Przejdź do treści głównej
kobieta trzytma kartonik z napisem help na czarnym tle
24 kwietnia 2026

Używanie substancji psychoaktywnych może pełnić funkcję zastępczego języka dla emocji, które nie zostały rozpoznane lub nazwane. To, co wygląda jak nawyk czy przymus, bywa sposobem komunikowania napięcia, potrzeby lub braku. Zrozumienie tej funkcji otwiera drogę do zmiany – nie poprzez walkę z zachowaniem, lecz poprzez rozwijanie zdolności do kontaktu ze sobą. Gdy emocje zyskują słowa, przestają potrzebować zastępczego systemu wyrażania.

Substancja zamiast słów

Z perspektywy psychologicznej emocje pełnią funkcję informacyjną. Informują o potrzebach, granicach, relacjach. Jeśli jednak zdolność ich rozpoznawania i nazywania jest ograniczona, informacja nie znika. Zmienia jedynie formę. Może pojawić się jako działanie.

– W wielu przypadkach używanie nie jest ucieczką od emocji, tylko próbą poradzenia sobie z czymś, co nie zostało jeszcze rozpoznane – komentuje Katarzyna Andrzejewska, psycholog i specjalistka psychoterapii uzależnień. – Substancja zaczyna wtedy pełnić funkcję języka, którym osoba komunikuje się sama ze sobą.

To, co na zewnątrz wygląda jak powtarzalne zachowanie, dla osoby, która używa substancji psychoaktywnych, bywa doświadczeniem regulacji emocjonalnej. Ta osoba może nie wiedzieć, że czuje lęk, smutek czy przeciążenie. Wie natomiast, że „coś jest nie tak” i że użycie zmienia ten stan. To wystarcza, żeby zachowanie zaczęło się powtarzać. Alkohol, narkotyki czy inne substancje mogą chwilowo, doraźnie zmieniać stan emocjonalny, wyciszać, pobudzać, odcinać lub intensyfikować przeżywanie i dzięki temu pojawia się wrażenie, że coś zostało „załatwione”, choć w rzeczywistości pierwotna informacja pozostaje nieprzetworzona, a sytuacja się nie zmienia.

Wewnętrzny tłumacz

W psychologii opisuje się to jako trudności w mentalizacji i symbolizacji doświadczenia. Mentalizacja to zdolność rozumienia własnych i cudzych stanów psychicznych, tego, co czuję, myślę, czego potrzebuję, a także tego, co może czuć i myśleć druga osoba. To umiejętność „czytania” doświadczenia od środka, nadawania mu znaczenia i widzenia związku między sytuacją, emocją a reakcją. Gdy mentalizacja działa dobrze, osoba potrafi powiedzieć: „jestem napięta, bo coś mnie zaniepokoiło” albo „złoszczę się, bo moje granice zostały naruszone”.

Jeśli tej umiejętności brakuje, ktoś coś czuje, ale nie potrafi nazwać tego co czuje. Doświadcza napięcia, ale nie rozumie jego źródła. W sytuacji obniżonej mentalizacji pojawia się raczej ogólne poczucie dyskomfortu bez jasnego rozpoznania. Emocja jest odczuwana, ale nie jest rozumiana. Wtedy łatwiej przejść od razu do działania, zamiast zatrzymać się przy tym, co się dzieje wewnętrznie.

Z kolei symbolizacja to zdolność nadawania doświadczeniom formy, najczęściej w postaci słów, ale też obrazów czy narracji. Dzięki niej przeżycia mogą zostać przeniesione z poziomu czysto cielesnego i emocjonalnego na poziom psychiczny, gdzie można je uporządkować i przemyśleć. To moment, w którym napięcie staje się czymś, o czym można powiedzieć, a nie tylko czymś, co trzeba natychmiast rozładować.

Jeśli symbolizacja jest ograniczona, doświadczenie pozostaje „niesformułowane”. Osoba czuje, ale nie ma języka, żeby to opisać. W takiej sytuacji działanie, w tym używanie substancji, może pełnić funkcję zastępczą. Zamiast nazwać stan, osoba go reguluje poprzez zachowanie.

Pułapka uproszczonego świata

Istotne jest to, że substancja nie tylko reguluje stan, ale też nadaje mu strukturę. Powtarzalność używania tworzy schemat: coś się dzieje → pojawia się napięcie → następuje użycie → napięcie się zmienia. Z czasem tworzy się więc prosty schemat. Nie trzeba rozumieć emocji, żeby z niego korzystać. Właśnie dlatego używanie może być skuteczne krótkoterminowo, ponieważ upraszcza doświadczenie. Substancja nie rozwiązuje problemu, ale daje szybki efekt.

To prosty i czytelny „język”, który zastępuje bardziej złożone procesy emocjonalne.

– Można powiedzieć, że używanie upraszcza doświadczenie – mówi Katarzyna Andrzejewska. – Zamiast wielu niejasnych emocji pojawia się jeden wyraźny stan: ulga, rozluźnienie, pobudzenie. To daje poczucie kontroli, nawet jeśli jest ono krótkotrwałe.

Z czasem ten system zaczyna się utrwalać. Im częściej emocje są regulowane poprzez używanie, tym mniej rozwijają się inne sposoby ich rozpoznawania i wyrażania. To prowadzi do zawężenia repertuaru reakcji i utrudnia kontakt ze sobą na głębszym poziomie.

W kontekście relacyjnym ma to dodatkowe konsekwencje. Jeśli emocje nie są nazywane, trudno je komunikować innym. Zamiast rozmowy pojawia się działanie. W miejscu potrzeby, pojawia się zachowanie. Zamiast powiedzieć „jest mi trudno”, pojawia się zachowanie, które ma tę trudność załatwić. Dla otoczenia jest to mniej czytelne, co zwiększa ryzyko nieporozumień. To może prowadzić do nieporozumień i poczucia oddalenia w relacjach.

Dlatego w terapii tak duży nacisk kładzie się na rozwijanie obu tych zdolności: rozumienia tego, co się dzieje wewnętrznie, oraz nadawania temu formy. To właśnie one pozwalają przejść od automatycznego reagowania do bardziej świadomego wyboru.

Zatrzymać się przed impulsem

Katarzyna Andrzejewska podkreśla, że często dopiero w terapii osoba zaczyna odkrywać, co tak naprawdę „mówiła” poprzez swoje zachowanie. To moment, w którym pojawia się możliwość zmiany, bo doświadczenie zaczyna mieć znaczenie, a nie tylko formę działania. Proces ten wymaga czasu i uważności. Kluczowe jest stopniowe rozwijanie zdolności do rozpoznawania emocji, zauważania sygnałów z ciała, nazywania stanów, łączenia ich z sytuacjami. Zmiana nie polega na natychmiastowym „odstawieniu” używania, ale na stopniowym odzyskiwaniu dostępu do doświadczenia. Chodzi o to, żeby między impulsem a działaniem pojawiła się chwila zatrzymania.

To nie jest jednorazowy wgląd, lecz praktyka, która buduje nowy sposób bycia w kontakcie ze sobą.

Pomocne bywa wprowadzenie prostych pytań: co teraz czuję? gdzie to czuję w ciele? czego potrzebuję? Nawet jeśli odpowiedzi na początku są niejasne, sam proces zatrzymania się ma znaczenie. Tworzy przestrzeń między impulsem a działaniem.

Równolegle ważne jest poszerzanie sposobów regulacji emocji, tak, aby zamiast jednego rozwiązania pojawiły się różne: rozmowa, ruch, odpoczynek, kontakt z kimś, zapisanie myśli. To nie eliminuje napięcia, ale zmienia sposób, w jaki jest przeżywane.

Podsumowując, warto powiedzieć, że nie wszystkie emocje są łatwo dostępne. Część z nich pojawia się jako napięcie, niepokój, rozdrażnienie albo poczucie pustki, bez jasnego rozpoznania, „co to właściwie jest”. W takich sytuacjach problem nie polega na tym, że ktoś unika emocji, ale na tym, że nie ma do nich dostępu w formie, którą można nazwać i zrozumieć. Właśnie wtedy używanie substancji może zacząć pełnić określoną funkcję. Zmiana polega na przejściu od działania do rozumienia, mówi Katarzyna Andrzejewska, podkreślając, że dzięki temu zrozumieniu, substancja przestaje być językiem ekspresji, a emocje zaczynają być dostępne w bardziej bezpośredni sposób.

Katarzyna Andrzejewska – psycholog, absolwentka Wydziału Psychologii na Uniwersytecie Marie Curie-Skłodowskiej w Lublinie, specjalistka psychoterapii uzależnień o psychoterapeutka w trakcie szkolenia, współpracująca z Ośrodkiem Readaptacyjno-Rehabilitacyjnym w Anielinie oraz Poradnią Terapii Uzależnienia od Alkoholu i Współuzależnienia na warszawskim Mokotowie.

Zostaw swój komentarz:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Mogą Cię zainteresować:

dym e-papierosa na czarnym tle, e-papieros w kobiecej dłoni

E-papierosy i konopie: jak młodzi dorośli używają substancji na co dzień

pijany mężczyzna siedzi przy stole, śpi, obok alkohol i narkotyki

Alkohol osłabia skuteczność terapii ograniczającej używanie kokainy – wyniki badań

mężczyzna trzyma skręta z marihuany i odpala zapalniczkę

Motywy i konteksty używania konopi w czasie rzeczywistym

Czy terapia grupowa online pomaga osobom z zaburzeniem używania konopi?

The owner of this website has made a commitment to accessibility and inclusion, please report any problems that you encounter using the contact form on this website. This site uses the WP ADA Compliance Check plugin to enhance accessibility.