
W ostatniej dekadzie używanie konopi w Ameryce Północnej wyraźnie wzrosło, czemu towarzyszy spadek postrzeganego ryzyka tej substancji. Problem w tym, że dla części użytkowników nie kończy się to na okazjonalnym sięganiu. Szacuje się, że około 1 na 5 osób używających konopi rozwija zaburzenie używania konopi (CUD). Wśród osób używających regularnie ryzyko jest jeszcze wyższe. Dodatkowo dzisiejsze produkty z THC bywają znacznie silniejsze niż kiedyś, co może zwiększać zagrożenie objawami lękowymi, depresyjnymi czy psychotycznymi.
Choć terapia poznawczo-behawioralna (CBT) i terapia wzmacniania motywacji (MET) należą do najlepiej przebadanych metod leczenia CUD, dostęp do nich bywa ograniczony. Programy stacjonarne są kosztowne i wymagają regularnej obecności, co dla wielu osób stanowi realną barierę. W tym kontekście rośnie znaczenie terapii prowadzonej zdalnie.
Przebieg przeprowadzonego badania
Badanie objęło dorosłych pacjentów z umiarkowanym lub ciężkim CUD, którzy w latach 2020–2023 uczestniczyli w 12-tygodniowym programie grupowym prowadzonym online w Centre for Addiction and Mental Health w Toronto. Terapia łączyła elementy MET – koncentrujące się na wzmacnianiu gotowości do zmiany – z klasycznymi technikami CBT, uczącymi rozpoznawania wyzwalaczy, radzenia sobie z cravingiem (poziomem głodu) oraz zapobiegania nawrotom. Program miał charakter redukcji szkód: uczestnicy mogli wyznaczać własne cele, niekoniecznie natychmiastową abstynencję.
W analizie uwzględniono wyniki badań 116 osób. Aż 68% z nich ukończyło co najmniej 75% sesji. To w kontekście leczenia uzależnień należy uznać za wysoką retencję – zwłaszcza że nie stosowano systemów nagród czy zachęt finansowych.
Czy terapia online zmniejsza używanie konopi?
Wśród osób, które ukończyły program, zaobserwowano istotne statystycznie spadki zarówno częstotliwości używania konopi, jak i ilości spożywanej substancji. Przed rozpoczęciem programu wiele osób deklarowało używanie codziennie. Natomiast pod koniec terapii typowy wzorzec przesunął się w stronę kilku dni w tygodniu (około pięciu). Przeciętna ilość gramów używanych w typowy dzień również uległa zmniejszeniu. Część uczestników osiągnęła abstynencję.
Równolegle zmniejszył się poziom głodu substancji (craving), a także nasilenie objawów depresyjnych i lękowych. Oznacza to, że interwencja oddziaływała nie tylko na sam wzorzec używania, lecz także na współwystępujące trudności psychiczne, które często podtrzymują cykl używania.
Warto jednak podkreślić, że choć poprawa była wyraźna, u części osób używanie utrzymywało się na wysokim poziomie. Terapia przynosiła korzyści, ale nie oznaczała automatycznej i pełnej remisji.
Kto skorzystał najbardziej?
Jednym z wniosków badania było to, że osoby rozpoczynające terapię z wyższym poziomem używania konopi osiągały większe redukcje w trakcie programu. Można to interpretować dwojako. Z jednej strony osoby używające więcej mają większy „margines spadku”. Z drugiej – nawet przy nasilonym obrazie klinicznym możliwa jest znacząca poprawa.
Istotną rolę odgrywało także poczucie własnej skuteczności, czyli przekonanie, że jest się w stanie kontrolować swoje zachowanie. Osoby z wyższym poziomem self-efficacy na początku terapii używały konopi rzadziej w trakcie całego programu.
Z kolei współwystępowanie innych zaburzeń używania substancji (poza nikotyną) wiązało się z mniejszym spadkiem ilości spożywanych konopi. Wynik ten podkreśla, jak trudne jest leczenie osób z wielokrotnymi uzależnieniami i jak bardzo potrzebne są bardziej zintegrowane, indywidualizowane podejścia terapeutyczne.
Czy terapię online można uznać za skuteczną?
Badanie nie porównywało bezpośrednio formy online z terapią stacjonarną. Jednak pokazuje, że wirtualnie prowadzona CBT-MET może przynieść realne, klinicznie istotne korzyści. Wysoka retencja i poprawa wskaźników używania sugerują, że terapia online nie jest jedynie „awaryjną alternatywą” np. w czasie pandemii, lecz pełnoprawną formą leczenia, która może zwiększać dostępność pomocy.
Badanie pokazało również, że nie wszyscy reagują na terapię tak samo. Wzorzec używania na początku leczenia, poczucie własnej skuteczności oraz współwystępowanie innych uzależnień mają znaczenie dla efektów. To sygnał, że przyszłość leczenia CUD powinna zmierzać w stronę bardziej spersonalizowanych modeli terapii – łączących interwencje psychologiczne, wsparcie farmakologiczne i rozwiązania cyfrowe. W świecie, w którym dostępność konopi rośnie, a postrzegane ryzyko maleje, łatwo dostępne, skalowalne interwencje są niezbędne.
Źródło:
https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0376871626000293






Dodaj komentarz