
Alkohol odpowiada za 2,6 miliona zgonów rocznie. To jednak tylko wierzchołek góry lodowej. Kluczowy wskaźnik pomija ofiary, które same nie piją. Naukowcy alarmują. Pomija się ofiary przemocy domowej, wypadków i dzieci z FASD. Są to osoby krzywdzone przez czyjeś picie. To pominięcie przypomina błąd z wczesnych badań nad tytoniem. Tamte badania ignorowały ofiary biernego palenia.
Stale rosnące spożycie i jego koszty
Alkohol pozostaje poważnym globalnym zagrożeniem. Zaktualizowana ocena ukazała się w „The Lancet Public Health”. Przedstawili ją Kevin Shield i współpracownicy. Potwierdza ona ponurą statystykę. Między 2000 a 2019 rokiem globalne spożycie wzrosło o 17,4%. Skutkiem jest 2,6 miliona zgonów rocznie. Alkohol odpowiada za 4,6% lat życia utraconych z powodu niepełnosprawności. To wymowne świadectwo społecznego wpływu alkoholu. Pokazuje też powolny postęp w realizacji międzynarodowych celów zdrowotnych.
Postęp w metodologii badań
Współczesne oceny ryzyka to zupełnie inna liga. Różnią się od pierwszych analiz z lat 90. Dziś badacze dysponują zaawansowanymi narzędziami. Korzystają z metaanaliz łączących tysiące badań. Mają dostęp do szczegółowej dokumentacji medycznej z całego świata. Analizują międzynarodowe dane o sprzedaży alkoholu. Stosują modele uwzględniające skomplikowane zależności. Badają relację między dawką a skutkiem. Śledzą zmieniające się wzorce picia. Dzięki temu można precyzyjnie mierzyć szkody. Wnioski są niezmienne. Potwierdzają je wszystkie metody. Szkody rosną wraz z ilością wypijanego alkoholu. Największe żniwo zbierają wśród młodych mężczyzn.
Fundamentalne pominięcie: ofiary „biernego picia”
Najpoważniejszym ograniczeniem jest pominięcie „szkód z drugiej ręki”. To niedoszacowanie na miarę historycznego błędu. W badaniach nad tytoniem pomijano ofiary biernego palenia. Teraz w badaniach nad alkoholem pomija się ofiary „biernego picia”. Uwzględnienie tych dowodów może zmienić dyskurs polityki alkoholowej. Może pokazać, kto naprawdę jest obciążony czyimś piciem.
Główne obszary pominiętych szkód
Kluczowe obszary pominiętych szkód są cztery. Po pierwsze, ofiary wypadków komunikacyjnych. Shield i współpracownicy szacują, że w 2019 roku alkohol spowodował 297 500 zgonów w wypadkach drogowych. To ponad sześciokrotnie więcej niż wcześniejsze szacunki. Ta liczba wciąż nie uwzględnia pasażerów, pieszych i rowerzystów. Po drugie, ofiary przemocy. Istnieją przekonujące dowody na związek między alkoholem a przemocą. Badanie z Kolumbii pokazało skutki skrócenia godzin sprzedaży. Doprowadziło to do 42% spadku liczby zabójstw. Po trzecie, przemoc domowa. Badania z Australii pokazują silną korelację. Między gęstością punktów sprzedaży alkoholu a wskaźnikami przemocy w rodzinie. Po czwarte, dzieci. Miliony dzieci na całym świecie cierpią z powodu przemocy i zaniedbań. Doznają zaburzeń rozwoju i cierpią na Płodowy Zespół Alkoholowy (FASD). Wszystkie te szkody są konsekwencją picia rodziców.
Ukryta dynamika płci
Obecne statystyki wskazują na większe bezpośrednie koszty dla mężczyzn. Uwzględnienie szkód z drugiej ręki zrównoważyłoby tę dysproporcję. Może nawet przechylić szalę na niekorzyść kobiet i dzieci. Kobiety są nieproporcjonalnie narażone na przemoc ze strony pijanego partnera. Dzieci w rodzinach z problemem alkoholowym są bardziej zagrożone. Ich ryzyko zaburzeń rozwojowych, traumy i problemów psychicznych jest wyższe. Te obciążenia są niemal nieobecne w globalnych rachunkach.
Pilny apel o nową agendę badań
Autorzy wzywają do pilnego działania. Konieczne jest przeformułowanie sposobu mierzenia szkód. Należy opracować znormalizowane wskaźniki do pomiaru „biernego picia”. Potrzebne są długoterminowe badania kohortowe. Muszą zidentyfikować pełen zakres szkód u osób niepijących. Należy stworzyć nowe systemy nadzoru. Będą śledzić narażenie osób postronnych. Konieczne jest rozszerzenie metod kalkulacji kosztów. Muszą obejmować skutki społeczne. Takie działania prowadzi się już w Australii czy USA. Uwzględnienie szkód wyrządzanych innym zmieni przekaz publiczny. Umożliwi nowe inicjatywy w zakresie zdrowia publicznego.
Mogą Cię zainteresować:






Dodaj komentarz