Przejdź do treści głównej
kobieca ręka i narkotyki na czarnym tle, narkotyki zabijają
29 listopada 2024

Co dzieje się w organizmie po użyciu kokainy? Na czym polega największa pułapka tego narkotyku? Zapytaliśmy psychologa, specjalistę psychoterapii uzależnień i współuzależnień Łukasza Krzysztonia.

Jak działa kokaina?

Szybko. To działanie właściwie natychmiastowe. Zazwyczaj bardzo przyjemne, euforyczne. Człowiek po kokainie jest bardziej pobudzony.

W filmach użycie tego narkotyku jest często pokazane w dosyć pozytywny sposób…

Z początku to uczucie dla wielu osób jest pozytywne i na tym polega pułapka. Dodatkowo ludzie często nadają tej substancji dodatkowe, związane z czymś przyjemnym, znaczenie. To ekspresowe działanie związane jest z dopaminą i serotoniną. Kokaina bardzo rozkręca działanie tych hormonów. Jednak tak jak gwałtownie ta przestrzeń się otwiera, tak samo się zamyka. Osoba zazwyczaj już 30-40 minut po pierwszej dawce, dobiera kolejną.

W końcu zażywanie kokainy zmienia się w balansowanie pomiędzy wielką przyjemnością, a stanem depresyjnym, lękiem, smutkiem, przygnębieniem. Pacjenci często przyznają, że co pół godziny, co godzinę, dobierają kolejne dawki, żeby poczuć się dobrze, ale po pewnym czasie – co potwierdzają też badania – nie przynosi to już przyjemności. Osoba zaczyna być nadpobudliwa, czuje lęk i panikę, nieraz dochodzą do tego paranoja i myśli obsesyjne.

Dlaczego tak się dzieje?

Organizm nie jest w stanie wyprodukować tyle dopaminy i serotoniny. Zaburzają się funkcje ciała, również dlatego, że człowiek nie odpoczywa. Kokaina podobnie jak amfetamina sprawia, że nie chce się nam spać. Kolejna kwestia – jesteśmy po niej w stanie wypić więcej alkoholu, bo mamy przypływ mocy. Pacjenci zgłaszają, że to dla nich niesamowite uczucie, że będąc pod wpływem narkotyku, czują, jakby bardziej trzeźwo myśleli, mają wyostrzone zmysły. Na terapii przyznają, że stan ten był tylko pozorny i nie miał nic wspólnego z trzeźwym myśleniem.

Jakie dawki kokainy sprawiają, że zamiast euforycznego stanu zaczynamy odczuwać negatywne następstwa spożycia?

Tak naprawdę u każdej osoby może zadziałać to inaczej i będzie zależeć od wielu czynników. Praktyka pokazuje mi również, że niezależnie od tego, czy określilibyśmy “w miarę bezpieczną dawkę”, chociaż taka nie istnieje, to pacjenci w którymś momencie i tak przekraczają dawki. Pracuję z pacjentami nad ograniczaniem picia alkoholu lub palenia marihuany i takie terapie przynoszą skutek. Nie pamiętam skutecznej pracy nad ograniczeniem kokainy. Wcześniej czy później osoba zażywająca, zaczyna kombinować i wracać do większych dawek. Kokaina to silny narkotyk, bardzo silnie uzależniający.

To prawda, że już po pierwszym użyciu kokainy można się od niej uzależnić?

Gdy pytam pacjentów wprost, czy uważają, że ich uzależnienie zaczęło się wraz z pierwszym użyciem kokainy, najczęściej odpowiadają, że tak. To jest bardzo interesujące, bo jeżeli chodzi o kokainę, to do inicjacji często dochodzi około 30 roku życia. Gdy ktoś trafia do nowej pracy, pojedzie na wyjazd integracyjny, wchodzi w związek lub nową grupę znajomych.

To też dosyć drogi narkotyk.

To prawda, cena również wpływa na to, że do inicjacji dochodzi na późniejszym etapie życia, chociaż młodzież też potrafi w różny sposób zdobyć kokainę. Jednak myślę, że istotna jest jeszcze jedna sprawa. Wspomniałem o euforycznym odczuciu po kokainie i to bardzo trafia w potrzeby osób, które dużo pracują, żyją szybko, zarządzają, chcą poradzić sobie ze stresem, odgonić zmęczenie. Chcą, jak to się mówi w korporacjach, “dowozić”. Wspominała pani o tym, jak kokaina pokazywana jest w filmach. Osoba po zażyciu dostaje kopa, ma super moc, jest w działaniu, zdobywa cele. To kuszące.

Kokaina sprawia, że jesteśmy bardziej otwarci, charyzmatyczni, zabawni. Możemy bawić się dłużej, lepiej, więcej wypić.

Wiele osób zgłasza, że kokaina daje im poczucie większego kontaktu z innymi. Czują wtedy, że mogą się otworzyć, rozmawiać, być razem. To też sprawia, że często osoby, które razem zażywają, tworzą rytuał – podobny do stuknięcia się kieliszkami. Tutaj rytuałem jest przygotowanie działki i zaaplikowanie narkotyku.

Spotkałam się z opinią, że kokaina to czysty narkotyk, nie to, co heroina. Dlatego jest takim doskonałym dodatkiem do weekendowych imprez.

Przyzwolenie na alkohol też jest mocno powiązane z hasłami w stylu “ze mną się nie napijesz?”, “kto nie pije, ten…”. Służy to gloryfikowaniu i bagatelizowaniu skutków substancji. Podobnie jest z kokainą. Uznawanie jej za “czystą”, doskonałą na imprezę, to oswajanie z narkotykiem. Jest to związane z mechanizmem uzależnienia i koloryzowaniem wspomnień. Czyli wybieram tylko to, co dobrze kojarzy mi się z substancją psychoaktywną.

Uzależnienie to sprytna choroba. Gdy pojawia się myśl, żeby wziąć kolejną dawkę, nie będziemy zastanawiać się nad negatywnymi konsekwencjami. Przypomnimy sobie to, co miłe. Pomagają w tym eufemizmy. Tak jak osoby uzależnione zdrabniają i mówią o “piwku” czy “wódeczce”, tak wśród kokainistów też funkcjonują powiedzonka. Stąd na przykład określenie, że “Mikołaj jedzie saniami” czy “worek ze śniegiem”.

To miłe.

O to właśnie chodzi, żeby skupiać się na tym, co miłe. To też związane jest z mechanizmem minimalizowania strat. Polega on na tym, że łatwiej zapomnieć o tym, że po trzeciej dawce mamy ataki paniki, napady agresji, zaczynamy być nerwowi, nie przesypiamy nocy, cały kolejny dzień dochodzimy do siebie, znowu nie mamy przez to wolnego czasu w weekend, dwa dni mieliśmy depresyjny stan.

Użycie kokainy to terapia szokowa dla organizmu?

Z początku jak najbardziej. Organizm ma problem z połapaniem się, co się dzieje, ale jednocześnie zaczyna się przyzwyczajać do skrajnie bodźcujących stanów – czuje albo silny spadek, albo mocne pobudzenie. To, co pomiędzy przestaje być “normalne”, satysfakcjonujące, wystarczające. Z tego wynika potrzeba szukania wrażeń, zażycie kolejnej dawki. Po kolejnych porcjach substancji psychoaktywnych organizm zaczyna sztucznie wydzielać dopaminę i serotoninę. Nie wystarczy mu już wydzielanie z aktywności, które wcześniej dawały przyjemność – biegania, rozmowy, pójścia na kawę czy do teatru.

I już pierwszy raz z kokainą może doprowadzić do takiego zaburzenia w organizmie?

Podam takie typowe hasło po pierwszym razie: “super, że się nie uzależniłem. Ciekawe, kiedy teraz będzie impreza?”. Każdy mówi, że się nie uzależnił, że przecież było bardzo fajnie, nic złego się nie stało, kontroluję moje branie i jeżeli wezmę raz w miesiącu, to tylko dla zabawy, a nie dlatego, że jestem uzależniony.

A zgodnie z definicją – czy to programu 12 kroków AA i AN, czy ICD-11 – trzeba pamiętać, że pierwsza część jest o tym, że owszem utrata kontroli nad zażywaniem substancji jest istotna, ale głównie chodzi o to, że człowiek, gdy ma kontakt z substancją, to staje się ona dla niego tak ważna, że traci kontrolę nad życiem, nad zachowaniami, traci wartości, które były dla niego ważne.

Często na terapię przychodzą do mnie przedsiębiorcy, ludzie na wysokich stanowiskach, rozkręcający własne interesy i przyznają, że im się wydawało, że “ogarniają”. Dopiero na terapii dostrzegają, że ogarniali, ale przestrzeń do używania narkotyków. To częsty wniosek – że szukałem miejsca, okazji, sposobności. Dopiero trzeźwi rozumieją, co to znaczy, że czymś zarządzają, że nakrzyczenie na pracownika nie było oznaką kontroli, a iluzją. Terapia pozwala zmienić postrzeganie, wziąć odpowiedzialność, wykonać swoje obowiązki.

Jak kokaina wpływa na ciało?

Osoby, które zażywają kokainę, mają większe pragnienie, tym bardziej że narkotyk ten bardzo często łączony jest z alkoholem. Warto podkreślić, że nie zawsze będzie “po kimś widać”, że korzysta z narkotyków. W przypadku kokainy istotny jest natomiast nos – to przez niego wciąga się proszek, więc charakterystyczny staje się tak zwany katar kokainowy, który wynika z podrażnienia śluzówki.

I tutaj wrócę do mitu, że “kokaina jest czysta”, bo przecież nie używa się strzykawki. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że wkładając do nosa banknot czy rurkę używaną przez innych, może dojść do zakażenia, na przykład wirusowym zapaleniem wątroby. W śluzówce nosa dochodzi do mikrouszkodzeń, a drobinki krwi łatwo się przenoszą. Podawanie sobie tego samego przedmiotu, za pomocą którego zażywa się narkotyk, często jest rytuałem. Inną formą przyjmowania kokainy jest palenie cracku.

Resztki proszku często palcem wciera się w dziąsła, a w czasie seksu – w miejsca intymne. Mówimy cały czas o bardzo delikatnych częściach ciała.

To prawda, właśnie przez uszkodzone błony śluzowe, dochodzi do zakażeń. Po kokainie wzrasta ryzyko zarażenia HIV, również dlatego, że używki sprawiają, że stosunek może stać się bardziej agresywny, ciało jest mniej czułe na doznania, muszą być one silniejsze. Do tego dochodzi euforia i intensywność, co sprawia, że łatwiej przekroczyć granice. Dlatego dochodzi do otarć, podrażnień czy pęknięcia prezerwatywy.

Dlaczego tak łatwo wpaść w pułapkę używania kokainy?

Przede wszystkim dlatego, że kokaina wiąże się z podwójną motywacją – z jednej strony chcę więcej przyjemności, więc ją biorę. Z drugiej – zjazd po kokainie to gwałtowny spadek w dół, więc biorę, żeby uniknąć stanu depresyjnego. Nagle okazuje się, że to pułapka. Często słyszę od pacjentów, że działa tutaj mechanizm “biorę narkotyk/piję alkohol, żeby poradzić sobie z depresją”. A bardzo często ta depresja spowodowana jest używaniem tych substancji. To błędne koło. Kolejne dawki nie sprawiają, że się uspokajamy, odprężamy i polepszamy sytuację. Dzieje się odwrotnie.

Zostaw swój komentarz:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Mogą Cię zainteresować:

Smutna dziewczyna siedzi sama na pomoście

Neuroróżnorodność i alkohol. Czynnik ryzyka czy szansa na rozwój?

Młoda dziewczyna idzie po mieście wśród tłumu

Pokolenie Z pije mniej, ale to nie znaczy, że jest mniej narażone na uzależnienia

Lekarka mierzy obwód w pasie kobiety z nadwagą

Leczenie otyłości a spożycie alkoholu. Wyniki badań

Grupa ludzi z kuflami piwa w rękach

Alkohol a nawyki żywieniowe i dieta. Jak alkohol wpływa na to, co jemy

The owner of this website has made a commitment to accessibility and inclusion, please report any problems that you encounter using the contact form on this website. This site uses the WP ADA Compliance Check plugin to enhance accessibility.