
Słowo „prohibicja” ma w sobie coś z decyzji podejmowanej w emocjach: zakazać i po sprawie. Tyle
że alkohol – jak większość spraw społecznych – nie działa jak przełącznik. Współczesne polityki
zdrowia publicznego częściej operują więc nie „zakazem absolutnym”, lecz ograniczaniem
dostępności: godzin sprzedaży, liczby punktów, zasad dystrybucji, presji marketingowej czy ceny.
W tym ujęciu prohibicja staje się zestawem narzędzi, które można dostrajać do lokalnych
problemów.
„Alkohol to nie jest produkt pierwszej potrzeby, który powinniśmy prezentować jako coś, w co można od ręki zaopatrzyć się 24 godziny na dobę. Przeciwnie, to jest używka, która zmienia świadomość. W żaden sposób nie powinna być ona kojarzona ani ze stacją benzynową ani z bezgraniczną dostępnością” – mówi Katarzyna Andrusikiewicz, certyfikowana psychoterapeutka uzależnień i współuzależnienia.
W Polsce W Polsce takim narzędziem – szczególnie „namacalnym”, bo łatwym do wdrożenia i
obserwowania – są ograniczenia nocnej sprzedaży detalicznej alkoholu (czyli sprzedaży „na wynos”,
do spożycia poza miejscem zakupu). Skala tego zjawiska rośnie: według KCPU ograniczenia w nocnej
sprzedaży wprowadziło 162 gminy w 2018 r., 170 w 2023 r. i 176 w 2024 r. (7,1%). To pozwala
postawić tezę, że samorządy traktują regulację jako narzędzie porządkowe i profilaktyczne.
„Wśród gmin, które wprowadziły takie regulacje, 57,4% wskazuje na spadek interwencji Policji lub
Straży Miejskiej, 41,7% deklaruje wzrost poczucia bezpieczeństwa mieszkańców, a 84,2% ocenia
narzędzie pozytywnie (w tym 50,9% „zdecydowanie pozytywnie”), co sugeruje, że w wielu
lokalizacjach ograniczenie dostępności w określonych godzinach przekłada się na mniej nocnych
uciążliwości – od hałasu i zakłócania porządku po konflikty i dewastacje. Dotyczy to także dużych
miast (np. Wrocław, Sopot, Olsztyn, Katowice) oraz gmin turystycznych (np. Sandomierz).”
Jeden model dla wszystkich miast?
Polska praktyka pokazuje, że nie istnieje jeden schemat wdrożenia, bo miasta projektują rozwiązania
zgodnie z lokalną mapą ryzyka i dynamiką nocnego życia.
Gdańsk wybrał model komunikacyjnie prosty, „szeroki i wczesny”, czyli ograniczenie nocnej
sprzedaży detalicznej w godzinach 22:00–6:00 (w sklepach i na stacjach, przy pozostawieniu
gastronomii w odrębnej kategorii), akcentując w komunikacji cel reagowania na nocne uciążliwości i
wzmacniania bezpieczeństwa w przestrzeni publicznej, a siłą tego wariantu jest czytelność – jedna
reguła dla całego miasta oraz jasny komunikat zarówno dla mieszkańców, jak i dla służb.
Kraków poszedł w stronę rozwiązania bardziej „chirurgicznego”, koncentrując się na oknie stricte
poimprezowym 00:00–5:30 i wzmacniając je twardymi danymi z okresu obowiązywania uchwały,
wskazując w materiałach miejskich, że w lipcu 2022 r. było 287 interwencji Policji, a w lipcu 2025 r. 87
(w kontekście zdarzeń w godzinach objętych ograniczeniem), co pozwala prowadzić rozmowę o
skutkach na podstawie liczb z czasu największego obciążenia miasta, kiedy kumulują się zmęczenie,
rozhamowanie, konflikty i „dobieranie” alkoholu w nocy.
Bydgoszcz z kolei ilustruje podejście etapowe, „krok po kroku + porządek w centrum”, w którym
regulacje sprzedaży są wpisywane w szerszą strategię porządkowania newralgicznych obszarów.
Miasto podawało, że po wprowadzeniu narzędzi porządkowych na Starym Mieście liczba zgłoszeń
dotyczących naruszeń zasad spadła ponad sześciokrotnie, co pokazuje logikę najpierw: uporządkować
przestrzeń i egzekwowanie w obszarze największego ryzyka, a dopiero potem myśleć o skalowaniu.
Na tym tle Warszawa wybrała wariant ostrożniejszy, ale bardzo racjonalny z perspektywy metropolii
– test dzielnicowy – bo od 1 listopada 2025 r. ograniczenie nocnej sprzedaży detalicznej alkoholu
działa w Śródmieściu i na Pradze-Północ w godzinach 22:00–6:00, a miasto wiąże je z ograniczaniem uciążliwości i poprawą bezpieczeństwa nocą, co pozwala mierzyć efekt tam, gdzie problemy są
najbardziej skoncentrowane, zanim narzędzie ewentualnie zostanie rozszerzone.
Jak wskazano w raporcie KCPU: Jak wynika z doświadczeń gmin, wprowadzenie ograniczenia nocnej
sprzedaży napojów alkoholowych przekłada się w największym stopniu na poprawę bezpieczeństwa
w społeczności lokalnej. Co więcej, dzieje się tak bez uszczerbku dla dochodów z opłat za korzystanie
z zezwoleń na sprzedaż napojów alkoholowych.
Rozwiązania na świecie
Na poziomie międzynarodowym „prohibicja” oznacza zestaw narzędzi, które da się policzyć i ocenić:
ograniczenia dostępności (kiedy i gdzie alkohol można kupić), osłabianie presji rynkowej (cena,
promocje) oraz kontrolę marketingu. Ten zwrot w stronę rozwiązań „mierzalnych” dobrze widać w
rekomendacjach opartych na przeglądach badań.
Community Preventive Services Task Force (CPSTF) – ciało eksperckie działające w oparciu o
systematyczne przeglądy dowodów – formułuje wprost wniosek dotyczący dostępności: „On the
basis of strong evidence… [CPSTF] recommends maintaining existing limits on the days on which
alcoholic beverages are sold”. To ważne nie dlatego, że dotyczy wyłącznie „dni sprzedaży”, ale
dlatego, że porządkuje logikę polityk alkoholowych: ograniczenia dostępności są jednym z najlepiej
udokumentowanych mechanizmów zmniejszania szkód (od urazów i przemocy po wskaźniki
zdrowotne), a nie intuicyjnym „pomysłem z tezy”.
W Europie często przywoływanym przykładem polityki prowadzonej konsekwentnie i pakietowo jest
Litwa – nie jako historia o jednej ustawie, lecz o kilku falach zmian łączących dostępność, reklamę i
narzędzia fiskalne. WHO/Europe opisuje, że w odpowiedzi na bardzo wysokie spożycie wdrażano
kolejne „pakiety”: m.in. restrykcje reklamy i zakaz sprzedaży w określonych miejscach, a później także
podniesienie minimalnego wieku zakupu, wzrost cen oraz ograniczenie czasu sprzedaży detalicznej.
W tym materiale pada też wskaźnik, który jest wyjątkowo „cytowalny” i pokazuje efekt populacyjny:
„The implementation of effective alcohol control measures led to a 20% reduction of this rate by
2016” – w odniesieniu do alkoholozależnych lat życia utraconych (alcohol-attributable years of life
lost) w UE.
WHO/Europe w materiale o nordyckich monopolach alkoholowych (dot. Islandii, Szwecji, Finlandii,
Norwegii i innych) pokazuje mechanizm „public health-first”: mniej punktów, krótsze godziny i dni
sprzedaży, ścisła kontrola wieku, brak promocji i rabatów, a przede wszystkim wyraźna misja:
zdrowie publiczne ważniejsze niż zysk. I pada zdanie, które dobrze zamyka dyskusję o „czy to działa”:
„This public health-first approach… is a great demonstration of alcohol policies that work” – mówi dr
Carina Ferreira-Borges z WHO. W tym samym komunikacie WHO dopowiada też istotny szczegół dla
tekstu o politykach opartych na dowodach: struktura dystrybucji („jak, kiedy i gdzie” sprzedaje się
alkohol) istotnie wpływa na sprzedaż, a więc i na szkody – co jest argumentem nie ideologicznym,
tylko systemowym.
Jeśli chodzi o doświadczenia innych państw, to badania pokazały, że ograniczenia dotyczące
sprzedaży alkoholu w godzinach nocnych miały wpływ na zmniejszenie liczby hospitalizacji
związanych z piciem alkoholu. „Na przykład w Kanadzie alkohol sprzedawany jest tylko w miejscach kontrolowanych przez państwo. Nie ma takiej możliwości, by otrzymać licencję i sprzedawać alkohol we własnym sklepie. W związku z tym, aby zaopatrzyć się w alkohol trzeba się w pewnym sensie pofatygować” – komentuje Andrusikiewicz.
W unijnym raporcie „Study on the prevention of drink driving by the use of alcohol interlock devices”
wskazano, że w marcu 2010 r. Badenia-Wirtembergia wprowadziła zakaz sprzedaży alkoholu „na
wynos” w godzinach 22:00–5:00 (m.in. kioski, supermarkety, stacje benzynowe), co wiązało się ze
spadkiem liczby hospitalizacji wśród osób w wieku 16–19 lat o ok. 7–10%. Podobny kierunek
odnotowano w Szwajcarii: częściowe ograniczenia sprzedaży poza lokalem (np. tylko w wybrane dni
tygodnia lub dla wybranych kategorii napojów) spowodowały zmniejszenie liczby przyjęć do szpitala z
powodu zatrucia alkoholowego.
Z kolei z australijskiego badania którego celem było sprawdzenie, czy modyfikacja środowiska picia i
ograniczenie godzin handlu w lokalu wpływa na zgłaszane wskaźniki przemocy w rodzinie i przemocy
domowej wynika, że zwiększenie ograniczeń dotyczących spożywania alkoholu w godzinach
wieczornych może zmniejszyć liczbę przypadków przemocy domowej.
Co naprawdę wynika z danych?
W praktyce „prohibicja” rzadko bywa dziś decyzją typu „zakazać i po sprawie”. Znacznie częściej jest
próbą przesunięcia kilku suwaków jednocześnie — dostępności, ceny, bodźców marketingowych —
tak, żeby ograniczyć szkody w tych momentach i miejscach, w których narastają najszybciej. I to jest
sedno: zaprojektować narzędzie, które da się ocenić na danych, a później poprawić lub wycofać, jeśli
nie działa.
Polska debata, jakkolwiek gorąca w komentarzach, uczy myślenia „operacyjnego”. To nie jest spór o
moralność, tylko o to, czy miasto potrafi nocą utrzymać porządek, bezpieczeństwo i spójność reguł —
i czy potrafi sprawdzić, co dzieje się po zmianie zasad. Nieprzypadkowo w podsumowaniu KCPU
wybrzmiewa zdanie, które nadaje tej regulacji sens w jednym wersie: „Wprowadzenie ograniczenia
nocnej sprzedaży napojów alkoholowych przekłada się w największym stopniu na poprawę
bezpieczeństwa w społeczności lokalnej.”
Wnioski międzynarodowe idą podobnym tropem, tylko są wyraźniej „obudowane” przeglądami
badań i doświadczeniami systemowymi: lepiej udokumentowane są rozwiązania, które ograniczają
dostępność i presję rynkową, niż te, które próbują rozwiązać problem jednym, absolutnym zakazem.
Jeśli z tego wszystkiego miałaby zostać jedna praktyczna puenta, byłaby prosta: zamiast pytać, czy
„prohibicja” jest dobra, lepiej pytać jaką wersję ograniczania dostępności wybieramy, jaki problem
ma rozwiązać i jak sprawdzimy efekt. Bo w tym temacie najwięcej kosztuje nie sama decyzja, tylko
brak mierzenia konsekwencji — a najmniej kontrowersji budzą te rozwiązania, które są czytelne,
punktowe i rozliczalne.
Źródła:
https://www.who.int/europe/publications/i/item/WHO-EURO-2024-5624-45389-76520
https://www.thelancet.com/journals/lanepe/article/PIIS2666-7762%2823%2900123-0/fulltext
https://publichealthscotland.scot/news/2023/june/minimum-unit-pricing-reduces-alcohol-related-
harm-to-health/
https://statystyka.policja.pl/st/ruch-drogowy/76562,wypadki-drogowe-raporty-roczne.html
https://kcpu.gov.pl/wp-content/uploads/2024/07/Monitoring-wykorzystania-w-gminach-mozliwosci-
ograniczenia-nocnej-sprzedazy-alkoholu.pdf
https://krakow.pl/getPdf?dok_id=298167
https://krakow.pl/aktualnosci/298167%2C29%2Ckomunikat%2Cpo_dwoch_latach_nocny_zakaz_sprz
edazy_alkoholu_daje_pozytywne_efekty.html
https://www.gdansk.pl/wiadomosci/Od-wrzesnia-w-Gdansku-bez-nocnej-sprzedazy-
alkoholu,a,294938
https://www.bydgoszcz.pl/aktualnosci/tresc/bydgoszcz-z-zakazem-nocnej-sprzedazy-alkoholu/
https://um.warszawa.pl/-/ograniczenia-nocnej-sprzedazy-alkoholu-w-warszawie-pierwszy-etap-od-
listopada
https://gloswielkopolski.pl/kupuja-malpke-pija-i-jada-do-pracy-poznan-coraz-blizej-miejskiej-
prohibicji-nocny-zakaz-sprzedazy-alkoholu-juz-daje-pozytywne-efekty/ar/c1p2-28170773
Mogą Cię zainteresować:

Fundacja Poza Schematami: bezpłatna broszura profilaktyczna o używaniu przez młodzież leków





Dodaj komentarz