Przejdź do treści głównej
mężczyzna cierpiący na bezsenność lezy w łóżku i patrzy w telefon
22 lutego 2026

Dla wielu osób alkohol lub konopie są „sposobem na sen”. Kieliszek na wyciszenie, skręt „na zasypianie”. Coś, co ma pomóc odłączyć się od dnia i szybciej zapaść w sen. Problem w tym, że sen to nie tylko liczba godzin spędzonych w łóżku. Liczy się jego jakość — to, czy faktycznie regeneruje. Nowe badanie przygląda się temu, jak wygląda sen po alkoholu, po konopiach i po ich użyciu razem, mierząc go nie w laboratorium, lecz w codziennym życiu.

Zarówno alkohol, jak i konopie mają działanie uspokajające i mogą skracać czas zasypiania. Subiektywnie daje to wrażenie lepszego snu, zwłaszcza u osób, które mają trudności z wyciszeniem się wieczorem. To jednak złudne. Sen składa się z różnych faz, a jego jakość zależy m.in. od ciągłości, głębokości i proporcji snu REM oraz NREM. Substancje, które pomagają zasnąć, mogą jednocześnie pogarszać jakość snu, co odbija się na porannym samopoczuciu, koncentracji i regulacji emocji.

Jak badano sen?

Autorzy wykorzystali podejście, które coraz częściej pojawia się w badaniach nad substancjami: codzienne pomiary w naturalnym środowisku. Badanie objęło 48 dorosłych osób (średni wiek ok. 36 lat), które regularnie używały alkoholu i/lub konopi. Uczestnicy przez 60 kolejnych dni raportowali wieczorne użycie alkoholu i konopi (osobno lub łącznie) oraz oceniali swój sen następnego dnia. Dzięki temu można było zobaczyć, jak konkretna noc po użyciu przekłada się na realne doświadczenie snu. Także jak sen wpływał na zachowania kolejnego dnia.

Alkohol

Wyniki pokazują wyraźny wzorzec: po alkoholu wiele osób zasypia szybciej, a czas spędzony w łóżku może się nawet wydłużać, ale sen częściej okazuje się mniej regenerujący. W praktyce oznacza to większą podatność na wybudzenia, płytszy sen w drugiej połowie nocy i gorszą jakość poranka. Więcej snu wcale nie przekłada się na realny odpoczynek. Autorzy zwracają jednak uwagę na ważny element: znaczenie może mieć dawka, czyli ile dokładnie wypito.

Konopie

W przypadku konopi obraz był podobny, choć nieco mniej jednoznaczny. W codziennym doświadczeniu wiele osób opisuje po nich wyraźne uczucie senności, rozluźnienia i odcięcia od bodźców. To sprzyja zasypianiu i często przekłada się na dłuższy deklarowany sen. Po ich użyciu uczestnicy również częściej raportowali dłuższy sen, ale jakość tego snu była oceniana gorzej. Częściej pojawiało się wrażenie, że sen nie przyniósł pełnej regeneracji, a poranek był „cięższy”, mimo wystarczającej liczby godzin w łóżku.

Subiektywna ulga i szybkie wyciszenie nie oznaczają, że organizm przechodzi przez wszystkie fazy snu w sposób sprzyjający regeneracji. W badaniach laboratoryjnych THC wiązano m.in. ze zmianami w architekturze snu, w tym z ograniczeniem fazy REM, która odgrywa ważną rolę w regulacji emocji i procesach pamięciowych.

Co istotne, konopie – podobnie jak alkohol – nie okazały się neutralnym „wspomagaczem snu”. U części osób mogą chwilowo poprawiać zasypianie, ale jednocześnie sprzyjać utrwalaniu schematu, w którym sen coraz częściej wymaga farmakologicznego wsparcia. W dłuższej perspektywie taka strategia może prowadzić do paradoksu. Im częściej ktoś sięga po konopie „na noc”, tym trudniej zasypiać bez nich i tym bardziej powierzchowny staje się sam sen.

Alkohol i konopie

Najbardziej niekorzystny obraz dotyczył współużycia alkoholu i konopi tej samej nocy. W takich przypadkach uczestnicy częściej raportowali, że śpią dłużej, ale jednocześnie oceniają sen jako mniej regenerujący. Poranek częściej wiąże się z poczuciem ciężkości, spadkiem energii i obniżonej regeneracji. Dlaczego tak się dzieje? Alkohol i konopie mogą działać jak dwa różne „narzędzia” do wyciszenia. Jedno przyspiesza zaśnięcie, drugie wzmacnia senność i odcięcie – więc z perspektywy wieczoru kombinacja bywa postrzegana jako szczególnie skuteczna.

Druga strona medalu jest zaś taka, że organizm przez całą noc musi „pracować” z efektami obu substancji. To zwiększa ryzyko, że sen będzie mniej stabilny i mniej jakościowy. W praktyce może to oznaczać więcej mikrowybudzeń, płytszy sen w drugiej połowie nocy oraz gorsze domknięcie naturalnych procesów regeneracji, które odpowiadają za poranną świeżość

Dla snu połączenie alkoholu konopi to szczególnie kosztowna strategia: może dać wrażenie łatwiejszego zasypiania, ale częściej zostawia człowieka z porankiem, w którym ciało, choć śpiąc ponadprzeciętnie długo, nie odzyskało pełnych zasobów.

Wnioski z badania

To badanie pokazuje, że subiektywne poczucie senności nie jest tym samym, co sen regenerujący. Alkohol i konopie mogą ułatwiać zasypianie i wydłużać nocny odpoczynek, ale robią to kosztem jego jakości, co odbija się na samopoczuciu, koncentracji i regulacji emocji następnego dnia. Najbardziej obciążający dla snu okazuje się ich wspólny użytek, który łączy pozorne wyciszenie z wyraźnym spadkiem regeneracji.

Źródło:

https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0376871625003990

Zostaw swój komentarz:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Mogą Cię zainteresować:

para siedzi na przeciwko siebie i rozmawia

Twoje, moje, nasze – Fundacja C.E.L. zaprasza na letnie warsztaty o granicach w związku

Młodzi rodzice z kilkuletnią córką, szczęśliwa rodzina na zielonym tle

Zadbaj o siebie, by lepiej wspierać dziecko. Centrum Ingenium zaprasza rodziców na wyjątkowe warsztaty

Uśmiechnięte dzieci na tle nieba

Centrum Ingenium otwiera bezpłatną grupę z elementami TUS dla dzieci

Troje dzieci leży na plecach w jamie wypełnionej kolorowymi piankowymi kostkami w ognisku wychowawczym na Żoliborzu, uśmiechając się i patrząc w górę do kamery z wyciągniętymi rękami, otoczone żywymi klockami w różnych kolorach.

Fundacja DRS: Trening kompetencji psychospołecznych dla dzieci nieśmiałych w wieku 10-11 lat

The owner of this website has made a commitment to accessibility and inclusion, please report any problems that you encounter using the contact form on this website. This site uses the WP ADA Compliance Check plugin to enhance accessibility.