
Uzależnienie od kokainy pozostaje jednym z największych wyzwań współczesnej medycyny. Mimo dekad badań wciąż nie istnieje skuteczna farmakoterapia, która mogłaby wspierać leczenie tego nałogu. Choroba ta wiąże się z głębokimi zaburzeniami motywacji, silnym głodem narkotyku, kompulsywnym poszukiwaniem substancji i bardzo wysokim ryzykiem nawrotów nawet po długim okresie abstynencji.
Nieoczekiwany kandydat
Zespół naukowców z Uniwersytet w Goeteborgu (Szwecja) postanowił sprawdzić, czy w terapii uzależnienia od kokainy mógłby pomóc lek już szeroko stosowany w innych wskazaniach. Chodzi o semaglutyd, substancję używaną w leczeniu cukrzycy typu 2 i otyłości, znaną z wpływu na apetyt i zachowania związane z nagrodą.
Zainteresowanie badaczy nie było przypadkowe. Wcześniejsze badania na zwierzętach i obserwacje kliniczne sugerowały, że semaglutyd może zmniejszać spożycie alkoholu, a nawet wspomagać terapię alkoholizmu. Pojawiły się także doniesienia wskazujące na jego potencjalne działanie u osób używających konopi indyjskich.
Eksperyment na szczurach
Aby sprawdzić, czy podobny efekt może dotyczyć kokainy, naukowcy przeprowadzili badania na samcach szczurów. Zwierzęta zostały nauczone samodzielnego podawania sobie narkotyku, co jest standardowym modelem badania uzależnień. Następnie oceniano, czy podanie semaglutydu wpływa na ilość przyjmowanej kokainy, motywację do jej zdobywania oraz zachowania przypominające nawrót nałogu po okresie abstynencji.
Równolegle badacze analizowali zmiany poziomu dopaminy w jądrze półleżącym, czyli strukturze mózgu odgrywającej kluczową rolę w działaniu układu nagrody. To właśnie wzrost dopaminy w tym obszarze odpowiada za wzmacniające działanie substancji uzależniających.
Wyraźne efekty
Wyniki okazały się jednoznaczne. Semaglutyd zmniejszał ilość kokainy dobrowolnie przyjmowanej przez szczury. Obniżał ich motywację do poszukiwania narkotyku i znacząco ograniczał zachowania przypominające nawrót uzależnienia. Spożycie kokainy spadło średnio o jedną czwartą. Motywacja do jej zdobywania zmniejszyła się o ponad połowę, a zachowania nawrotowe uległy redukcji o ponad 60 procent.
Jednocześnie lek hamował wywołany kokainą wzrost poziomu dopaminy w mózgu. Sugeruje to, że semaglutyd może osłabiać zdolność narkotyku do nadmiernego pobudzania ośrodka nagrody, a tym samym zmniejszać jego potencjał uzależniający. Dokładny mechanizm działania leku w mózgu nie jest jednak jeszcze w pełni poznany.
Ostrożny optymizm
Autorzy badania podkreślają, że wyniki dotyczą badań na zwierzętach i nie mogą być bezpośrednio przenoszone na ludzi. Jednocześnie wskazują, że zapotrzebowanie na skuteczne terapie uzależnienia od kokainy jest pilne. Jeśli obserwowane efekty potwierdzą się w badaniach klinicznych, semaglutyd mógłby stać się pierwszą farmakologiczną opcją wspierającą psychoterapię i programy leczenia uzależnień.
Na razie to obiecujący sygnał, że leki stosowane w leczeniu chorób metabolicznych mogą oddziaływać także na mechanizmy uzależnienia. Dla pacjentów i terapeutów to ostrożna, ale realna nadzieja na nowe narzędzia w walce z jednym z najtrudniejszych nałogów.
Źródło: https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0924977X25001300
Mogą Cię zainteresować:






Dodaj komentarz