno powiedziałbym, że jest to doskonałe rozwiązanie dla osób, chcących świadomie zrezygnować z nadużywania alkoholu. Przy czym jest to rozwiązanie na miarę naszych czasów, a więc w postaci aplikacji mobilnej, którą zawsze mamy pod ręką. Na pewno mocną stroną Helping Hand jest silnie wspierająca się społeczność, czaty grupowe, dostęp do terapeutów (terapie online – wideo, czat, rozmowa telefoniczna), a także anonimowość i bezpieczeństwo. To szczególnie ważne zwłaszcza teraz, kiedy mityngi i stacjonarne terapie są odwołane, a osoby walczące z nałogiem pozostały bez tak potrzebnego wsparcia.

Skąd pomysł stworzenia takiej aplikacji?

Sam jestem trzeźwiejącym alkoholikiem i pomysł stworzenia aplikacji zrodził się na mojej drugiej terapii. Jako osoba mocno technologiczna, szukałem aplikacji, która ułatwiłaby mi proces walki z nałogiem. Chodziło mi o mobilne dzienniczki uczuć i głodu, czy codzienną motywację między terapiami stacjonarnymi. Niczego podobnego nie znalazłem. I tak zrodził się pomysł na aplikację, która w pierwszej wersji powstała jedynie na platformę Android. Z czasem okazało się, że takich osób, jak ja, jest więcej i zacząłem otrzymywać maile z prywatnymi, często poruszającymi historiami. To popchnęło mnie do dalszej pracy nad aplikacją i zwiększeniem jej funkcjonalności.

Jakie są główne założenia i funkcje Helping Hand?

Chcemy pomagać w walce z nałogiem. Zarówno osobom uzależnionym, jak i terapeutom. Z myślą o tych drugich stworzyliśmy platformę (Panel SUPERTERAPEUTY), do której mogą dołączyć i prowadzić terapię online. Co więcej, dzięki naszemu rozwiązaniu terapeuci mają w jednym miejscu dostęp do historii leczenia i aktywności pacjenta w aplikacji, a więc jego wypełnionych dzienniczków głodu czy uczuć, bądź sentymentu wypowiedzi, a także mogą skorzystać z kwestionariuszy specjalnie opracowanych przez nasz zespół badawczy. Ale to tylko wstęp do najważniejszego, czyli inteligentnego predyktora nawrotów. Dzięki analizie wielu zmiennych, będziemy mogli z 90 proc. skutecznością przewidzieć, czy dana osoba złamie abstynencję i odpowiednio wcześniej temu zapobiegać. Trwają obecnie prace nad badaniem kliniczno-kontrolnym, które w efekcie ma umożliwić certyfikację Helping Hand jako produktu medycznego, dzięki czemu stanie się częścią terapii alkoholowej w placówkach medycznych.

W jaki sposób sztuczna inteligencja ma pomagać utrzymać abstynencję i wspomagać w sytuacji nawrotu uzależnienia?

Sztuczna inteligencja to już dzisiaj zbiór ponad 1 200 000 danych. Algorytmy non-stop analizują aktywność użytkownika w aplikacji. To, w jaki sposób wypełnia dzienniczki głodu i uczuć, ankiety, dedykowane kwestionariusze, a nawet w jaki sposób wypowiada się na czatach. Jeśli do tego nałożymy czas spędzony w aplikacji i częstotliwość, jesteśmy w stanie wychwycić anomalie, prowadzące w konsekwencji do złamania abstynencji. I – przede wszystkim – odpowiednio wcześnie zareagować. Dodam, że w swojej codziennej pracy z pacjentami rozwiązanie Helping Hand wykorzystują terapeuci ze Szpitala Psychiatrycznego w Tworkach, w którym to będzie realizowane wspomniane powyżej badanie kliniczno-kontrolne.

Czy aplikacja służy raczej do doraźnej konsultacji z terapeutą, np. gdy doświadczamy nawrotu, czy jest stworzona również z myślą o „pełnym” procesie terapeutycznym?

Przede wszystkim służy jako pełny proces terapeutyczny. A nawet znacznie więcej. Aplikacja może towarzyszyć osobie uzależnionej i przez kilka lat, a więc znacznie dłużej niż terapia. Wszystko zbudowane jest tak, by w zależności od potrzeb, każdy w danej chwili coś dla siebie znalazł. Niezależnie od tego czy jest to potrzeba sesji terapeutycznej czy rozmowy z innymi osobami uzależnionymi na czacie ogólnym bądź prywatnym. Mimo, że dostęp zewnętrznych terapeutów do platformy Helping Hand otworzyliśmy dopiero 11 marca, to już mamy ich zarejestrowanych ponad stu. I z każdym dniem ich przybywa.

Czy aplikacja jest skierowana jedynie do abstynentów po terapii, czy mogą z niej korzystać także osoby uczestniczące w programach ograniczania picia, a nawet czynni alkoholicy?

Tak, jak wspominałem powyżej – aplikacja jest dla wszystkich. Nie zamykamy jej dla nikogo. Niezależnie od tego czy są to czynni alkoholicy czy uczestnicy terapii. Ważne, by chcieli zmieniać swoje życie. Ostatnio odnotowujemy nawet znaczne przyrosty użytkowników do bazy. To tylko pokazuje, że dobie społecznej izolacji, tego typu narzędzia są bardzo potrzebne. Wzrósł także średni czas spędzany w aplikacji i obecnie wynosi on 14 minut. Wynika to też z faktu, że aplikacja w podstawowej wersji, a w tym dostęp do społeczności i czatu, jest i będzie zawsze bezpłatna.

Nadal trwają prace nad rozwojem aplikacji, dodajecie kolejne przydatne funkcjonalności, rozwiązania… Jakie są zatem Wasze plany na najbliższą przyszłość?

Cały czas pracujemy nad naszym rozwiązaniem. Obecnie jesteśmy na etapie wprowadzania pakietów subskrypcyjnych, które zwiększą naszą funkcjonalność o dostęp do treści motywacyjnych czy webinary z osobami, które wygrały z uzależnieniem. A to tylko wycinek tego, co zaprezentujemy już niebawem.

Jak ma wyglądać docelowa aplikacja – jakie funkcje będzie miała aplikacja Helping Hand jako „ukończony” projekt?

Myślę, że Helping Hand zawsze będzie się rozwijać i co jakiś czas będziemy rozbudowywać nasz ekosystem i funkcjonalności. Związane jest to między innymi z tym, że technologie cały czas idą do przodu, a my chcemy je mocno wykorzystywać i wprowadzać w proces walki z nałogiem. Już dzisiaj mogę powiedzieć, że pracujemy nad rozszerzeniem platformy o inne uzależnienia (narkotyki, zakupoholizm, seksoholizm itd..), depresje oraz problemy żywieniowe (zaburzenia odżywiania). W planach mamy również ekspansję na rynki zagraniczne. To da szansę dostępu do Helping Hand uzależnionym z całego świata.

Dziękuję za rozmowę.

Marcin Brysiak, CEO Helping HendMarcin Brysiak – pomysłodawca Helping Hand. Twórca produktów internetowych i aplikacji mobilnych. Karierę zawodową rozpoczął w 2004 roku w branży telekomunikacyjnej; od 2011 roku tworzy start-upy technologiczne i uczestniczy w ich rozwoju (serwisy i produkty internetowe, aplikacje mobilne). Od kilku lat zajmuje stanowiska menedżerskie oraz zarządza projektami wspierającymi biznes oraz społeczną jego odpowiedzialność.

Grafika i fot.: Helping Hand

Skomentuj

Skip to content