Przejdź do treści głównej
Kobieta w czerwonym płaszczu stoi w bibliotece lub księgarni, trzymając w rękach kilka książek i przeglądając okładkę jednej z nich, a w tle widać regały pełne książek.
13 stycznia 2026

Kompulsywne zachowania rzadko zaczynają się spektakularnie. Zwykle są odpowiedzią na napięcie, zmęczenie, poczucie braku lub lęk. Z zewnątrz mogą wyglądać neutralnie, a nawet pozytywnie: zakupy, porządkowanie, praca czy… kupowanie książek. Książki kojarzą się z wiedzą, rozwojem i kulturą. Rzadko budzą niepokój. Z zewnątrz to pasja. W środku – napięcie, ulga i powracające poczucie winy. Czy można utracić kontrolę nad czymś, co społecznie uchodzi za wartościowe? Problem pojawia się wtedy, gdy kupowanie kolejnych przestaje być świadomą decyzją, a staje się powtarzalną próbą regulowania emocji. W psychologii mówimy wówczas o mechanizmie kompulsywnym, czyli zachowaniu utrwalanym dlatego, że przynosi chwilową ulgę, mimo że w dłuższej perspektywie generuje koszty.

Redakcja: Czym właściwie są zachowania kompulsywne? Czym jest kompulsywne kupowanie książek?

Elżbieta Grabarczyk-Ponimasz: Kompulsywność oznacza powtarzalne działanie podejmowane pod wpływem wewnętrznego przymusu, zwykle w celu obniżenia napięcia. Kluczowe są trzy elementy: utrata kontroli, krótkotrwała ulga oraz powtarzanie mimo negatywnych konsekwencji., szkód finansowych lub emocjonalnych. Nie chodzi o samą czynność, lecz o jej funkcję regulacyjną. Osoba nie działa dlatego, że chce, lecz dlatego, że czuje, iż musi. Kompulsywne kupowanie książek to o przykład uzależnienia behawioralnego, w którym nie substancja, lecz zachowanie staje się sposobem regulowania emocji. W przypadku książek problem bywa długo nierozpoznany, bo czynność sama w sobie jest społecznie akceptowana.

Czy to znaczy, że można uzależnić się od wszystkiego?

Nie od wszystkiego, ale od wielu zachowań, które zaczynają pełnić funkcję regulacyjną. Uzależnienie behawioralne nie dotyczy przedmiotu, lecz relacji osoby z daną czynnością. Jeśli działanie przynosi ulgę, przejmuje kontrolę nad decyzjami i jest powtarzane mimo negatywnych konsekwencji, mówimy o mechanizmie uzależniającym. To nie pasja jest problemem, lecz utrata wpływu.

Czy może Pani opowiedzieć o takiej sytuacji z praktyki?

Zgłosiła się do poradni osoba, która kompulsywnie kupowała książki. Już kilka dni po wypłacie w portfelu zostawało jej czterdzieści złotych. Właściwie całość swojego miesięcznego budżetu przeznaczała na nowe tytuły, zamawiane w księgarniach internetowych i kupowane stacjonarnie. Wiele egzemplarzy pozostawało nierozpakowanych. Sam moment zakupu przynosił wyraźną ulgę i poczucie sensu. Później pojawiał się wstyd, lęk o finanse i obietnica, że to ostatni raz. Z zewnątrz było to społecznie akceptowane, a nawet chwalone. W praktyce prowadziło jednak do zadłużenia, wstydu i narastającego napięcia.W jej przypadku książki były symbolem. Oznaczały rozwój, nadzieję, możliwość stania się kimś bardziej kompetentnym. Kupowanie dawało iluzję natychmiastowej zmiany. Czytanie nie nadążało za zakupami. Półki zapełniały się szybciej niż czas i zasoby emocjonalne. Mechanizm był powtarzalny: napięcie – zakup – ulga – poczucie winy – napięcie. Osoba ta odbyła wstępną konsultację w poradni, jednak nie zdecydowała się na podjęcie terapii. Uznawała, że „to tylko książki” i że poradzi sobie samodzielnie. To częsta sytuacja w przypadku nietypowych uzależnień behawioralnych, bo brak społecznego potwierdzenia problemu utrudnia jego uznanie.

Co mówią badania o kompulsywnym kupowaniu?

W literaturze opisuje się je jako wynik współdziałania czynników biologicznych i psychologicznych. W badaniach nad kompulsywnym kupowaniem wskazuje się na związek z impulsywnością, perfekcjonizmem i obniżonym nastrojem. Szacuje się, że problem może dotyczyć kilku procent populacji dorosłych. Aktywacja układu nagrody w fazie antycypacji wzmacnia zachowanie, nawet jeśli sama czynność nie przynosi długotrwałej satysfakcji. Istotne są także zniekształcenia poznawcze, takie jak przecenianie korzyści i minimalizowanie kosztów. Coraz częściej podkreśla się także rolę środowiska cyfrowego, które sprzyja impulsywnym decyzjom poprzez łatwość zakupów i stałą dostępność bodźców. Kompulsywne kupowanie częściej występuje u osób z trudnościami w regulacji emocji, podwyższonym poziomem lęku oraz obniżonym nastrojem. W fazie planowania zakupu aktywuje się układ nagrody, szczególnie w momencie antycypacji. To oczekiwanie, przeglądanie ofert i dodawanie do koszyka generują silne pobudzenie. Sama rzecz ma mniejsze znaczenie niż proces. W przypadku książek dochodzi jeszcze czynnik tożsamościowy. Literatura bywa powiązana z obrazem osoby ambitnej i rozwijającej się. Zakup może więc wzmacniać poczucie wartości, nawet jeśli realna zmiana nie następuje.

Dlaczego tak trudno to zauważyć?

Bo to zachowanie jest społecznie akceptowalne, czy wręcz nagradzane. Nikt przecież nie krytykuje osoby kupującej książki. Wręcz przeciwnie, bywa podziwiana. To sprawia, że sygnały ostrzegawcze, takie jak zadłużenie czy narastające napięcie, są bagatelizowane. Pojawia się racjonalizacja: „inwestuję w siebie”, „to rozwój”. Tymczasem kluczowe pytanie brzmi: czy mam wybór, czy działam pod przymusem?

Jak odróżnić pasję od uzależnienia behawioralnego?

Nawyki i pasje są elastyczne i nie wiążą się z silnym napięciem. Można zrezygnować lub odłożyć zakup bez silnego dyskomfortu. W mechanizmie uzależniającym pojawia się napięcie, trudność w powstrzymaniu się i powtarzalność mimo szkód. Jeśli próba rezygnacji z danego zachowania lub jgo ograniczenia wywołuje niepokój, drażliwość lub poczucie utraty kontroli, to sygnał ostrzegawczy. Kluczowe jest pytanie: czy mam wybór? Jeżeli odpowiedź brzmi „nie”, warto przyjrzeć się temu bliżej.

Jakie mechanizmy podtrzymują kompulsywność?

Po pierwsze, uczenie się poprzez ulgę. Mózg zapamiętuje, że działanie obniża napięcie. Po drugie, zniekształcenia myślenia, na przykład „to ostatni raz” lub „bez tego sobie nie poradzę”. Po trzecie, unikanie emocji. Zamiast przeżyć lęk czy smutek, osoba wchodzi w działanie. Z czasem powstaje pętla, w której każda próba zmiany wywołuje jeszcze większe napięcie.

Jakie narzędzia mogą pomóc osobom, które rozpoznają u siebie ten mechanizm?

Podstawą jest zatrzymanie automatyzmu, wprowadzenie pauzy przed zakupem, na przykład 48 godzin. W terapii pracujemy z tzw. pauzą między impulsem a działaniem. Nawet kilkuminutowe odroczenie pozwala osłabić napięcie. Pomocne jest także prowadzenie krótkiego zapisu emocji poprzedzających zachowanie. Warto ustalić realny budżet i zasadę: jedna przeczytana książka przed kolejnym zakupem. Kolejnym krokiem jest praca nad przekonaniami i budowanie alternatywnych sposobów regulacji, takich jak ruch, rozmowa czy techniki oddechowe. Kompulsywność to wyuczony mechanizm radzenia sobie z napięciem. Jeśli zrozumiemy jego funkcję, możemy stopniowo zastępować go bardziej adaptacyjnymi strategiami. Ważna jest także praca nad tolerancją dyskomfortu, czyli stopniowe uczenie się, że napięcie może minąć bez natychmiastowej reakcji. Celem nie jest całkowita rezygnacja z książek, lecz odzyskanie wpływu.

Co powiedziałaby Pani osobie, która waha się, czy to już problem?

Że warto przyjrzeć się funkcji zachowania. Jeśli kupowanie przynosi ulgę, ale w dłuższej perspektywie generuje wstyd i lęk, to sygnał, że emocje domagają się innej formy zaopiekowania. Uzależnienia behawioralne mogą dotyczyć także działań społecznie cenionych. Najważniejsze jest nie to, co kupujemy, lecz czy mamy realny wybór. Kompulsywne kupowanie książek pokazuje, że mechanizm uzależnienia nie zależy od przedmiotu, lecz od sposobu regulowania emocji. Świadomość tego procesu to pierwszy krok do zmiany. Wsparcie specjalisty może pomóc uporządkować napięcie i odzyskać poczucie wpływu. Rozwój zaczyna się od wyboru, nie od przymusu.

Elżbieta Grabarczyk-Ponimasz – psycholog z ponad 20-letnim doświadczeniem w pracy terapeutycznej i szkoleniowej, certyfikowana specjalistka psychoterapii uzależnień i mediatorka. Autorka książek, e-booków oraz licznych artykułów popularyzujących wiedzę z zakresu psychologii i psychoterapii, a szczególnie profilaktyki i terapii uzależnień oraz przeciwdziałania dyskryminacji i przemocy. Obecnie pracuje w Poradni Terapii Uzależnienia od Alkoholu i Współuzależnienia na warszawskim Mokotowie oraz prowadzi własną praktykę terapeutyczną, w której udziela wsparcia osobom znajdującym się w kryzysowych momentach życia, zmagającym się z żałobą, a także borykającym się z uzależnieniami i współuzależnieniem.

Zostaw swój komentarz:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Mogą Cię zainteresować:

Sześcioro nastolatków siedzi na schodach na świeżym powietrzu, uśmiechając się i wiwatując, trzymając w rękach książki lub zeszyty. Niebo jest błękitne, a w tle widać drzewa, co nadaje scenie żywy i radosny klimat.

Początek szkoły średniej bez lęku i stresu. Ruszają zapisy na bezpłatne warsztaty „TAKA GRUPA” w Warszawie

Grupa uśmiechniętych nastolatków siedzi razem na świeżym powietrzu, układając dłonie w środku w geście zgrania zespołowego. Na trawie obok nich leżą przybory szkolne i piłka do koszykówki.

Centrum Ingenium: otwarto zapisy na bezpłatną grupę terapeutyczno-rozwojową dla młodzieży na Pradze-Południe

Uśmiechnięte matka i córka przytulają się i bawią

„Jak być mamą po trudach bycia córką?” Fundacja C.E.L. zaprasza warszawianki na bezpłatne warsztaty

para siedzi na przeciwko siebie i rozmawia

„Jak mówić NIE bez poczucia winy?” Bezpłatne letnie warsztaty Fundacji C.E.L. dla mieszkańców Warszawy

The owner of this website has made a commitment to accessibility and inclusion, please report any problems that you encounter using the contact form on this website. This site uses the WP ADA Compliance Check plugin to enhance accessibility.