
Wiele osób, które piją w sposób ryzykowny lub problemowy, przez długi czas wie, że coś jest nie tak. Mimo to nie rozpoczynają leczenia albo szybko z niego rezygnują. Najczęściej nie dlatego, że nie chcą zmiany, lecz dlatego, że pomoc, jaką widzą wokół siebie, wydaje się niedopasowana do ich życia, obciążająca albo stygmatyzująca. Badanie opublikowane w 2025 roku w czasopiśmie Drug and Alcohol Dependence pokazuje, że w takich sytuacjach proaktywna terapia online może realnie obniżać próg wejścia w leczenie.
Autorzy badania przyjrzeli się doświadczeniom osób uczestniczących w e-terapii alkoholowej, opierając się na pogłębionych wywiadach oraz obserwacjach sesji terapeutycznych. Zamiast pytać wyłącznie o skuteczność mierzoną liczbami, skupili się na tym, co dla uczestników było decydujące w momencie rozpoczynania terapii i co sprawiało, że w niej zostawali.
Znaczenie języka i sposobu mówienia o piciu
Z relacji badanych jasno wynika, że kluczowe znaczenie miał sposób, w jaki problem picia został im przedstawiony. Gdy mówiono o nim nie jako o „chorobie alkoholowej” czy dowodzie porażki, lecz jako o trudności, z którą można pracować bez wstydu i etykietowania, łatwiej było uznać, że terapia jest czymś dla nich. Taka narracja pozwalała zachować poczucie sprawczości i nie podważała tożsamości uczestników. To dla wielu z nich było warunkiem koniecznym, by w ogóle podjąć leczenie.
Terapia dopasowana do codziennego życia
Istotna okazała się również sama forma terapii. Możliwość uczestniczenia w sesjach online pozwalała włączyć leczenie w codzienne życie, zamiast stawiać je w opozycji do pracy, obowiązków rodzinnych czy opieki nad innymi. Dla części badanych była to pierwsza forma pomocy, z której nie musieli rezygnować z powodów logistycznych. Terapia przestawała być kolejnym źródłem stresu, a zaczynała być czymś, co realnie da się utrzymać w czasie.
Relacja, która działa także online
Choć terapia odbywała się zdalnie, uczestnicy podkreślali znaczenie relacji z terapeutą. Poczucie bycia wysłuchanym, traktowanym poważnie i bez oceniania miało bezpośredni wpływ na motywację do dalszej pracy. Badanie pokazuje wyraźnie, że forma online nie osłabia znaczenia relacji terapeutycznej. W niektórych przypadkach wręcz ułatwia jej nawiązanie, bo zmniejsza napięcie i lęk związany z pierwszym kontaktem.
Co z tego wynika dla systemu pomocy
Całość tych doświadczeń prowadzi do ważnego wniosku. Decyzja o rozpoczęciu i kontynuowaniu leczenia nie zależy wyłącznie od „gotowości do zmiany” rozumianej jako cecha osoby. W dużej mierze jest odpowiedzią na to, jak pomoc jest zaprojektowana i jak o niej mówimy. Terapia, która daje przestrzeń i mieści się w realiach codziennego życia, staje się dla wielu osób pierwszą formą wsparcia, z którą są w stanie zostać na dłużej.
Badanie pokazuje więc coś bardzo praktycznego. Jeśli chcemy, by więcej osób z problemem alkoholu sięgało po pomoc, nie wystarczy apelować o odpowiedzialność czy motywację. Potrzebne są takie formy pomocy, które nie wymagają od ludzi idealnego przygotowania i dużych zmian. Czasem wystarczy, by pomoc była bliżej, ciszej i bardziej po ludzku.
https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0376871625000389
Mogą Cię zainteresować:






Dodaj komentarz