Przejdź do treści głównej
Niewyraźny obraz półek sklepowych z różnymi butelkami napojów alkoholowych, w tym wina i alkoholi wysokoprocentowych, ułożonych w rzędach z etykietami skierowanymi do przodu.
30 września 2025

Alkohol odpowiada za 2,6 miliona zgonów rocznie. To jednak tylko wierzchołek góry lodowej. Kluczowy wskaźnik pomija ofiary, które same nie piją. Naukowcy alarmują. Pomija się ofiary przemocy domowej, wypadków i dzieci z FASD. Są to osoby krzywdzone przez czyjeś picie. To pominięcie przypomina błąd z wczesnych badań nad tytoniem. Tamte badania ignorowały ofiary biernego palenia.

Stale rosnące spożycie i jego koszty

Alkohol pozostaje poważnym globalnym zagrożeniem. Zaktualizowana ocena ukazała się w „The Lancet Public Health”. Przedstawili ją Kevin Shield i współpracownicy. Potwierdza ona ponurą statystykę. Między 2000 a 2019 rokiem globalne spożycie wzrosło o 17,4%. Skutkiem jest 2,6 miliona zgonów rocznie. Alkohol odpowiada za 4,6% lat życia utraconych z powodu niepełnosprawności. To wymowne świadectwo społecznego wpływu alkoholu. Pokazuje też powolny postęp w realizacji międzynarodowych celów zdrowotnych.

Postęp w metodologii badań

Współczesne oceny ryzyka to zupełnie inna liga. Różnią się od pierwszych analiz z lat 90. Dziś badacze dysponują zaawansowanymi narzędziami. Korzystają z metaanaliz łączących tysiące badań. Mają dostęp do szczegółowej dokumentacji medycznej z całego świata. Analizują międzynarodowe dane o sprzedaży alkoholu. Stosują modele uwzględniające skomplikowane zależności. Badają relację między dawką a skutkiem. Śledzą zmieniające się wzorce picia. Dzięki temu można precyzyjnie mierzyć szkody. Wnioski są niezmienne. Potwierdzają je wszystkie metody. Szkody rosną wraz z ilością wypijanego alkoholu. Największe żniwo zbierają wśród młodych mężczyzn.

Fundamentalne pominięcie: ofiary „biernego picia”

Najpoważniejszym ograniczeniem jest pominięcie „szkód z drugiej ręki”. To niedoszacowanie na miarę historycznego błędu. W badaniach nad tytoniem pomijano ofiary biernego palenia. Teraz w badaniach nad alkoholem pomija się ofiary „biernego picia”. Uwzględnienie tych dowodów może zmienić dyskurs polityki alkoholowej. Może pokazać, kto naprawdę jest obciążony czyimś piciem.

Główne obszary pominiętych szkód

Kluczowe obszary pominiętych szkód są cztery. Po pierwsze, ofiary wypadków komunikacyjnych. Shield i współpracownicy szacują, że w 2019 roku alkohol spowodował 297 500 zgonów w wypadkach drogowych. To ponad sześciokrotnie więcej niż wcześniejsze szacunki. Ta liczba wciąż nie uwzględnia pasażerów, pieszych i rowerzystów. Po drugie, ofiary przemocy. Istnieją przekonujące dowody na związek między alkoholem a przemocą. Badanie z Kolumbii pokazało skutki skrócenia godzin sprzedaży. Doprowadziło to do 42% spadku liczby zabójstw. Po trzecie, przemoc domowa. Badania z Australii pokazują silną korelację. Między gęstością punktów sprzedaży alkoholu a wskaźnikami przemocy w rodzinie. Po czwarte, dzieci. Miliony dzieci na całym świecie cierpią z powodu przemocy i zaniedbań. Doznają zaburzeń rozwoju i cierpią na Płodowy Zespół Alkoholowy (FASD). Wszystkie te szkody są konsekwencją picia rodziców.

Ukryta dynamika płci

Obecne statystyki wskazują na większe bezpośrednie koszty dla mężczyzn. Uwzględnienie szkód z drugiej ręki zrównoważyłoby tę dysproporcję. Może nawet przechylić szalę na niekorzyść kobiet i dzieci. Kobiety są nieproporcjonalnie narażone na przemoc ze strony pijanego partnera. Dzieci w rodzinach z problemem alkoholowym są bardziej zagrożone. Ich ryzyko zaburzeń rozwojowych, traumy i problemów psychicznych jest wyższe. Te obciążenia są niemal nieobecne w globalnych rachunkach.

Pilny apel o nową agendę badań

Autorzy wzywają do pilnego działania. Konieczne jest przeformułowanie sposobu mierzenia szkód. Należy opracować znormalizowane wskaźniki do pomiaru „biernego picia”. Potrzebne są długoterminowe badania kohortowe. Muszą zidentyfikować pełen zakres szkód u osób niepijących. Należy stworzyć nowe systemy nadzoru. Będą śledzić narażenie osób postronnych. Konieczne jest rozszerzenie metod kalkulacji kosztów. Muszą obejmować skutki społeczne. Takie działania prowadzi się już w Australii czy USA. Uwzględnienie szkód wyrządzanych innym zmieni przekaz publiczny. Umożliwi nowe inicjatywy w zakresie zdrowia publicznego.

Zostaw swój komentarz:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Mogą Cię zainteresować:

Młoda kobieta z długimi brązowymi włosami w swetrze w paski i czapce z dzianiny stoi przed ceglaną ścianą, trzymając sznurki czapki i patrząc w górę z zamyślonym wyrazem twarzy.

Optymizm na odporność. “Nadzieja chroni przed sięganiem po substancje”

Kobieta wygląda na zdenerwowaną, a mężczyzna opiera się na jej ramieniu, wyglądając na smutnego. W pobliżu siedzi dziewczynka trzymająca pluszowego misia, a mężczyzna w okularach robi notatki, co sugeruje terapię rodzinną lub sesję doradczą.

Co przeżywają rodzice, gdy dowiadują się, że ich dzieci sięgają po substancje odurzające?

Para siedzi blisko siebie na drewnianej przystani, odwrócona plecami, podczas gdy wokół nich delikatnie pada śnieg. Oboje mają na sobie ciepłe kurtki, a scena wydaje się spokojna i intymna w zimowej aurze.

Rodzicielstwo w kryzysie zaczyna się od zadbania o siebie

nastolatek załamany zakrywa twarz dłońmi i siedzi na podłodze oparty o ścianę

“Dzieci mają wiedzę jak łączyć leki, wytrącać substancje. Tworzą własne mieszanki”

The owner of this website has made a commitment to accessibility and inclusion, please report any problems that you encounter using the contact form on this website. This site uses the WP ADA Compliance Check plugin to enhance accessibility.