Przejdź do treści głównej
alkohol i depresja
2 marca 2025

Dla wielu kobiet, które walczą z alkoholem, wstyd to nie tylko jedna z emocji – to ciągły towarzysz życia, który przesłania rzeczywistość i utrudnia podjęcie pierwszego kroku w stronę zdrowienia. Wstyd ma tu kilka twarzy: jest wewnętrznym osądem własnej osoby, rodzi się z poczucia utraty kontroli, ale także wynika z tego, jak kobiety są postrzegane i same postrzegają siebie w kontekście społecznych oczekiwań. W raporcie o emocjach związanych z uzależnieniem od alkoholu badacze podkreślają, że wstyd wiąże się z negatywną oceną całej „ja”, a nie tylko pojedynczych zachowań, co pogłębia cierpienie i może utrwalać nieprzystosowawcze mechanizmy radzenia sobie, w tym picie jako ucieczkę od własnej samooceny.

Osoby uzależnione „uważają, że stały się nimi w pełni świadomie i odczuwają z tego powodu poczucie winy. Z drugiej strony też wstydzą się faktu bycia taką osobą, czyli tego, że utraciły kontrolę nad używaniem”. Ten opis trafia precyzyjnie w doświadczenie wielu kobiet: wstyd nie jest tylko reakcją na picie – jest reakcją na utracone wyobrażenie siebie jako osoby odpowiedzialnej, kompetentnej, godnej zaufania.

Społeczne role i emocjonalne oczekiwania

Dla kobiet wstyd ma dodatkowy wymiar związany z rolą społeczną. W wielu kulturach, w tym w polskiej, kobiety wciąż bywają oceniane przez pryzmat tego, czy są „dobre” w swoich rolach: matki, opiekunki, partnerki, osoby trzymające dom i emocje innych w ryzach. W tym kontekście picie alkoholu, zwłaszcza jeśli przeradza się w problem, okazuje się sprzeczne z dominującym idealem kobiecości. To sprawia, że wiele kobiet pije w ukryciu, samotnie, poza domowymi rytuałami, często dopiero po tym, jak dzieci pójdą spać albo gdy nikt nie patrzy. To samo ukrywanie picia – przykrywające wstyd, obawę przed oceną i lęk przed utratą „dobrej reputacji” – paradoksalnie utrwala uzależnienie i oddziela kobietę od wsparcia.

Termin, którego terapeuci i psychoterapeuci używają do opisu takiego zjawiska, to tzw. „ukryty alkoholizm”, w którym osoba wprawdzie spełnia kryteria problematycznego używania alkoholu, lecz robi to bez wzbudzania podejrzeń w otoczeniu. Jak mówi psychoterapeutka Katarzyna Andrusikiewicz, „lepiej być znanym pijakiem niż anonimowym alkoholikiem” – ale w praktyce wiele kobiet robi wszystko, by zostać właśnie anonimowymi, bo **ujawnienie problemu byłoby równoznaczne z ujawnieniem wstydu i niezgody społecznej wobec ich picia”.

Pić, aby nie czuć – to też wstyd

Wstyd rodzi się także w rozdarciu między „powinnam” i „robię”. W artykule o kobietach szczególnie narażonych na uzależnienie od alkoholu specjaliści zwracają uwagę, że alkohol dla wielu kobiet staje się symbolem chwili dla siebie, sposobem radzenia sobie z akumulowanym stresem i niewypowiedzianymi oczekiwaniami. Samo takie opisanie picia jako „momentu dla siebie” może maskować głębsze uczucia bezradności i wstydu. Gdy picie zaczyna być sposobem na odreagowanie presji codzienności, potem już trudno przyznać, że chodziło nie o „relaks”, ale o uśmierzenie lęku, smutku, napięcia emocjonalnego.

Wstyd potrafi też przenikać relacje intimne i rodzinne. Kobiety, które piją samotnie, często nie mówią o tym nawet bliskim, bo obawiają się odrzucenia albo oskarżeń o bycie „złą matką” czy „złą partnerką”. To powoduje izolację, a izolacja wzmacnia picie. Terapeuci zwracają uwagę, że ukrywanie picia przed sobą i innymi niesie ze sobą dodatkowy ciężar emocjonalny, który ugruntowuje błędne koło: wstyd → ukrywanie → picie → więszy wstyd… aż do momentu, gdy problem jest tak duży, że nie da się go dłużej ukrywać.

Wstyd w terapii – hamulec i klucz

Nie jest więc zaskoczeniem, że wstyd jest jednym z najczęstszych barier w rozpoczęciu terapii. Wstyd przed oceną społeczna, przed etykietą „alkoholiczka”, przed utratą kontroli nad własnym życiem i wizerunkiem – to wszystko sprawia, że wiele kobiet zwleka z szukaniem pomocy aż do momentów krytycznych. Jak pokazują badania nad emocjami w uzależnieniu od alkoholu, osoby z takim problemem często minimalizują swoje doświadczenia i lokują odpowiedzialność na zewnątrz – to mechanizmy obronne, które osłabiają zdolność do autorefleksji i utrudniają zmianę.

Jednak terapia i wsparcie mogą pomóc przeformułować wstyd z ciężaru w punkt wyjścia do autorefleksji i zmiany. Uczą, że wstyd nie musi oznaczać bycia „gorszym”, ale może być sygnałem, że coś w życiu wymaga uwagi – i że mówienie o tym, zamiast milczenia, jest pierwszym krokiem do zdrowienia.

Dla wielu kobiet w uzależnieniu od alkoholu wstyd jest nie tylko reakcją na picie, ale także na społeczny osąd ról, które społeczeństwo im przypisuje. To wstyd przed oceną, wstyd przed utratą własnej tożsamości, wstyd przed ujawnieniem niewidzialnego problemu. „Ukryty alkoholizm” pokazuje, jak ten ciężar prowadzi do izolacji i opóźnia poszukiwanie pomocy. Rozumienie wstydu jako części mechanizmu uzależnienia, a nie jedynie jako „słabości charakteru”, może być mocnym krokiem ku temu, by mówić o problemie głośniej – i po prostu zdrowiej.

Zostaw swój komentarz:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Mogą Cię zainteresować:

Młode osoby ze smartfonami

„Scrolluję, więc jestem – jak Instagram i TikTok przejęły moje życie”

Kobieta z kartą kredytową i telefonem smutna

„Kiedy wydawanie pieniędzy staje się lekarstwem, a życie czeka w kolejce”

Mężczyzna przegląda na laptopie strony pornograficzne

„Między przyjemnością a codziennością – życie z nawykiem, który wymagał uwagi”

Twarz kobiety na kolorowym tle. LSD - skutki psychotyczne

„Głód, który rządził moim życiem. Jak anoreksja zawładnęła moją młodością”

The owner of this website has made a commitment to accessibility and inclusion, please report any problems that you encounter using the contact form on this website. This site uses the WP ADA Compliance Check plugin to enhance accessibility.