
Epizodyczne nadmierne picie (binge drinking) jest jednym z najczęstszych wzorców używania alkoholu wśród młodych dorosłych. Choć często bywa traktowane jako element życia studenckiego, badania pokazują, że może stanowić punkt wyjścia do poważniejszych problemów alkoholowych w przyszłości. Kluczowe pytanie brzmi jednak: co sprawia, że u części osób picie się nasila, a u innych nie?
Najnowsze badanie podłużne wskazuje, że istotną rolę odgrywają tu dwa czynniki: trudności w regulacji emocji oraz pojawiające się z czasem objawy psychopatologiczne.
Przebieg badania
Badanie miało charakter podłużny i obejmowało okres dwóch lat. Wzięło w nim udział 192 studentów w wieku 18–19 lat na początku projektu, którzy byli następnie ponownie badani w wieku 20–21 lat. Co istotne, na starcie byli to młodzi ludzie bez zdiagnozowanych problemów psychicznych ani poważnych trudności związanych z alkoholem, co pozwoliło prześledzić, jak ryzyko rozwija się w czasie: od pierwszych wzorców epizodycznego picia do ewentualnego nasilenia problemów alkoholowych. Badanie zostało przeprowadzone w Hiszpanii, na Uniwersytecie w Santiago de Compostela, gdzie rekrutowano uczestników spośród studentów.
Przez dwa lata obserwowano ich zachowania związane z piciem oraz funkcjonowanie emocjonalne. Analizowano, czy częste epizody intensywnego picia na początku badania wiążą się z większym nasileniem problemów alkoholowych w przyszłości, a także czy zależność ta przebiega przez trudności w regulacji emocji i czy wzmacniają ją pojawiające się objawy psychiczne.
Regulacja emocji
Wyniki pokazują, że epizodyczne nadmierne picie nie działa w izolacji. Jego wpływ na późniejsze problemy alkoholowe jest częściowo wyjaśniany przez pogarszającą się zdolność radzenia sobie z emocjami.
Najważniejszym aspektem okazały się trudności w utrzymaniu działania ukierunkowanego na cel w sytuacjach napięcia emocjonalnego. Innymi słowy, osoby, które pod wpływem stresu lub silnych emocji mają problem z koncentracją, realizacją zadań czy kontrolą zachowania, są bardziej narażone na rozwój poważniejszych problemów alkoholowych. To właśnie ten mechanizm (a nie samo picie) częściowo tłumaczy, dlaczego epizodyczne picie może z czasem prowadzić do większego nasilenia problemów.
Psychika jako czynnik wzmacniający ryzyko
Drugim kluczowym elementem jest pojawienie się objawów psychopatologicznych, takich jak lęk, depresja czy ogólne obciążenie psychiczne. Badanie pokazuje, że nie tylko same trudności w regulacji emocji mają znaczenie, ale także to, czy towarzyszą im rozwijające się problemy psychiczne.
U osób z wyższym poziomem objawów psychopatologicznych zależność między trudnościami emocjonalnymi a nasileniem problemów alkoholowych była wyraźna i silna. Natomiast u osób bez takich objawów ten związek praktycznie nie występował.
Oznacza to, że problemy psychiczne działają jak „wzmacniacz”. Zwiększają wpływ zarówno epizodycznego picia, jak i trudności w regulacji emocji na dalszy rozwój problemów z alkoholem.
Dlaczego okres wczesnej dorosłości jest kluczowy
Badanie podkreśla, że przełom między późną adolescencją a wczesną dorosłością to szczególnie wrażliwy moment. To czas intensywnych zmian społecznych, emocjonalnych i neurobiologicznych.
Mózg wciąż rozwija obszary odpowiedzialne za kontrolę impulsów i regulację emocji, a jednocześnie rośnie ekspozycja na stres i nowe wyzwania. W takich warunkach nawet pozornie „normatywne” picie może stać się początkiem bardziej trwałych problemów.
Co istotne, w badaniu uwzględniono osoby, które na starcie nie miały problemów psychicznych ani uzależnienia. Pokazuje to, że ryzyko może rozwijać się stopniowo, w odpowiedzi na zmieniające się warunki i doświadczenia.
Wnioski z badania
Problem który wyraźnie dostrzeżono to tzw. błędne koło. Polega na tym, że opisany wcześniej sposób radzenia sobie z emocjami pogarsza zdolność ich regulowania w przyszłości. W efekcie rośnie zarówno częstotliwość picia, jak i jego nasilenie, a trudności emocjonalne się pogłębiają. To tworzy samonapędzający się mechanizm, w którym emocje i alkohol wzajemnie się wzmacniają.
Najważniejszy wniosek z badania jest jednoznaczny. Epizodyczne picie może prowadzić do poważniejszych problemów alkoholowych, ale dzieje się to przede wszystkim wtedy, gdy towarzyszą mu trudności w regulacji emocji i rozwijające się problemy psychiczne. To oznacza, że skuteczna profilaktyka nie powinna koncentrować się wyłącznie na ograniczaniu picia. Równie ważne jest wzmacnianie umiejętności radzenia sobie z emocjami – szczególnie u młodych osób wchodzących w dorosłość.
Źródło: https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0741832926001710
Mogą Cię zainteresować:






Dodaj komentarz