
W powszechnym myśleniu zdrowie często sprowadza się do prostej cyfry: wskaźnika masy ciała, czyli BMI. To liczba, którą oblicza się, dzieląc wagę przez kwadrat wzrostu, i która miała nam mówić, kto jest “zdrowy”, a kto “za gruby”. Jednak najnowsza analiza pokazuje, że ta historia jest zdecydowanie bardziej złożona niż liczba na skali. Wskazuje, że skupianie się wyłącznie na BMI jako miarze zdrowia może być nie tylko niewystarczające, ale wręcz szkodliwe dla pacjentów i ich dobrostanu.
BMI narodził się jako prosty sposób oceny masy ciała względem wzrostu, ale tak naprawdę nie mierzy tego, co najważniejsze. Czyli ile tłuszczu mamy w organizmie, jak jest on rozmieszczony i jak funkcjonuje nasz metabolizm. Osoba z dużą masą mięśniową może mieć wysoki BMI i technicznie być zaklasyfikowana jako otyła, choć w rzeczywistości jest zdrowa. Z kolei ktoś z „normalną” wagą, lecz z dużą ilością tłuszczu brzusznego może mieć poważne problemy metaboliczne, mimo że jego BMI wygląda „dobrze”.
Autorzy analizy podkreślają, że obsesja społeczna na punkcie wagi i diet może szkodzić. Kiedy jedynym celem staje się zbijanie BMI, łatwo popaść w błędne koło restrykcyjnych diet i zaburzeń odżywiania, które niszczą zdrowie psychiczne i fizyczne. Zamiast tego rośnie ruch ekspertów i lekarzy zachęcających do indywidualnej, empatycznej oceny stanu zdrowia pacjenta, który bierze pod uwagę nie tylko wagę, ale także poziom energii, jakość snu, wyniki badań metabolicznych czy samopoczucie.
Co ważne, utrata wagi sama w sobie nie zawsze oznacza poprawę zdrowia. Wielu ludzi, którym przez lata mówiono, że muszą schudnąć, doświadczało chwilowej utraty kilogramów tylko po to, by wrócić do punktu wyjścia – lub gorzej, rozwijać problemy ze związane z obsesją na punkcie diety. Analiza wskazuje, że prawdziwym celem nie powinno być „osiągnięcie idealnego BMI”, lecz budowanie stylu życia, który wspiera zdrowie metaboliczne i psychiczne, niezależnie od tego, co pokazuje liczba na skali.
W praktyce oznacza to zmianę narracji – od „schudnij, a będziesz zdrowy” do „spójrz na swoje zdrowie całościowo”. BMI może być jednym z narzędzi w tej ocenie, ale nie jedynym i nie najważniejszym. To perspektywa, która może pomóc uniknąć pułapek dietetycznych, zaburzeń odżywiania i stygmatyzacji osób o różnej budowie ciała, skupiając się na dobrostanie tu i teraz zamiast na liczbach z przyszłego pomiaru.
Źródło: https://naukawpolsce.pl/aktualnosci/news%2C108691%2Canaliza-bmi-za-malo-ocenic-zdrowie-odchudzanie-nie-zawsze-poprawia-stan






Dodaj komentarz