
Gdy pojawia się decyzja o zaprzestaniu picia, bardzo często wraz z nią pojawia się lęk o
przyszłość – jak to będzie bez alkoholu? Jak przeżyć pierwszą majówkę, święta, sylwestra,
randkę… a co najważniejsze: czy kiedykolwiek będę szczęśliwa lub szczęśliwy? To pytanie
zadaje sobie mnóstwo osób wkraczających na drogę abstynencji i nie jest to oznaka słabości.
Bardzo często to właśnie ten lęk hamuje i ogranicza przed zmianą w życiu. Trwanie w
aktywnym uzależnieniu daje poczucie iluzji szczęścia i radości. Najczęściej jest to związane z
ulgą od wewnętrznego napięcia, która subiektywnie postrzegana jest jako „bycie
szczęśliwym”. O tym, czy można być szczęśliwym w trzeźwości i jak sobie w tym pomóc,
odpowiada Aneta Półtorak – certyfikowana specjalistka psychoterapii uzależnień.
Jakie uczucia pojawiają się po odstawieniu substancji psychoaktywnych?
Aneta Półtorak: Nieprawdą jest, że w każdym przypadku pojawia się jedno, konkretne
uczucie. Jest to szalenie indywidualne. W przypadku odstawienia alkoholu i pojawienia się
zespołu abstynencyjnego najczęściej dominującą emocją jest lęk, niepokój lub napięcie. Jest
to również związane z dysregulacją w układzie nagrody. Tak po prostu działa biologia i
chemia niesamowitego organu, jakim jest mózg. Od lat obserwuję, że wśród osób
uzależnionych panuje przekonanie, że trzeźwienie to cierpienie.
Trzeźwienie nie jest tożsame z cierpieniem?
Aneta Półtorak: Początki bywają trudne, a objawy zespołu abstynencyjnego często wymagają
wsparcia specjalistów, a czasem nawet pobytu w szpitalu na oddziale detoksykacji. Trudno
mówić o braku cierpienia, kiedy pojawia się tachykardia, drżenia, lęki czy biegunka – nie
wspominając już o innych, poważniejszych objawach zagrażających zdrowiu, a nawet życiu.
Ten etap jest jednak niezbędny, aby wkroczyć na ścieżkę trzeźwienia. Warto pamiętać, że
trzeźwienie to przede wszystkim proces – nie kończy się on na wyjściu ze szpitala czy
ustąpieniu objawów fizycznych. To proces związany ze zmianami życiowymi, rozwojem,
poznawaniem samego siebie oraz przeżywaniem żałoby.
Czy można przechodzić żałobę po rozstaniu z substancją psychoaktywną?
Aneta Półtorak: Jak najbardziej. Wszystko to, co pojawia się w człowieku po odstawieniu
substancji, jest ważne i warte zaopiekowania. Substancja w życiu osoby uzależnionej pełni
określoną funkcję – reguluje emocje, daje poczucie ulgi, wpływa na samoocenę. Gdy znika,
często pojawia się poczucie ogromnej straty. To paradoks, bo traci się coś, co jednocześnie
niszczyło, a czasem nawet zabijało – i było głównym źródłem cierpienia.
Czyli mogą pojawiać się różne fazy żałoby?
Aneta Półtorak: Tak. Uzależnienie bezlitośnie wgryza się w różne sfery życia i gdy dochodzi
do rozstania z substancją, mogą pojawiać się różne emocje: zaprzeczenie, tęsknota – często
związana z idealizacją lub romantyzowaniem picia, złość, bunt, smutek. Docelowo dąży się
do tego, aby zbudować swoją tożsamość na nowo i zaakceptować nowy stan rzeczy. Każdy
przeżywa żałobę w swoim tempie i nie należy jej przyspieszać. Fazy żałoby nie są liniowe –
bywa, że ktoś w pewnym momencie zaczyna się cofać. Często pojawia się wtedy poczucie
winy lub zarzuty wobec siebie: „nie odczuwam radości z trzeźwienia”. Kluczowym elementem w takich momentach jest psychoedukacja – brak radości nie oznacza, że
„trzeźwość nie działa” ani że z daną osobą „jest coś nie tak”.
Czyli ten smutek jest potrzebny?
Aneta Półtorak: Nie można uciekać od smutku, bo tak czy inaczej on nas dopadnie. Smutek
pojawia się tam, gdzie ktoś lub coś miało dla nas znaczenie – wartość. Jest emocją
informacyjną: mówi o stratach, ale także o potrzebach. Za smutkiem mogą kryć się potrzeby
bliskości, wsparcia czy bezpieczeństwa. Smutek nie pojawia się wyłącznie wtedy, gdy „jest
źle” – jest raczej kierunkowskazem, który zaprasza do zatrzymania się, zwolnienia tempa i
zaopiekowania sobą.
Czy można pomóc sobie, by odnaleźć radość w trzeźwieniu?
Aneta Półtorak: Moim zdaniem tak – warto sobie pomagać, pamiętając, że kluczowy jest
czas. Każdy dzień abstynencji działa na korzyść osoby trzeźwiejącej. Mózg potrzebuje
miesięcy, aby odzyskać naturalną zdolność odczuwania przyjemności. Pacjenci często mówią,
że po odstawieniu substancji codzienność wydaje się „płaska”, pozbawiona skrajnych emocji.
Jestem przekonana, że aby radość mogła się pojawić, trzeba stworzyć odpowiednie warunki:
rutynę, higienę snu, regularne posiłki, ruch oraz unikanie przeciążenia. Pomocne bywa także
planowanie dnia, które zmniejsza chaos i napięcie.
Czym mogą być przyjemności?
Aneta Półtorak: To bardzo indywidualne, a jednocześnie niezwykle pomocne w wychodzeniu
z uzależnienia. Jednym z jego objawów jest utrata alternatywnych źródeł przyjemności –
wszystkie konstruktywne formy zostały zastąpione przez używanie substancji. Powrót do
dawnych lub odkrywanie nowych przyjemności sprzyja odzyskiwaniu radości. Często na
pytanie „co lubisz robić?” pada odpowiedź: „nie wiem”. To normalne. Trzeźwienie wiąże się
z poznawaniem siebie i odkrywaniem tego, co sprawia przyjemność. Warunkiem jest
otwartość na nowe, trzeźwe doświadczenia. Niejednokrotnie byłam świadkiem tego, że
trzeźwienie stawało się impulsem do odnalezienia życiowej pasji – dla jednych były to
górskie wędrówki, dla innych spacery, robienie na drutach czy wolontariat, np. w schronisku
dla zwierząt.
Co jeszcze wpływa na poczucie radości?
Aneta Półtorak: Uważność na to, co nas otacza. To dzięki niej mamy możliwość doświadczać
radości. Uważność nie tworzy radości – ona ją odsłania. Pozwala zauważać doznania,
reguluje układ nerwowy i obniża pobudzenie. Gdy życie zdominowane jest przez substancję
psychoaktywną, myśli krążą wokół niej, a wiele doświadczeń bezpowrotnie umyka. Praktyka
uważności zaczyna się bardzo prosto: od zauważenia oddechu, sygnałów z ciała, dźwięków
czy zapachów. Może to być choćby spacer po lesie i próba nazwania napotkanych drzew.
O czym warto pamiętać, gdy pojawia się smutek w trzeźwieniu?
Aneta Półtorak: Że żadna emocja nie jest ostateczna, a przeżyta emocja robi miejsce na
spokój… i radość.
Aneta Półtorak – certyfikowana specjalistka psychoterapii uzależnień, psychoterapeutka cbt w
trakcie szkolenia. Od lat pomaga osobom z uzależnieniem prowadząc sesje terapeutyczne i
psychoedukacyjne.






Dodaj komentarz