Przejdź do treści głównej
kobieta w ciązy lezy i trzyma dłoń na brzuchu
1 marca 2026

Konopie coraz częściej funkcjonują w przestrzeni publicznej jako substancja „zmiękczona” społecznie. W części krajów legalna, w innych medycznie dostępna, w wielu obecna w codziennych narracjach o redukcji stresu czy łagodzeniu dolegliwości. W ciąży ta normalizacja zderza się jednak z twardą rzeczywistością kliniczną. Używanie konopi bywa powiązane z ryzykiem dla matki i dziecka. Decyzja o przerwaniu używania nie zawsze przekłada się na utrzymanie leczenia do końca. Autorzy analizowanego badania sprawdzili więc rzecz bardzo konkretną. Czy w Stanach Zjednoczonych, gdzie konopie są legalne, kobiety w ciąży częściej czy rzadziej kończą terapię po przyjęciu do ośrodka leczenia uzależnień z powodu używania konopi.

Autorzy przypominają, że realna skala używania konopi w ciąży bywa niedoszacowana. Część osób nie ujawnia używania w wywiadzie. Badania porównujące samoopis z testami wskazują na dużą różnicę między deklaracjami a wynikami obiektywnymi. Jednocześnie konopie bywają stosowane „objawowo” — np. z myślą o nudnościach i wymiotach. Przekonanie o ich względnym bezpieczeństwie w ciąży wciąż jest rozpowszechnione.

Retencja w terapii zależy od wielu czynników. Od sytuacji życiowej, presji prawnej, stygmatyzacji, dostępności usług, a nawet tego, czy leczenie odbywa się ambulatoryjnie czy w programie stacjonarnym.

Przebieg badania

Badanie miało charakter retrospektywnej analizy przekrojowej i opierało się na danych z TEDS-D (Treatment Episode Data Set – Discharge), czyli ogólnokrajowej bazy USA zbierającej informacje o zakończonych epizodach leczenia uzależnień (wypisach) raportowanych przez poszczególne stany. Autorzy sięgnęli po dane z trzech kolejnych lat – 2020, 2021 i 2022. Na tej podstawie przeanalizowali łącznie 13 088 przypadków. Były to kobiety w ciąży w wieku 12+, które zostały przyjęte do placówek leczenia uzależnień z powodu używania konopi.

Następnie porównano odsetek ukończenia leczenia między stanami, w których konopie były: w pełni zalegalizowane, zalegalizowane częściowo (np. tylko medycznie) albo nielegalne. Uwzględniono możliwe czynniki współwystępujące, oraz wykonano analizy w podgrupach, m.in. według trybu leczenia (ambulatoryjny vs stacjonarny) i źródła skierowania (zgłoszenie dobrowolne vs skierowanie „zewnętrzne”, np. instytucjonalne lub sądowe).

W całej badanej próbie leczenie ukończyło 28,3% pacjentek. To oznacza, że ponad 7 na 10 nie dotarło do końca programu, niezależnie od tego, jaki był status prawny konopi w danym stanie.

Legalizacja konopi a szanse na ukończenie leczenia

W Stanach, w których konopie dostępne są legalnie, widoczne były niższe szanse ukończenia leczeniaw porównaniu ze stanami, gdzie konopie pozostawały nielegalne. Efekt był podobny zarówno dla stanów z pełną legalizacją, jak i z legalizacją częściową. Innymi słowy: po uwzględnieniu różnic w tle społeczno-klinicznym, w stanach „bardziej liberalnych” kobiety w ciąży rzadziej kończyły leczenie.

Autorzy pokazują, że negatywny związek legalizacji z ukończeniem leczenia był bardziej widoczny w leczeniu ambulatoryjnym niż w programach stacjonarnych. To logiczne z perspektywy „ekologii terapii”. Ambulatoryjnie pacjentka funkcjonuje w tym samym środowisku, w którym wcześniej używała. A więc nadal jest narażona na wyzwalacze, stres, konflikty i łatwy dostęp do substancji. Program stacjonarny tworzy większą „barierę kontaktu” z codziennymi wyzwalaczami i daje intensywniejszą strukturę, co zwykle sprzyja retencji.

Zależność różniła się też w zależności od tego, skąd pochodziło skierowanie do leczenia. Negatywny związek legalizacji z ukończeniem leczenia był silniejszy wśród osób kierowanych przez sąd/instytucje lub inne kanały „zewnętrzne” niż wśród zgłoszeń całkowicie dobrowolnych.

Wnioski z badania

Autorzy podkreślają, że to badanie nie dowodzi prostego mechanizmu „legalizacja powoduje porzucanie terapii”, tylko pokazuje istotne statystycznie powiązanie na poziomie populacyjnym, które utrzymuje się po uwzględnieniu wielu czynników.

W praktyce więc samo rozpoczęcie leczenia to za mało. W przypadku kobiet w ciąży przyjętych z powodu używania konopi największym problemem okazuje się utrzymanie się w terapii. Wiele z nich przerywa leczenie przed jego zakończeniem.

Jeśli legalizacja wiąże się z mniejszym prawdopodobieństwem ukończenia terapii, to polityka zdrowotna powinna równolegle inwestować w rozwiązania, które „trzymają” pacjentkę w leczeniu. Bardziej dostępne formy wsparcia ambulatoryjnego, integrację z opieką prenatalną, interwencje motywacyjne i realne zmniejszanie barier (stygmatyzacja, lęk przed konsekwencjami, problemy transportowe, opieka nad dziećmi).

Źródło:

https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0376871626000049

Zostaw swój komentarz:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Mogą Cię zainteresować:

para siedzi na przeciwko siebie i rozmawia

Twoje, moje, nasze – Fundacja C.E.L. zaprasza na letnie warsztaty o granicach w związku

Młodzi rodzice z kilkuletnią córką, szczęśliwa rodzina na zielonym tle

Zadbaj o siebie, by lepiej wspierać dziecko. Centrum Ingenium zaprasza rodziców na wyjątkowe warsztaty

Uśmiechnięte dzieci na tle nieba

Centrum Ingenium otwiera bezpłatną grupę z elementami TUS dla dzieci

Troje dzieci leży na plecach w jamie wypełnionej kolorowymi piankowymi kostkami w ognisku wychowawczym na Żoliborzu, uśmiechając się i patrząc w górę do kamery z wyciągniętymi rękami, otoczone żywymi klockami w różnych kolorach.

Fundacja DRS: Trening kompetencji psychospołecznych dla dzieci nieśmiałych w wieku 10-11 lat

The owner of this website has made a commitment to accessibility and inclusion, please report any problems that you encounter using the contact form on this website. This site uses the WP ADA Compliance Check plugin to enhance accessibility.