
Czy leczenie uzależnienia od opioidów z użyciem heroiny może poprawiać jakość życia pacjentów?
Norweskie badanie podłużne przygląda się tej kontrowersyjnej, ale skutecznej formie terapii –
terapii wspomaganej heroiną (HAT). Naukowcy analizują nie tylko to, jak zmienia się jakość życia
związana ze zdrowiem osób objętych programem, ale także próbują zidentyfikować różne ścieżki
zdrowienia i czynniki, które na nie wpływają. Wyniki pokazują, że choć większość pacjentów
utrzymuje stabilny poziom jakości życia, u części z nich obserwuje się wyraźną poprawę lub
pogorszenie, zależnie m.in. od wsparcia społecznego, współistniejących chorób i miejsca leczenia.
Terapia wspomagana heroiną
Terapia wspomagana heroiną (HAT) pozostaje kontrowersyjną, ale wysoce zindywidualizowaną
formą leczenia dla osób z długoletnim uzależnieniem od opioidów, które nie odniosły korzyści z
tradycyjnych metod terapii. Nowe badanie norweskie rzuca światło na to, jak pacjenci oceniają jakość
swojego życia (HRQoL) podczas trwania tego intensywnego programu.
HAT – dla kogo i po co?
Heroin-assisted treatment to forma leczenia, w której osoby z ciężką postacią uzależnienia od
opioidów przyjmują farmaceutyczną heroinę (diacetylomorfinę – DAM) pod kontrolą medyczną.
Terapia taka adresowana jest głównie do pacjentów, u których inne formy leczenia (np. metadon,
buprenorfina) nie przyniosły oczekiwanych efektów.
Programy HAT funkcjonują m.in. w Szwajcarii, Niemczech, Kanadzie i Norwegii, gdzie traktowane są
nie tylko jako narzędzie redukcji szkód, ale też sposób na stabilizację zdrowia, ograniczenie
przestępczości oraz poprawę jakości życia.
Jak zbadano jakość życia pacjentów?
Badanie objęło 108 pacjentów norweskich ośrodków HAT, którzy przystąpili do leczenia między
styczniem 2022 a październikiem 2024 roku. Ich jakość życia była oceniana za pomocą narzędzia
mierzącego pięć kluczowych obszarów funkcjonowania:
mobilność,
samoobsługę,
codzienne aktywności,
odczuwanie bólu i dyskomfortu,
stany lękowe i depresyjne.
Dane gromadzono wielokrotnie w czasie trwania leczenia, dzięki temu badacze mogli śledzić zmiany
w stanie zdrowia psychofizycznego tych osób w czasie.
Aby przeanalizować, jak zmieniała się jakość życia u różnych pacjentów, użyto specjalistycznej
metody statystycznej: modelowania trajektorii ukrytych klas (latent class linear mixed models).
Ta metoda pozwala nie tylko mierzyć ogólne trendy, ale przede wszystkim wydzielać różne typy
pacjentów – czyli np. takich, u których jakość życia się poprawia, pogarsza albo pozostaje stabilna.
Dzięki temu możliwe było zidentyfikowanie trzech różnych grup (trajektorii zdrowotnych), które
różniły się m.in. początkowym stanem zdrowia i reakcją na leczenie w czasie.
Trzy ścieżki zdrowia – różne punkty wyjścia i różne rezultaty
Analiza wykazała, że pacjenci różnili się znacząco pod względem tego, jak zmieniała się ich jakość
życia w czasie terapii. Wyróżniono trzy grupy:
Klasa 2 – większość pacjentów (82%): rozpoczęli terapię z dość wysokim poziomem jakości
życia i udało im się ten poziom utrzymać lub nieznacznie poprawić. To pokazuje, że choć HAT
często kojarzy się z ostatnią deską ratunku, wielu pacjentów może już na wejściu
funkcjonować relatywnie dobrze.
Klasa 1 – 8% pacjentów: początkowo ich wyniki były zbliżone do klasy 2, ale w czasie leczenia
nastąpił spadek jakości życia. To sygnał ostrzegawczy – ta grupa może potrzebować
dodatkowego wsparcia i indywidualnej interwencji.
Klasa 3 – 10% pacjentów: weszli do programu w bardzo złym stanie zdrowia, ale ich jakość
życia stopniowo się poprawiała. Mimo trudnego startu, leczenie okazało się dla nich realną
szansą na poprawę funkcjonowania.
Co wpływało na ścieżkę pacjenta?
Autorzy badania zidentyfikowali cztery główne czynniki, które miały znaczenie dla przynależności do
konkretnej klasy trajektorii zdrowotnej:
- Wsparcie społeczne – osoby posiadające choćby jedną wspierającą relację (rodzina,
przyjaciele, pracownicy socjalni) miały większe szanse na utrzymanie lub poprawę jakości
życia. - Miejsce leczenia – pacjenci z Oslo i Bergen różnili się pod względem wyników, co może
odzwierciedlać lokalne różnice w dostępie do opieki i integracji społecznej. - Pochodzenie rodziców – osoby z rodzin o nienorweskim pochodzeniu częściej należały do
klasy, w której obserwowano poprawę, co może wynikać z różnic kulturowych lub
wcześniejszego poziomu marginalizacji. - Obecność przewlekłych dolegliwości – osoby bez dodatkowych chorób przewlekłych rzadziej
doświadczały pogorszenia jakości życia.
Najtrudniejsze wyzwania: ból i depresja
Największym problemem, który zgłaszali pacjenci, był przewlekły ból oraz objawy depresji i lęku – aż
30–33% uczestników doświadczało ich w formie ciężkiej lub skrajnej. Te dolegliwości mają
bezpośredni wpływ na jakość życia i często nie są dostatecznie adresowane w programach leczenia
uzależnień.
Wielu pacjentów określało siebie nie tylko jako osoby uzależnione, ale jako osoby z przewlekłym
bólem. Niestety, niewiele programów HAT zawiera strukturalne elementy terapii bólu – co autorzy
badania uznają za lukę wymagającą pilnego uzupełnienia.
Wnioski dla systemu ochrony zdrowia
Terapia wspomagana heroiną może być skutecznym narzędziem nie tylko do redukcji szkód, ale też
do poprawy lub utrzymania jakości życia pacjentów. Warunkiem jest jednak dopasowanie leczenia do
indywidualnych potrzeb oraz równoległe wsparcie w zakresie zdrowia psychicznego, bólu
przewlekłego i integracji społecznej. Kluczową rolę odgrywają tu relacje: z rodziną, otoczeniem, a
także z personelem medycznym.
Źródło:
https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0376871625002923
Mogą Cię zainteresować:

Dlaczego zaburzenia psychiczne często idą w parze? Ogromne globalne badanie genetyczne ujawnia wspólne korzenie wielu chorób umysłu





Dodaj komentarz