alkohol a karmienie piersiąO ile picie alkoholu w ciąży to temat, w którym kobiety zyskują coraz większą świadomość, o tyle picie alkoholu w okresie karmienia piersią wciąż budzi sporo kontrowersji. Nawet sami lekarze i specjaliści zalecają praktyki, które nie mają potwierdzenia w badaniach naukowych i mają różne opinie. Jak to zatem jest? Czy kobieta, która karmi piersią, może pić alkohol?

Czy można pić alkohol i karmić piersią?
Tak, ale trzeba bardzo uważać na dawki, bo bezpieczne karmienie to tylko takie, kiedy mama nie ma we krwi alkoholu. Oficjalnie uznawanym za słuszne jest podejście promowane przez Australian Breastfeeding Association. Po spożyciu jednej lampki (100 ml) wina 13,5-procentowego czy małego piwa (5 procentowego) kobieta powinna odczekać minimum 2 godziny, zanim przystawi dziecko do piersi. W tym czasie organizm kobiety metabolizuje wypity alkohol i po dwóch godzinach od spożycia jednej lampki wina czy małego piwa nie powinno być po nim śladu.

Jednak należy pamiętać, że zasada dwóch godzin dotyczy: po pierwsze, wskazanych porcji i stężeń, a po drugie: nie zawsze działa nawet w stosunku do tej ilości alkoholu. Alkohol utrzymuje się w pokarmie kobiety tak długo, jak w jej krwi. To, jak długo organizm metabolizuje alkohol, zależy od kilku czynników, m.in.: wagi, wzrostu, tego, co jadłyśmy i ile wypiłyśmy alkoholu.

Z tego powodu dokładne wyliczenie, kiedy we krwi nie będzie promili, jest dość skomplikowane i nie ma na to jednej reguły. Można posłużyć się do tego „alkoholowym liczydełkiem” rekomendowanym przez PARPA. Wówczas przekonamy się, że kobieta drobnej postury (160 cm wzrostu, 55 kg wagi) po dwóch godzinach od wypicia jednej lampki wina nie jest zupełnie trzeźwa i lepiej, by nie przystawiała dziecka do piersi.

Jednak eksperci ostrzegają: wyliczenie, ile czasu zajmie nam trzeźwienie, to nie jest sposób, by regularnie pić alkohol w czacie karmienia piersią. Organizm nie zawsze metabolizuje alkohol w tym samym tempie. Wiele zależy od naszej kondycji czy diety. Regularne picie alkoholu również ma na to wpływ!

Karmienie piersią i alkohol – fakty i mity
Popularnym mitem powtarzanym do dziś przez niektórych lekarzy i położne (!) jest stwierdzenie, że picie piwa pobudza laktację, więc na kryzysy laktacyjne warto po nie sięgnąć. Faktem jest, że słód jęczmienny pobudza laktację, jednak tak samo pewne jest, że alkohol ją zaburza. Zatem picie piwa nawet o niskiej zawartości alkoholu nijak ma się do wyjścia z kryzysu laktacyjnego.

Innym mitem dotyczącym karmienia piersią i picia alkoholu jest przekonanie, że po spożyciu alkoholu należy odciągnąć pokarm, nim przystawimy dziecko do piersi. To nieprawda. Pokarm jest na bieżąco filtrowany. Jeśli poziom stężenia alkoholu we krwi mamy spada, spada on też w pokarmie. Najwyższe stężenie alkoholu we krwi mamy 30-60 minut po jego spożyciu. W tym samym czasie najwyższe stężenie alkoholu jest również w mleku mamy.

Warto pamiętać, że nie istnieje bezpieczna dawka alkoholu. Najnowsze wyniki badań opublikowane w międzynarodowym czasopiśmie medycznym „The Lancet” potwierdzają, że każda dawka alkoholu negatywnie wpływa na zdrowie.

Źródła:
https://www.hellozdrowie.pl/karmienie-piersia-a-promotorka-karmienia-piersia-odpowiada-na-najczesciej-wyszukiwane-hasla-w-google/#karmienie-piersia-a-winohttps://ciazabezalkoholu.info/alkohol-w-czasie-karmienia-piersia/https://www.sosrodzice.pl/czy-slod-jeczmienny-pobudza-laktacje-czyli-kto-pije-piwo-by-miec-wiecej-mleka/

Fot: Pixabay

Udostępnij

Napisz komentarz