
Rozmowa z nastolatkiem o alkoholu jest ważna. Ale czy sama edukacja wystarczy? Alkohol pozostaje łatwo dostępny, jego spożywanie jest społecznie akceptowane, a granice wyznaczane przez dorosłych nie zawsze są jednoznaczne. Coraz więcej programów profilaktycznych wychodzi z założenia, że na decyzje młodych ludzi wpływa nie jeden czynnik, lecz całe otoczenie – rodzina, rówieśnicy, lokalne normy, dostępność alkoholu i sposób egzekwowania przepisów.
Takie podejście zastosowano w holenderskim programie LEF, którego efekty przeanalizowali naukowcy z Vrije Universiteit Amsterdam i Uniwersytetu w Greifswaldzie. Badanie opublikowane w 2026 roku w „Scientific Reports” wskazuje, że działania obejmujące całą lokalną społeczność mogą zmieniać część czynników związanych z ryzykiem sięgania po alkohol przez nastolatków. Młodzi ludzie objęci programem postrzegali alkohol jako mniej dostępny, deklarowali bardziej restrykcyjne zasady w domu i wykazywali mniej przychylne ogólne normy wobec picia.
Dlaczego profilaktyka nie powinna koncentrować się wyłącznie na nastolatku?
Pierwsze doświadczenia z alkoholem często przypadają na okres dorastania. Autorzy badania przypominają, że wczesne rozpoczynanie picia wiązano wcześniej m.in. z problemami szkolnymi, używaniem innych substancji, trudnościami psychicznymi oraz niekorzystnym wpływem na rozwijający się mózg. Jednocześnie decyzje młodych ludzi nie powstają w próżni. Znaczenie ma to, jak alkohol postrzegają ich rówieśnicy, co sądzą o nim rodzice, jak łatwo można go zdobyć i czy zakaz sprzedaży osobom niepełnoletnim jest rzeczywiście egzekwowany.
Badania przywołane przez autorów wskazują, że pozytywne nastawienie do alkoholu może sprzyjać zarówno wcześniejszej inicjacji, jak i większemu spożyciu. Ważne są również normy społeczne – czyli przekonania dotyczące tego, jak powszechne i akceptowane jest picie w danej grupie.
Drugim istotnym obszarem jest dom. Wcześniejsze badania pokazywały, że jasne i konsekwentne zasady rodziców dotyczące alkoholu mogą zmniejszać prawdopodobieństwo wczesnego i regularnego picia. Co więcej, znaczenie takich granic nie musi zanikać wraz z wiekiem nastolatka.
Program LEF: nastolatek, rodzice i lokalne otoczenie
Nazwa programu oznacza „odwagę”, a sam program opiera się na podejściu środowiskowym. Zamiast koncentrować się wyłącznie na przekazywaniu młodzieży informacji o szkodliwości alkoholu, działania zaplanowano równocześnie na kilku poziomach.
Pierwszy dotyczył samych nastolatków i ich przekonań na temat alkoholu. Drugi obejmował rodziców i zasady obowiązujące w domu. Trzeci odnosił się do lokalnego środowiska, przede wszystkim do ograniczenia sprzedaży alkoholu osobom niepełnoletnim i jego dostępności poza domem.
Co istotne, program był tworzony przy udziale lokalnych interesariuszy – m.in. przedstawicieli szkół, młodzieży, decydentów i społeczności. Porównywano gminę, w której realizowano LEF, z gminą kontrolną, ale miejscowości nie zostały losowo przydzielone do poszczególnych warunków.
W analizie uwzględniono 2165 uczniów. Ich średni wiek wynosił nieco ponad 14 lat, a dziewczęta stanowiły 51% badanej grupy. Nastolatki wypełniały internetowe kwestionariusze, w których pytano m.in. o podejście do picia alkoholu, postrzeganie zachowań rówieśników, zasady rodziców oraz to, jak łatwo – ich zdaniem – można zdobyć alkohol w domu i poza nim.
Skuteczność programu
Jednym z najbardziej jednoznacznych rezultatów programu była zmiana dotycząca dostępności alkoholu. Nastolatki mieszkające w gminie objętej interwencją częściej niż ich rówieśnicy z gminy kontrolnej deklarowali, że zdobycie alkoholu poza domem – np. w pubie, klubie, sklepie monopolowym czy innym punkcie sprzedaży – jest trudniejsze.
Co ciekawe, podobną zmianę zauważono również w odniesieniu do domu. Młodzi ludzie objęci programem postrzegali alkohol jako mniej dostępny także w swoim najbliższym otoczeniu – u rodziców, znajomych czy krewnych. Jednocześnie deklarowali, że rodzice ustanawiają bardziej restrykcyjne zasady dotyczące picia.
Program wpłynął również na jeden z analizowanych rodzajów norm społecznych. Nastolatki z gminy objętej interwencją wykazywały mniej pozytywne ogólne nastawienie do spożywania alkoholu przez osoby w ich wieku.
Nie zmieniły się natomiast dwa bardziej szczegółowe rodzaje norm. Pierwszy dotyczył tego, czy – zdaniem nastolatków – ich znajomi akceptują różne wzorce picia. Drugi odnosił się do przekonania, ilu rówieśników rzeczywiście pije alkohol.
Wnioski z analizy programu
Naukowcy analizowali przede wszystkim mechanizmy mogące wpływać na późniejsze używanie alkoholu – dostępność, normy oraz zasady rodzicielskie. W tym etapie nie oceniano natomiast, czy w wyniku programu młodzież faktycznie zaczęła rzadziej pić.
Wcześniejsze badania wskazują, że mniejsza dostępność alkoholu, mniej pozytywne normy oraz konsekwentniejsze zasady rodziców są związane z niższym poziomem spożycia. Nie oznacza to jednak, że każda zmiana tych czynników automatycznie przełoży się na zmianę zachowania. Autorzy podkreślają, że aby zbadać taki mechanizm, potrzebne są kolejne pomiary obejmujące również rzeczywiste wzorce picia.
Profilaktyka jako wspólna odpowiedzialność
Wyniki badania zwracają jednak uwagę na szerszy wymiar profilaktyki. Profilaktyka alkoholu może być skuteczniejsza, gdy nie ogranicza się do przekonywania młodego człowieka, że „nie powinien pić”, lecz jednocześnie zmienia środowisko, w którym podejmuje on decyzje. Widoczne egzekwowanie ograniczeń poza domem może współistnieć z bardziej zdecydowanymi zasadami w rodzinie, a zmiana otoczenia może wpływać również na sposób, w jaki młodzi ludzie oceniają samo picie.
Program LEF nie daje jeszcze odpowiedzi na pytanie, czy takie podejście w dłuższej perspektywie rzeczywiście ograniczy spożywanie alkoholu przez nastolatków. Pokazuje jednak, że możliwe jest oddziaływanie na kilka ważnych elementów jednocześnie: dostępność alkoholu, normy społeczne i zasady w domu. A właśnie połączenie tych poziomów może okazać się jednym z najważniejszych kierunków nowoczesnej profilaktyki.
Źródło:






Dodaj komentarz