
Rosnąca liczba zgonów z powodu przedawkowania fentanylu i innych opioidów to dziś jedno z
największych wyzwań zdrowia publicznego. Mimo dostępnych terapii, wiele osób nie otrzymuje
skutecznej pomocy. Naukowcy i klinicyści alarmują: potrzebne są nie tylko nowe leki, ale także
lepsze rozumienie mechanizmów uzależnienia i skutecznych ścieżek leczenia. Czego dziś brakuje i
jak można to zmienić?
W Stanach Zjednoczonych co roku ponad 80 tysięcy osób umiera w wyniku przedawkowania
opioidów. Wiodącą przyczyną tej tragedii jest fentanyl i jego pochodne. Kryzys opioidowy trwa
nieprzerwanie od dwóch dekad. Mimo postępów w leczeniu i profilaktyce, system ochrony zdrowia
wciąż nie jest w stanie skutecznie odpowiadać na skalę i złożoność problemu. Coraz częściej do
zgonów z powodu przedawkowania dochodzi nie tylko u osób z diagnozą uzależnienia, ale także
wśród tych, którzy przyjmują opioidy okazjonalnie lub nieświadomie, często w formie
zanieczyszczonych mieszanek.
Nowa analiza opublikowana na łamach The American Journal of Psychiatry przedstawia kompleksowy
przegląd aktualnej wiedzy na temat działania opioidów, neurobiologicznych mechanizmów
prowadzących do uzależnienia, dostępnych terapii oraz kierunków badań, które mogą przynieść
skuteczniejsze formy leczenia. Raport zwraca też uwagę na liczne luki. Niewystarczające dane
dotyczące leczenia uzależnień od fentanylu, ograniczony dostęp do terapii w niektórych grupach
(młodzież, kobiety w ciąży, osoby w kryzysie), a także wciąż zbyt niskie wskaźniki zgłaszalności po
pomoc.
Z czym mamy dziś do czynienia
Zaburzenia opioidowe to stan przewlekły, w którym organizm uzależnia się od substancji
oddziałujących na receptory opioidowe. Choć przez lata głównym problemem była heroina, dziś
kluczową rolę odgrywa fentanyl. To opioid syntetyczny, którego śmiertelna dawka może być tak mała
jak kilka miligramów. Działa szybciej i silniej niż morfina, a do obrotu trafia najczęściej nielegalnie, w
mieszankach z innymi substancjami.
Tymczasem leki stosowane w terapii OUD były projektowane z myślą o heroinie. Nie wiemy jeszcze w
pełni, jak skuteczne są w kontekście fentanylu, który cechuje się innym profilem działania i większym
potencjałem do szybkiego rozwoju tolerancji. Nadal brakuje badań potwierdzających, że obecne
strategie leczenia są równie skuteczne wobec nowych wyzwań.
Na ten moment leczenie farmakologiczne zaburzeń opioidowych opiera się głównie na trzech
substancjach.
Buprenorfina — częściowy agonista receptorów opioidowych, rekomendowany jako terapia
pierwszego rzutu. Łagodzi głód i objawy odstawienne, ma niski potencjał nadużywania.
Metadon — silniejszy, ale bardziej obciążający organizm. Może być skuteczniejszy u
pacjentów z długoletnim, ciężkim uzależnieniem.
Naltrekson — antagonista opioidów, blokujący ich działanie. Wymaga jednak pełnej
detoksykacji przed rozpoczęciem terapii.
Wszystkie te leki zmniejszają ryzyko zgonu, nawrotów i poprawiają funkcjonowanie społeczne.
Problemem jest jednak dostępność — tylko niewielki odsetek osób z OUD otrzymuje odpowiednią pomoc. Na przeszkodzie stoją m.in. bariery formalne, brak wykwalifikowanego personelu, a także
piętno społeczne.
Kto jest najbardziej narażony?
Raport zwraca szczególną uwagę na trzy grupy pacjentów, którym system najczęściej nie zapewnia
odpowiedniego wsparcia.
Osoby w kryzysie bezdomności — często wykluczone z opieki zdrowotnej, mimo że ryzyko
śmierci z przedawkowania jest u nich dramatycznie wysokie.
Młodzież i młodzi dorośli — brakuje dedykowanych programów, a obecne terapie są rzadko
dostosowane do ich potrzeb rozwojowych.
Kobiety w ciąży — leczenie uzależnienia wymaga w ich przypadku indywidualnego podejścia i
zintegrowanej opieki, której wciąż brakuje.
To właśnie wśród tych grup występują największe luki w dostępie do terapii i najniższe wskaźniki
rozpoczęcia leczenia, mimo znacznego obciążenia zdrowotnego.
Przyszłość leczenia uzależnień opioidowych
Eksperci podkreślają, że dalszy rozwój terapii OUD powinien uwzględniać specyfikę działania
fentanylu. Potrzebne są nowe formy leczenia, które szybciej łagodzą głód i skuteczniej reagują na
objawy odstawienne. W kręgu zainteresowania badaczy znajdują się m.in. szczepionki oraz
przeciwciała zdolne do neutralizowania cząsteczek fentanylu, zanim dotrą one do mózgu. Coraz
więcej uwagi poświęca się także potencjałowi psychodelików, takich jak psylocybina, które mogą
wspierać neuroplastyczność i ułatwiać wychodzenie z uzależnienia. Równolegle rozwijane są metody
stymulacji mózgu — zarówno nieinwazyjne, jak przezczaszkowa stymulacja, jak i głębokie, bardziej
zaawansowane formy — które pozwalają wpływać na funkcjonowanie układów odpowiedzialnych za
impulsywność i przetwarzanie nagrody. Duże nadzieje wiązane są również z cyfrowymi terapiami
behawioralnymi, opartymi na aplikacjach, interwencjach online czy systemach monitorowania
nawrotów. W szerszym ujęciu postuluje się wdrażanie modeli zintegrowanej opieki, które łączą
leczenie farmakologiczne z psychoterapią i pomocą społeczną — bez stygmatyzowania i wykluczania,
z uwzględnieniem realnych potrzeb pacjentów.
Źródło:
https://psychiatryonline.org/doi/10.1176/appi.ajp.20230273
Mogą Cię zainteresować:

Dlaczego zaburzenia psychiczne często idą w parze? Ogromne globalne badanie genetyczne ujawnia wspólne korzenie wielu chorób umysłu





Dodaj komentarz