
W terapii uzależnienia od alkoholu coraz częściej odchodzi się od narracji o deficytach, kontroli i
„walce z nałogiem”. Zamiast tego rośnie znaczenie podejść, które koncentrują się na zasobach
pacjenta, jego sprawczości i realnych doświadczeniach zmiany. Dlaczego wzmacnianie
poczucia wpływu jest kluczowe dla trwałego zdrowienia?Jaką rolę odgrywa język terapeuty? W
jaki sposób terapia skoncentrowana na rozwiązaniach zmienia myślenie o leczeniu uzależnień?
Opowiada Dorota Bąk, certyfikowana specjalistka psychoterapii uzależnień pracująca w nurcie TSR.
Redakcja: Dlaczego w terapii uzależnienia od alkoholu coraz częściej podkreśla się znaczenie wzmacniania zasobów pacjenta, a nie wyłącznie pracy nad deficytami?
Dorota Bąk: Współczesna terapia uzależnień coraz wyraźniej odchodzi od modelu, w którym pacjent
definiowany jest przede wszystkim przez pryzmat braków, objawów i porażek. W praktyce klinicznej
widzimy, że długotrwałe koncentrowanie się wyłącznie na deficytach sprzyja utrwalaniu poczucia
wstydu, bezradności i zależności od systemu leczenia. Osoba z uzależnieniem zaczyna postrzegać
siebie jako kogoś „trwale uszkodzonego”, co paradoksalnie może osłabiać motywację do zmiany.
Terapia Skoncentrowana na Rozwiązaniach proponuje inną perspektywę: uznaje, że nawet w
najbardziej nasilonym uzależnieniu istnieją obszary sprawczości, kompetencji i wyboru. Wzmacnianie
zasobów nie oznacza zaprzeczania istnieniu problemu, lecz świadome przesunięcie uwagi na to, co
już działa lub działało w przeszłości. Dla wielu pacjentów jest to pierwsze doświadczenie, w którym
ktoś pyta nie tylko o straty, ale także o ich siłę, wytrwałość czy umiejętność przetrwania.
Praca na zasobach pozwala odbudować poczucie tożsamości poza rolą „alkoholika”. Pacjent zaczyna
dostrzegać siebie jako osobę zdolną do podejmowania decyzji, uczenia się na doświadczeniach i
wpływania na własne życie. To z kolei sprzyja większemu zaangażowaniu w terapię i zwiększa szanse
na trwałość zmiany. Zamiast walczyć z własną „słabością”, osoba uczy się korzystać z tego, co już
posiada — relacji, wartości, umiejętności czy doświadczeń życiowych.
Jak terapia skoncentrowana na rozwiązaniach definiuje pojęcie sprawczości w kontekście zdrowienia z uzależnienia?
W TSR sprawczość jest rozumiana jako zdolność osoby do dokonywania wyborów i wywierania
wpływu na swoje życie. Nawet w sytuacji silnych ograniczeń. W kontekście uzależnienia od alkoholu
oznacza to odejście od myślenia zero-jedynkowego. W nim pacjent jest albo całkowicie bezradny
wobec nałogu, albo w pełni „wyleczony”.
Sprawczość przejawia się w drobnych decyzjach. W momentach, gdy ktoś opóźnia sięgnięcie po
alkohol, wybiera inną formę radzenia sobie z napięciem lub decyduje się poszukać wsparcia. Nie
pytamy wyłącznie o to, po co klient pije. Lecz także o to, jak to się dzieje, że czasem nie pije. I co to
mówi o jego możliwościach.
Istotne jest również to, że sprawczość nie jest czymś, co terapeuta „daje” pacjentowi. Jest ona
odkrywana i wzmacniana poprzez rozmowę, w której doświadczenia pacjenta są traktowane jako
wiarygodne źródło wiedzy o zmianie. Takie podejście sprzyja przejmowaniu odpowiedzialności za
proces zdrowienia i zmniejsza zależność od zewnętrznych autorytetów.
Jakie zasoby pacjentów z uzależnieniem od alkoholu są najczęściej niedostrzegane — zarówno przez nich samych, jak i przez otoczenie?
Jednym z najczęściej pomijanych zasobów jest zdolność do przetrwania w trudnych warunkach.
Wielu pacjentów przez lata funkcjonowało w sytuacjach chronicznego stresu, przeciążenia
emocjonalnego czy braku wsparcia, co wymagało ogromnej adaptacyjności. Paradoksalnie te same
umiejętności, które pomagały przetrwać, mogą stać się fundamentem zmiany.
Niedoceniane są także wcześniejsze próby ograniczania picia, nawet jeśli zakończyły się nawrotem. W
podejściu skoncentrowanym na rozwiązaniach nie traktuje się ich jako porażek. Lecz jako źródło
informacji o tym, co choć przez chwilę działało. Pacjenci często nie zauważają również swoich
kompetencji relacyjnych, wartości rodzinnych czy etosu pracy, ponieważ narracja uzależnienia
przesłania inne aspekty tożsamości.
Otoczenie, skupione na konsekwencjach picia, rzadko dostrzega te elementy, co dodatkowo
wzmacnia negatywny obraz siebie u osoby z uzależnieniem. Terapia może stać się więc miejscem, w
którym te zasoby zostają nazwane i przywrócone do świadomości.
W jaki sposób budowanie poczucia wpływu i odpowiedzialności za zmianę przekłada się na trwałość efektów terapii?
Trwałość zmiany w dużej mierze zależy od tego, czy klient postrzega ją jako własne osiągnięcie, czy
jako efekt zewnętrznej kontroli. Gdy odpowiedzialność za zdrowienie spoczywa wyłącznie na
terapeucie, programie czy instytucji, ryzyko nawrotu po zakończeniu leczenia znacząco rośnie.
Budowanie poczucia wpływu sprawia, że klient zaczyna postrzegać siebie jako aktywnego autora
zmiany. Nawet niewielkie sukcesy, jeśli są jasno powiązane z jego działaniami, wzmacniają motywację
i poczucie kompetencji. W TSR dużą wagę przywiązuje się do tego, aby klient sam opisywał, co zrobił
inaczej i jakie miało to znaczenie. Taka narracja sprzyja przyswojeniu zmiany — staje się ona częścią
tożsamości, a nie jedynie etapem leczenia.
Czy może Pani podać przykłady interwencji terapeutycznych, które skutecznie wzmacniają sprawczość osób zmagających się z uzależnieniem?
W terapii skoncentrowanej na rozwiązaniach interwencje nie mają charakteru korekcyjnego ani
instruktażowego. Służą wydobywaniu i wzmacnianiu sprawczości już obecnej w doświadczeniu
pacjenta. Jednym z podstawowych narzędzi są pytania o wyjątki. Momenty, w których problem
był mniej nasilony lub nie pojawiał się wcale. W kontekście uzależnienia od alkoholu mogą to być dni
bez picia, sytuacje, w których klient poradził sobie z głodem alkoholowym, lub okresy względnej
stabilizacji. Kluczowe nie jest samo wskazanie wyjątku, lecz szczegółowe zbadanie, co pacjent wtedy
zrobił, pomyślał lub z czego skorzystał.
Kolejną istotną interwencją jest skalowanie, które pozwala klientowi umiejscowić siebie na
kontinuum zmiany, zamiast w sztywnej kategorii „sukces–porażka”. Pytania o to, dlaczego dana
osoba jest np. na poziomie 4, a nie 2, naturalnie kierują uwagę na zasoby i dotychczasowe
osiągnięcia. Skalowanie umożliwia także wspólne planowanie małych, realistycznych kroków, co
wzmacnia poczucie wpływu i zapobiega zniechęceniu.
Duże znaczenie ma również precyzyjne docenianie wysiłków pacjenta. Nie chodzi tu o ogólne
pochwały, lecz o nazywanie konkretnych działań i decyzji, które świadczą o odpowiedzialności i
zaangażowaniu. Taka forma informacji zwrotnej pomaga klientowi łączyć zmianę z własnymi
działaniami, a nie z „dobrym dniem” czy interwencją terapeuty.
Jak praca na zasobach wpływa na motywację pacjentów, zwłaszcza tych, którzy trafiają do terapii pod presją otoczenia?
Klienci kierowani do terapii pod presją rodziny, pracodawcy czy instytucji często rozpoczynają proces
leczenia z niską motywacją wewnętrzną i silnym poczuciem przymusu. W tradycyjnych modelach
bywa to interpretowane jako opór lub brak gotowości do zmiany. Terapia skoncentrowana na
rozwiązaniach proponuje inne spojrzenie. Zamiast konfrontować pacjenta z „brakiem motywacji”,
terapeuta poszukuje obszarów, w których pacjent już dokonuje wyborów. Realizuje to, co jest dla
niego ważne.
Praca na zasobach pozwala skupić się na celach, które pacjent uznaje za istotne. Nawet jeśli
początkowo nie są one bezpośrednio związane z abstynencją. Gdy osoba doświadcza, że jej
perspektywa jest traktowana poważnie, a terapia nie polega na narzucaniu gotowych rozwiązań,
poziom zaangażowania stopniowo rośnie.
Motywacja w tym ujęciu nie jest warunkiem rozpoczęcia terapii, lecz jej efektem. Odkrywanie
zasobów, zauważanie postępów i doświadczanie sprawczości sprzyjają internalizacji zmiany. Pacjent
zaczyna chcieć zmiany nie dlatego, że „powinien”, lecz dlatego, że widzi jej sens i związek z własnym
życiem.
Jaką rolę odgrywa język używany przez terapeutę w kształtowaniu poczucia kompetencji i nadziei u pacjenta?
W terapii skoncentrowanej na rozwiązaniach język nie jest jedynie narzędziem opisu rzeczywistości,
lecz aktywnym czynnikiem zmiany. Sposób, w jaki terapeuta zadaje pytania, podsumowuje
wypowiedzi klienta i nazywa doświadczenia, wpływa bezpośrednio na to, jak klient postrzega siebie i
swoje możliwości.
Unikanie etykietujących określeń oraz języka patologizującego sprzyja budowaniu narracji opartej na
kompetencjach, a nie deficytach. Zamiast mówić o „braku kontroli”, terapeuta może odwoływać się
do sytuacji, w których klient tę kontrolę choć częściowo odzyskiwał. Zamiast koncentrować się na
„niepowodzeniach”, język terapii podkreśla wysiłek, uczenie się i adaptację.
Język nadziei nie polega na składaniu obietnic, lecz na realistycznym pokazywaniu, że zmiana jest
procesem i że już teraz istnieją jej zalążki. Gdy klient słyszy swoje doświadczenia opisywane w
kategoriach zasobów i wyborów, zaczyna inaczej je interpretować. To wzmacnia poczucie
kompetencji i sensu dalszej pracy.
Jakie zmiany w myśleniu o terapii uzależnień byłyby — Pani zdaniem — kluczowe, aby skuteczniej wspierać proces zdrowienia?
Jedną z kluczowych zmian jest odejście od modelu, w którym terapia koncentruje się wyłącznie na
kontroli objawów i utrzymywaniu abstynencji jako jedynego miernika sukcesu. Abstynencja nie
wyczerpuje procesu zdrowienia, ponieważ obejmuje on także odbudowę relacji, tożsamości i jakości
życia.
Istotne jest również uznanie klienta za aktywnego uczestnika procesu terapeutycznego, a nie
biernego odbiorcę oddziaływań. Partnerska relacja, oparta na ciekawości i szacunku dla doświadczeń
klienta, sprzyja budowaniu odpowiedzialności i zaangażowania. Zmiana ta dotyczy nie tylko praktyki
klinicznej, ale także sposobu kształcenia terapeutów i organizacji systemu leczenia.
Wreszcie, potrzebne jest większe otwarcie na różnorodność dróg zdrowienia. Terapia
skoncentrowana na rozwiązaniach pokazuje, że zmiana nie musi przebiegać według jednego
scenariusza. Małe, indywidualnie zdefiniowane kroki mogą prowadzić do trwałych efektów. Takie myślenie sprzyja bardziej elastycznemu, humanistycznemu i skutecznemu podejściu do leczenia
uzależnień.
Dziękuję za rozmowę.
Dorota Bąk – certyfikowana specjalistka psychoterapii uzależnień, absolwentka Studium Terapii
Uzależnień Instytutu Psychologii Zdrowia Polskiego Towarzystwa Psychologicznego. Z Klientami
pracuje w nurcie Terapii Skoncentrowanej na Rozwiązaniach. Jest realizatorką Programu CANDIS,
który jest ambulatoryjnym programem terapeutycznym skierowanym do osób z uzależnieniem od
przetworów konopi, realizatorką programu wcześniej interwencji FreD Goes Net skierowanego do
młodzieży używającej substancji psychoaktywnych. Ukończyła także szkolenie przygotowujące do
prowadzenia Programu Ograniczania Picia (POP) zgodnie z wymogami PARPA oraz szkolenie
Psychoterapia Uzależnień Dzieci i Młodzieży współfinansowane przez Krajowe Centrum
Przeciwdziałania Uzależnieniom. W latach 2021-2023 pracowała z młodzieżą używającą substancji
psychoaktywnych w Poradni Leczenia Uzależnień dla Dzieci i Młodzieży Mazowieckiego Centrum
Neuropsychiatrii w Warszawie. Aktualnie związana z Fundacją UNA, gdzie prowadzi terapię
indywidualną i grupową dla osób dorosłych i młodzieży zmagających się z uzależnieniem, grupy
wsparciowo-warsztatowe, warsztaty psychoedukacyjne oraz koordynuje projekty dotyczące
uzależnień.
Mogą Cię zainteresować:






Dodaj komentarz