czerwona twarz po alkoholuWysuszona i zwiotczała skóra, popękane naczynka, trądzik, opuchnięte oczy, czerwona twarz po alkoholu. To tylko niektóre ze zmian widocznych „gołym okiem” w przypadku osób pijących nadmiernie. O tym, jakie procesy zachodzą w organizmie po spożyciu alkoholu i jak one wpływają na naszą urodę, mówi mgr Magdalena Najbar, kosmetolog i dietetyczka.

Redakcja: Jak alkohol wpływa na nasz wygląd zewnętrzny?

Magdalena Najbar: Alkohol pity w nadmiarze wpływa negatywnie na szereg układów w organizmie człowieka, w tym na urodę. A jak wpływa – zależy to od ilości wypijanych trunków. Cukier obecny w składzie alkoholu przyjmowany w namiarze powoduje szybsze starzenie się komórek oraz tkanek, a także wywołuje zmiany w DNA. Spowalnia produkcję kolagenu – głównego składnika budulcowego skóry, przyspiesza procesy starzenia wywołane przez wolne rodniki. Alkohol również bardzo silnie odwadnia skórę, przez co gorzej wchłania ona składniki odżywcze, a przesuszona skóra jest mniej odporna, łatwiej ulega mikrourazom, przy jednoczesnym utrudnionym procesie naprawczym z racji odwodnienia. Cera u osób pijących staje się matowa, bardziej wrażliwa i skłonna do podrażnień. W dłuższej perspektywie zaczyna przybierać brzydki, szaro-żółty odcień, wygląda na zmęczoną i starszą niż w rzeczywistości.

Pamiętajmy również, że alkohol, a także jego główny metabolit, aldehyd octowy, są bezpośrednio toksyczne dla tkanek. Co więcej, wchodzą w bezpośrednie reakcje z fizjologicznymi substancjami w organizmie. Działanie pośrednie alkoholu polega na silnym wpływie na homeostazę ustroju poprzez działanie na układ wegetatywny, endokrynny, odpornościowy, gospodarkę wodno-elektrolitową, wchłanianie niezbędnych składników odżywczych, itp. Podsumowując: źle działający organizm = źle wyglądająca skóra.

O jakich procesach mówimy? Co się dzieje w organizmie człowieka, bo zmiany w wyglądzie, np. czerwona twarz po alkoholu, są raczej objawem, skutkiem picia?

Nadmierna konsumpcja alkoholu prowadzi do wytworzenia tzw. stresu oksydacyjnego. Dochodzi wówczas do zwiększonej podatności na uszkodzenia wywołane przez wolne rodniki tlenowe (związki powstające podczas metabolizmu etanolu). Alkohol, wpływając na przysadkę mózgową, powoduje zmniejszenie uwalniania jednego z hormonów – wazopresyny. W efekcie oszukuje organizm, który zwiększa produkcję moczu i – chcąc się pozbyć nadmiaru wody – odwadnia się. Odwodniona skóra jest sucha, wrażliwa, skłonna do podrażnień.

Ma miejsce również wypłukiwanie składników odżywczych lub zaburzenie ich przyswajania w układzie pokarmowym, a co za tym idzie – dochodzi do niedoboru witamin i minerałów. W konsekwencji paznokcie i włosy stają się łamliwe, a cera – poszarzała, pozbawiona blasku. U osób, które regularnie piją spore ilości alkoholu, szybciej pojawiają się zmarszczki. Jest to spowodowane zarówno odwodnieniem skóry, degeneracją, jak i właśnie wypłukiwaniem z organizmu składników, istotnych dla jej właściwego funkcjonowania, m.in. witaminy A i z grupy B, a także wapnia, kwasu foliowego i cynku. To dlatego alkoholiczki wyglądają na kilka lat starsze, niż mówi to metryka.

Podpuchnięte oczy, zmarszczki, czerwona twarz po alkoholu – to już wiemy. A czy popękane naczynka również mogą być skutkiem nadużywania alkoholu?

W wyniku picia alkoholu dochodzi do rozszerzenia naczyń krwionośnych, które jest często widoczne jako tzw. rumień na twarzy. Jeśli dzieje się to rzadko, to nie pozostawia trwałych szkód. Natomiast jeśli takie zjawisko się powtarza, to w pewnym momencie naczynia tracą swoją elastyczność, przestają się kurczyć i na naszej twarzy widzimy tzw. przetrwały rumień. Osoby pijące – te z cerą naczyniową – są na niego dodatkowo bardziej narażone. W wyniku „wystawiania” skóry na negatywne czynniki, takie jak wzmożona reaktywność naczyń, może dojść do rozwoju trądziku różowatego, którego jednym z objawów jest tzw. rhinophyma – guzowaty czerwony nos, który można zauważyć głównie u mężczyzn. Choć przypadłość ta nie zawsze jest związana z piciem alkoholu.

Jak zatem wygląda osoba nadużywająca alkoholu? Czy jesteśmy w stanie patrząc na człowieka ocenić, że ma problem?

Można to skutecznie ukrywać, bo objawy te nie są jednoznaczne, charakterystyczne tylko dla uzależnienia od alkoholu. Pojawiają się obrzęki na twarzy, szczególnie w okolicach oczu. Alkoholicy mają wyniszczony organizm, który przyswaja składniki odżywcze w sposób zaburzony. Do tego dochodzi często dieta uboga w składniki odżywcze, w konsekwencji są bardzo szczupli, niedożywieni. Z drugiej zaś strony może pojawić się nadwaga. Alkohol sam w sobie jest kaloryczny (ze względu na wysoką zawartość cukru), ale tycie potęguje również spożywanie niezdrowych przekąsek, co często towarzyszy piciu, itp.

Zostańmy na sekundę przy temacie wagi – ile możemy przytyć pijąc nadmiernie i czy łatwo potem tę wagę zrzucić?

Nie da się prosto odpowiedzieć na to pytanie, bo wszystko zależy od ilości spożytego alkoholu, aktywności danej osoby, predyspozycji genetycznych itd. Niektórzy mają tendencję do tycia, inni nie. Jedni pijąc alkohol nie czują głodu, innych znów „ciągnie” do niezdrowych przekąsek. Na pewno regularne, ale nie patologiczne picie, może spowodować przybranie np. 1 kg miesięcznie. Wydaje się, że to nie jest dużo, ale patrząc w skali roku to będzie 12 kg na plusie, a to już spora i zauważalna, a przede wszystkim niekorzystna dla zdrowia nadwyżka. A ze zrzuceniem – jednym idzie łatwiej, innym trudniej, zależy od samozaparcia.

Trzeba także pamiętać, że z jednego nałogu – alkoholizmu – można przejść w inny – np. nadmierne objadanie się i stać się otyłym. Ale można znaleźć sobie również tzw. zdrowy nałóg: pójść np. w sport i zbudować fajną, atletyczną i zdrową sylwetkę.

Czy można wskazać, od którego momentu zmiany w wyglądzie są nieodwracalne? A może są odwracalne i odstawienie alkoholu wystarczy?

Na to pytanie również ciężko odpowiedzieć, ponieważ każdy z nas ma inną tolerancję na alkohol.

Jak podaje WHO umiarkowana dawka alkoholu to jeden drink dziennie dla kobiet, czyli około 13–15 g etanolu. Dla mężczyzn z kolei to 1-2 drinki. To w przeliczeniu 300 ml piwa 5% (szklanka), 150 ml wina 10% (lampka), 40 ml wódki 40% (kieliszek). Ale wiadomo też, że nie ma bezpiecznej dawki alkoholu. Nawet najmniejsza działa toksycznie na nasz organizm, szczególnie na mózg, prowadząc do uszkodzenia komórek.

Po okazjonalnej imprezie warto wypić dużo wody, przyjąć elektrolity i porządnie się wyspać. Jeśli jednak ktoś spożywa alkohol regularnie i doprowadzi np. do uszkodzenia wątroby, to w wyniku nieprawidłowego działania tego narządu nasz organizm będzie gorzej pracował, a skóra – będzie gorzej wyglądała, bo to właśnie wątroba odpowiada za detoksykację organizmu. Nadmiar toksyn będzie widoczny np. jako wspominana poszarzała cera. I w zależności od tego, do jak ciężkich objawów doprowadzimy, to zmiany w naszym wyglądzie w wyniku picia alkoholu będą odwracalne lub pozostaną z nami na zawsze.

Dziękuję za rozmowę.

mgr Magdalena Najbar – kosmetolog i dietetyk warszawskiego Centrum Medycyny Nowoczesnej Triclinium. Absolwentka Wyższej Szkoły Zdrowia, Urody i Edukacji w Poznaniu na kierunku kosmetologia oraz Uniwersytetu Medycznego im. K. Marcinkowskiego w Poznaniu na kierunku dietetyka.

Fot. Eugenia Maximova, Unsplash.com

Skomentuj

Skip to content