Przejdź do treści głównej
Osoba z ciemnofioletowym lakierem do paznokci stojąca boso na białej cyfrowej wadze łazienkowej, widziana z góry, na białym tle.
20 lipca 2025

W powszechnym myśleniu zdrowie często sprowadza się do prostej cyfry: wskaźnika masy ciała, czyli BMI. To liczba, którą oblicza się, dzieląc wagę przez kwadrat wzrostu, i która miała nam mówić, kto jest “zdrowy”, a kto “za gruby”. Jednak najnowsza analiza pokazuje, że ta historia jest zdecydowanie bardziej złożona niż liczba na skali. Wskazuje, że skupianie się wyłącznie na BMI jako miarze zdrowia może być nie tylko niewystarczające, ale wręcz szkodliwe dla pacjentów i ich dobrostanu.

BMI narodził się jako prosty sposób oceny masy ciała względem wzrostu, ale tak naprawdę nie mierzy tego, co najważniejsze. Czyli ile tłuszczu mamy w organizmie, jak jest on rozmieszczony i jak funkcjonuje nasz metabolizm. Osoba z dużą masą mięśniową może mieć wysoki BMI i technicznie być zaklasyfikowana jako otyła, choć w rzeczywistości jest zdrowa. Z kolei ktoś z „normalną” wagą, lecz z dużą ilością tłuszczu brzusznego może mieć poważne problemy metaboliczne, mimo że jego BMI wygląda „dobrze”.

Autorzy analizy podkreślają, że obsesja społeczna na punkcie wagi i diet może szkodzić. Kiedy jedynym celem staje się zbijanie BMI, łatwo popaść w błędne koło restrykcyjnych diet i zaburzeń odżywiania, które niszczą zdrowie psychiczne i fizyczne. Zamiast tego rośnie ruch ekspertów i lekarzy zachęcających do indywidualnej, empatycznej oceny stanu zdrowia pacjenta, który bierze pod uwagę nie tylko wagę, ale także poziom energii, jakość snu, wyniki badań metabolicznych czy samopoczucie.

Co ważne, utrata wagi sama w sobie nie zawsze oznacza poprawę zdrowia. Wielu ludzi, którym przez lata mówiono, że muszą schudnąć, doświadczało chwilowej utraty kilogramów tylko po to, by wrócić do punktu wyjścia – lub gorzej, rozwijać problemy ze związane z obsesją na punkcie diety. Analiza wskazuje, że prawdziwym celem nie powinno być „osiągnięcie idealnego BMI”, lecz budowanie stylu życia, który wspiera zdrowie metaboliczne i psychiczne, niezależnie od tego, co pokazuje liczba na skali.

W praktyce oznacza to zmianę narracji – od „schudnij, a będziesz zdrowy” do „spójrz na swoje zdrowie całościowo”. BMI może być jednym z narzędzi w tej ocenie, ale nie jedynym i nie najważniejszym. To perspektywa, która może pomóc uniknąć pułapek dietetycznych, zaburzeń odżywiania i stygmatyzacji osób o różnej budowie ciała, skupiając się na dobrostanie tu i teraz zamiast na liczbach z przyszłego pomiaru.

Źródło: https://naukawpolsce.pl/aktualnosci/news%2C108691%2Canaliza-bmi-za-malo-ocenic-zdrowie-odchudzanie-nie-zawsze-poprawia-stan

Zostaw swój komentarz:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Mogą Cię zainteresować:

Młoda dziewczyna w pasiastej piżamie leży w nocy w łóżku, oświetlona blaskiem tabletu, który trzyma i na który patrzy, otoczona poduszkami i kocami w słabo oświetlonym pokoju.

Social media, zdrowie psychiczne i używanie substancji wśród młodzieży. Wyniki badań

Osoba nosząca zestaw słuchawkowy i okulary siedzi przy biurku komputerowym, używając klawiatury i myszy, grając w grę wideo na monitorze w słabo oświetlonym, utrzymanym w niebieskiej tonacji pomieszczeniu.

Grasz więcej niż 10 godzin tygodniowo? Badacze ostrzegają

Mężczyzna ze zmartwionym wyrazem twarzy ukrywa twarz w dłoniach przed jasno oświetlonymi, niewyraźnymi automatami do gier w kasynie.

Kiedy hazard przestaje być wyborem. Kto i jak zarabia na krzywdzie graczy

Dwie osoby odwrócone tyłem palą marihuanę z fifek

Social media a sięganie po marihuanę: wyniki badań

The owner of this website has made a commitment to accessibility and inclusion, please report any problems that you encounter using the contact form on this website. This site uses the WP ADA Compliance Check plugin to enhance accessibility.