Przejdź do treści głównej

„Gorszy nastrój, który sięga prawie epizodu depresyjnego”. Ekspert ostrzega przed energetykami w rękach młodzieży

Młoda kobieta w pomarańczowym podkoszulku pije z puszki w miejskim plenerze. Za nią osoba o blond włosach siedzi przy niebieskim płocie, a w tle widać wysokie budynki mieszkalne.
6 sierpnia 2025

„Osoby pod wpływem napojów energetycznych są dużo bardziej impulsywne i podatne na wpływ grupy niż osoby, które nie piły energetyków. A kiedy odstawiają te środki, mają dużo gorszy nastrój, który czasem sięga prawie epizodu depresyjnego. Widać więc, że nadużywanie takich substancji (nie chodzi o picie raz na miesiąc, tylko codziennie, albo 2-3 razy w tygodniu) prawie że spełnia kryteria uzależnienia” – ostrzega dr hab. Paweł Krukow, neuropsycholog. Jego słowa rozbijają mit o niewinnej puszce „tylko energetyka”. W rękach młodzieży ten kolorowy, łatwo dostępny napój staje się potencjalnym narzędziem kształtowania niepokojących wzorców zachowań, nastroju i funkcjonowania mózgu, które nauka zaczyna opisywać językiem zarezerwowanym dotąd dla poważniejszych interwencji.

Koktajl chemiczny dla niedojrzałego mózgu

Klucz do zrozumienia skali ryzyka leży w biologii. Dr Krukow wprost wskazuje na fundamentalną różnicę: „podatność mózgu nastolatka na potencjalnie zagrażające, uzależniające czynniki jest dużo większe niż u osoby, u której układ nerwowy jest już ukształtowany”. Mózg osoby w wieku licealnym jest w fazie intensywnego „przeprogramowywania”. Dojrzewa kora przedczołowa – centrum dowodzenia odpowiedzialne za kontrolę impulsów, planowanie i ocenę konsekwencji. Jednocześnie układ nagrody, napędzany dopaminą, jest nadwrażliwy i reaguje intensywniej na stymulanty.

W ten właśnie, delikatny i plastyczny ekosystem nerwowy, energetyk wprowadza skoncentrowany ładunek substancji aktywnych. „Nie zalecalibyśmy 15-latkowi picia 2-3 espresso dziennie. A puszka popularnego napoju energetycznego zawiera tyle kofeiny, co dwie filiżanki mocnej czarnej kawy. Plus zwykle mnóstwo cukru i inne składniki, których w kawie nie ma” – porównuje naukowiec. Ta wysoka, standaryzowana dawka kofeiny (często 80-200 mg) nie tylko blokuje receptory adenozyny, dając chwilowe poczucie czujności. Pośrednio podnosi też poziom dopaminy w układzie nagrody, „nagradzając” mózg za spożycie i tworząc podwaliny pod mechanizm uzależnienia, który Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne (DSM-5) określa jako „zaburzenie używania kofeiny”.

Impulsywność i huśtawka nastrojów: od sztucznego „highu” do depresyjnego dołka

Bezpośredni efekt, o którym mówi dr Krukow – zwiększona impulsywność i podatność na wpływ grupy – ma solidne podłoże neurobiologiczne. Kofeina, szczególnie w wysokich dawkach, może prowadzić do nadmiernej stymulacji, przejawiającej się jako nerwowość, brak cierpliwości i osłabienie hamujących kontroli poznawczych. Młody człowiek pod wpływem energetyka może być więc bardziej skłonny do podejmowania ryzykownych decyzji, ulegania presji rówieśników na „dokończenie drinka” czy agresywnych reakcji. Badania, np. przegląd w „Frontiers in Psychiatry”, potwierdzają korelację między wysokim spożyciem energetyków a wzrostem impulsywności i problemów behawioralnych wśród młodzieży.

Prawdziwie niebezpieczny cykl zamyka się jednak podczas odstawienia. Gwałtowny spadek poziomu kofeiny po kilku godzinach od spożycia prowadzi do objawów abstynencyjnych: bólu głowy, skrajnego zmęczenia, rozdrażnienia. Dr Krukow idzie dalej, opisując stan, który „czasem sięga prawie epizodu depresyjnego”. To nie jest zwykły „zjazd”. To potencjalnie głębokie przygnębienie, anhedonia (niemożność odczuwania przyjemności) i apatia, wynikające z wyczerpania neuroprzekaźników i zaburzenia delikatnej równowagi chemicznej mózgu, który próbował dostosować się do ciągłej, zewnętrznej stymulacji. Młodzież, sięgając po kolejną puszkę, by uciec od tego przykrego stanu, wpada w błędne koło: energetyk poprawia nastrój → nastrój spada po odstawieniu → potrzeba kolejnego energetyka. To klasyczny mechanizm uzależnienia.

Skala zjawiska: 30% młodych Polaków w pułapce regularnego spożycia

Problem nie jest marginalny. „Były próby rozeznania, ile młodych osób w Polsce sięga regularnie po napoje energetyczne. Uważa się, że mniej więcej 30 procent osób w wieku licealno-studenckim spożywa napoje energetyczne więcej niż raz na tydzień. To zdecydowanie za dużo” – konkluduje dr Krukow. Ta statystyka pokazuje, że mamy do czynienia z masowym zjawiskiem zdrowotnym i społecznym. Regularne, cotygodniowe spożycie to już nie jest eksperyment. To utrwalony nawyk, który, jak wskazuje naukowiec, „prawie że spełnia kryteria uzależnienia”.

Uzależnienie to nie musi oznaczać drastycznej utraty kontroli jak w przypadku narkotyków. W kontekście substancji takich jak kofeina w energetykach, może ono przybierać formę kompulsywnego, trudnego do przerwania wzorca, charakteryzującego się tolerancją – potrzeba więcej lub częściej, by osiągnąć ten sam efekt. Objawami odstawienia – gorszy nastrój, ból głowy, gdy napoju brakuje. Kontynuacją pomimo negatywnych konsekwencji – picie mimo wiedzy o problemach ze snem, lękiem czy kołataniem serca, a także nieudanymi próbami ograniczenia.

Niebezpieczny nawyk

Słowa neuropsychologa Pawła Krukowa powinny działać jak zimny prysznic dla rodziców, nauczycieli i samych młodych ludzi. Energetyk to nie jest równoważnik soku owocowego ani nawet kawy. To precyzyjnie zaprojektowany produkt, którego regularne spożycie przez niedojrzały mózg może zwiększać impulsywność i podatność na negatywne wpływy, narażając na ryzykowne zachowania. Może on wprowadzać w cykl huśtawek nastroju, od sztucznego pobudzenia po stany bliskie depresyjnym. A także uczyć mózg uzależniającego schematu regulowania energii i nastroju za pomocą zewnętrznej chemii.

Nie chodzi o to, by demonizować okazjonalne spożycie. Chodzi o uświadomienie, że regularne sięganie po energetyki przez młodzież to poważny czynnik ryzyka dla ich zdrowia psychicznego i prawidłowego rozwoju. Jak podsumowuje dr Krukow – to „zdecydowanie za dużo”. W czasach, gdy tak wiele mówi się o kryzysie zdrowia psychicznego młodego pokolenia, walka z normalizacją i łatwą dostępnością tych wysokodawkowych koktajli stymulujących powinna stać się jednym z priorytetów profilaktyki. Bo to, co pijemy, może kształtować nie tylko naszą energię, ale i nasz charakter.

Zostaw swój komentarz:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Mogą Cię zainteresować:

dzieci eksperymenty nauka laboratorium warsztaty naukowe

Trwają zapisy na „Eksperymenty na Śródmieściu”: bezpłatne zajęcia dla dzieci z Fundacją RoRo

rodzina na dywanie szczęśliwi uśmiechnięci rodzice chłopiec i dziewczynka dom

„Przystań Mokotów”: Kompleksowe wsparcie dla rodzin w jednym miejscu

Starsza kobieta wygląda na zmartwioną, opierając głowę na dłoni, podczas gdy starszy mężczyzna stoi obok niej, delikatnie kładąc dłoń na jej ramieniu.

Telefon Pomocy dla Starszych – bezpłatne wsparcie informacyjne i poradnicze

Starszy mężczyzna siedzi i podpiera się o laskę

Fundacja Projekt Starsi: bezpłatna pomoc starszym doświadczającym przemocy

The owner of this website has made a commitment to accessibility and inclusion, please report any problems that you encounter using the contact form on this website. This site uses the WP ADA Compliance Check plugin to enhance accessibility.