
W debacie o zaburzeniach związanych z używaniem substancji (SUD) rzadko zwraca się uwagę na to, jak mówimy o tym problemie. Artykuł przeglądowy opublikowany w Drug and Alcohol Dependence pokazuje, że używany przez media język ma realny wpływ na to, jak społeczeństwo widzi ludzi zmagających się z uzależnieniem. A także na to, jak ci ludzie postrzegają samych siebie — co w efekcie może utrudniać poszukiwanie pomocy i skuteczne leczenie .
Moc słów, które ranią
Może się wydawać, że określenie kogoś jako „alkoholika” czy „narkomana” to tylko kolokwialne skróty myślowe. Badanie dowodzi, że takie etykiety mają głębokie psychologiczne i społeczne konsekwencje. Terminy te kojarzą się z moralną porażką, słabością charakteru lub dewiacją, a nie z medycznym stanem zdrowia. W ten sposób język wykorzystywany w mediach utrwala stereotypy i wzmacnia stygmatyzację osób z SUD,. Zamiast pokazywać ich jako ludzi z problemem zdrowotnym, który wymaga leczenia .
Przegląd 13 badań z sześciu krajów wykazał, że takie określenia są szeroko stosowane zarówno w prasie drukowanej, mediach cyfrowych, jak i w mediach społecznościowych. „Addict”, „substance abuse” czy „junkie” to nie wyjątki. To jedne z najczęściej pojawiających się formułowań w relacjach o problemie używania substancji .
Dlaczego to nie jest tylko semantyka
Stygmatyzujący język nie pozostaje bez wpływu. Po pierwsze, kształtuje on postawy publiczne. Utrwala przekonanie, że osoby z SUD są moralnie gorsze lub odpowiedzialne wyłącznie za własne problemy. To z kolei przekłada się na mniejsze wsparcie dla polityk zdrowia publicznego i programów leczenia. Po drugie, osoby dotknięte SUD, słysząc i czytając takie określenia, często internalizują te negatywne oceny i zaczynają postrzegać siebie przez pryzmat winy i wstydu. To zniechęca je do szukania pomocy .
Badane publikacje pokazały też, że choć w niektórych kontekstach odnotowano spadek częstości używania takich terminów na przestrzeni lat, zmiany te są niewielkie i bardzo zróżnicowane, zależne od typu medium i omawianego kontekstu .
Media jako zwierciadło i kształt rozmowy społecznej
Przegląd obejmował różne rodzaje mediów — od prasowych relacji po treści wideo i media społecznościowe. We wszystkich tych kanałach język stanowi ważny element narracji o SUD. Kiedy media operują terminami nacechowanymi moralnie, wzmacnia to stereotypowe skojarzenia z przestępczością, niebezpieczeństwem czy brakiem kontroli. Zamiast zwracać uwagę na medyczny charakter tych zaburzeń .
To z kolei wpływa nie tylko na przekaz informacji. Ttakże na politykę zdrowotną i społeczną akceptację osób z problemem używania substancji. Jeśli społeczeństwo uważa SUD za „wybór” lub „słabość”, a nie za chorobę, maleje wsparcie dla leczenia, programów redukcji szkód i innych interwencji opartych na podejściu zdrowia publicznego.
Co można zmienić
Autorzy przeglądu podkreślają, że potrzebne są systemowe działania w mediach i komunikacji publicznej, które ograniczą użycie stygmatyzujących określeń. Do propozycji należy m.in. edukacja dziennikarzy, redaktorów i twórców treści na temat języka neutralnego i empatycznego wobec osób z SUD. Zamiast mówić o „alkoholikach”, warto mówić o „osobach z zaburzeniem używania alkoholu”, co koncentruje uwagę na problematyce zdrowotnej, a nie na cechach osobowości .
Potrzebne są też działania edukacyjne skierowane do odbiorców mediów. Świadomość tego, jak język wpływa na postrzeganie innych, może pomóc w zmniejszeniu stygmatyzacji. Otwarciu przestrzeni do dialogu o leczeniu i wsparciu.
Język, który leczy
Podsumowując, język używany w mediach w kontekście zaburzeń związanych z używaniem substancji nie jest tylko kwestią stylu czy semantyki . Ma realny wpływ na to, jak społeczeństwo postrzega SUD. Jak osoby z tym problemem widzą siebie oraz jakie polityki zdrowotne są społecznie akceptowane. Zmiana języka to jeden z kroków ku empatii wobec problemu, który dotyka milionów ludzi na całym świecie.
Źródło: https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S037687162500273X
Mogą Cię zainteresować:

Dlaczego zaburzenia psychiczne często idą w parze? Ogromne globalne badanie genetyczne ujawnia wspólne korzenie wielu chorób umysłu





Dodaj komentarz