Przemoc w rodzinach z problemem alkoholowym„Przemoc jest tak powszechnym zjawiskiem, że w toku całego życia każdy z nas był i w roli osoby, która doznawała przemocy i w roli tej, która przemoc stosowała, jak i świadka przemocy. Tym, co nas różnicuje, jest sposób realizacji potrzeb. Bo przemoc jest właśnie jednym z narzędzi do tego, aby realizować ważne dla nas sprawy, jakkolwiek może się to wydawać sprzeczne”. Czym jest przemoc w rodzinie z problemem alkoholowym? O tym mówi nam Monika Lakowska, psycholog oraz współzałożycielka i członek Stowarzyszenia na Rzecz Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia”.

Redakcja: O przemocy mówi się coraz więcej, ale mam wrażenie, że często – nawet jej doświadczając – wciąż nie wiemy, że to już jest przemoc… Jak ją rozpoznać?

Monika Lakowska: Tym, co różnicuje agresję i przemoc, jest przewaga sił jednej ze stron nad drugą. W przemocy jest ona po stronie osoby sprawcy. W przypadku zachowań agresywnych siły są zrównoważone. Nie ma tutaj jawnej przewagi i w tym przypadku bardziej mówimy o sytuacjach konfliktowych. Przemoc natomiast definiujemy wtedy, kiedy z tej asymetrii sił korzysta jedna strona, aby w sposób intencjonalny wywrzeć wpływ, powodując przy tym ból, cierpienie, naruszając dobra i prawa osobiste.

W Polsce obowiązuje definicja, która jest wpisana w ustawę o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Zgodnie z nią mówi się o czterech komponentach przemocy. Po pierwsze, przemoc jest intencjonalnym działaniem, bądź zaniechaniem działania. Czyli ja coś robię, bądź nie robię, świadomie, celowo, chcąc coś osiągnąć. Po drugie, występuje właśnie ta wyraźna asymetria sił, z której korzysta jedna strona. Po trzecie, przemoc narusza dobra i prawa osobiste drugiej strony. Prawa i dobra są oczywiście różne. Mamy na przykład prawo do szacunku, do godności, do posiadania innego zdania, do tego, że możemy się mylić lub czegoś nie chcieć, być zmęczonym. Po czwarte, przemoc powoduje ból – fizyczny lub psychiczny – oraz cierpienie.

Nadal patrzymy na przemoc w rodzinie w sposób stereotypowy. Od razu pojawia się w głowie obraz chronicznej, ciągłej przemocy, patologii, kopania, rzucania po ścianach… Rzeczywistość często jest inna.

A czy przemoc w rodzinie z problemem alkoholowym to bardzo częsty problem?

M.L.: Rodziny z problemem alkoholowym są rodzinami pewnego szczególnego ryzyka. W społeczeństwie funkcjonuje jednak równie mylne przekonanie, jakoby przemoc występowała głównie w takich domach. Jest to mit i stereotyp, podobnie jak stwierdzenie, że za przemoc „odpowiada” alkohol, bo za przemoc odpowiada ten, kto przemoc stosuje. Wiemy, że alkohol odcina mechanizmy kontrolne, co sprawia że łatwiej wtedy stosować przemoc. Emocje, które są w każdym z nas, biorą górę, jest większa tendencja do wyrażania złości, „wylewania” się różnych emocji, które są trzymane w sobie. Alkohol jakby rozmiękcza te mechanizmy i myślę, że w ten sposób te rodziny są pewnym ryzykiem obarczone. Aczkolwiek, od 20 lat zajmuję się tematyką przeciwdziałania przemocy w rodzinie i zauważam pewną różnicę. Jako Stowarzyszenie „Niebieska Linia” prowadzimy Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia” na zlecenie Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. O ile w przeszłości 90 proc. rozmów kierowanych do Ogólnopolskiego Telefonu Dla Ofiar Przemocy w Rodzinie dotyczyło przemocy stosowanej przez osobę uzależnioną, o tyle na chwilę obecną te statystyki zaczynają się wyrównywać i przemoc w rodzinie z problemem alkoholowym dotyczy ok. 60 proc. osób dzwoniących. Pamiętajmy jednak, że statystyki to jedno. Myślę, że realna skala zjawiska jest o wiele większa.

O jakich rodzajach przemocy mówimy najczęściej?

M.L.: Najczęściej pomagamy osobom doznającym przemocy psychicznej i fizycznej. Jednak patrząc z perspektywy psychologicznej, każdemu rodzajowi przemocy zawsze towarzyszy przemoc psychiczna. Ona nigdy nie jest oderwana od pozostałych. Nawet jeśli mówimy o przemocy fizycznej, czyli wszystkich tych zrachowaniach, które naruszają nietykalność cielesną, to i tak jest to uderzenie w godność osobistą.

Co do innych rodzajów przemocy – ekonomicznej, seksualnej czy zaniedbania – to w naszym społeczeństwie są one nadal mało rozpoznawalne. No bo co to jest przemoc ekonomiczna? Kobiety, bo częściej ten problem ich dotyczy, nie zdają sobie sprawy, że to nie tak powinno wyglądać, że jedynie mężczyzna „trzyma” i „wydziela” pieniądze w domu. Często przemocy ekonomicznej doświadczają także osoby starsze, kiedy renty, emerytury są im zabierane na rzecz gospodarowania przez dorosłe dzieci.

Z zestawienia zeszłorocznych rozmów Ogólnopolskiego Telefonu Dla Ofiar Przemocy w Rodzinie ”Niebieska Linia”  wynika, że przemoc psychiczna dotyczyła około 87 proc. rozmów, przemoc fizyczna 55 proc., ekonomiczna – 17 proc., seksualna – 8 proc., a zaniedbania – 3 proc.

Jak w kontekście przemocy rozumieć zaniedbanie?

M.L.: Tego nazewnictwa używamy głównie jeżeli chodzi o wszelkie zachowania lub ich brak, które naruszają obowiązek do opieki ze strony bliskich. Często dotyczy to przemocy wobec dzieci, osób starszych, niepełnosprawnych, chorych. Trudno mówić o przemocy ekonomicznej wobec dziecka, gdyż ono w tej sferze zawsze jest zależne od opiekuna, dlatego mówimy o zaniedbaniu. Jest to również niezaspokajanie podstawowych potrzeb dziecka – bliskości, bezpieczeństwa, troski, dobrych relacji – czy niepodejmowanie działań na rzecz jego rozwoju.

 Co jeszcze o przemocy w polskich domach mówią statystyki?

 M.L.: Według statystyk Ogólnopolskiego Telefonu Dla Ofiar Przemocy w Rodzinie ”Niebieska Linia” z 2018 roku, w prawie 28 proc. zgłaszanych przypadków osoba stosująca przemoc nadużywa alkoholu. Uzależnienie od alkoholu towarzyszy w równej mierze wszystkim formom przemocy. W prawie 62 proc. osobą stosującą przemoc jest partner.

Wśród telefonujących zdecydowaną większość stanowią kobiety (76,13%). Jednak kontaktują się z nami również mężczyźni – odebraliśmy 3854 rozmów. Korzystali oni z możliwości uzyskania naszej porady czy wsparcia w przypadku, gdy to kobiety stosowały przemoc wobec nich lub dzieci oraz kiedy byli świadkami przemocy wobec kogoś innego. Jednak mężczyźni, którzy doświadczają przemocy, niezwykle rzadko osobiście zgłaszają się po pomoc. Ma to związek m.in. z przekonaniami społecznymi dotyczącymi roli mężczyzny, no bo jakie cechy im przypisujemy jako płci? Siłę, opanowanie, wytrwałość, dobre radzenie sobie w trudnych sytuacjach… Oczywiście „faceci nie płaczą”.

Co wiemy o przemocy stosowanej w rodzinach z problemem alkoholowym? Czy czymś się ona różni?

M.L.: W rodzinach z problemem alkoholowym możemy mówić o wszystkich przejawach przemocy. Dochodzi tam do przemocy psychicznej – są to te wszystkie działania, które naruszają godność osobistą. Łatwiej też o przemoc fizyczną, ponieważ ma to związek ze wspomnianym osłabieniem mechanizmów kontrolnych, które maja za zadanie hamować zachowania impulsywne. W przypadku rodzin z problemem alkoholowym możemy mówić również o przemocy ekonomicznej, kiedy budżet i finanse rodzinne są nadszarpywane i wyczerpywane w związku z uzależnieniem. Z pewnością dochodzi w nich także do przemocy seksualnej… Niemniej to co może różnicować, to być może to, że przemoc pod wpływem alkoholu może bardziej przybierać na sile. Częściej możemy też mówić o przemocy psychicznej w tak zwanych białych rękawiczkach – przemocy bardziej wyrafinowanej, na chłodno.

Czy stosowanie przemocy coś daje osobie uzależnionej? Czy to próba przejęcia kontroli nad…

M.L.: …życiem. Podstawą naszych zachowań jest realizowanie potrzeb. Każdy z nas potrzebuje bezpieczeństwa, miłości, akceptacji, przyjaźni, szacunku, poczucia wpływu, sprawczości itd. W tym sensie każdy człowiek ma takie same potrzeby, ale dla każdego może być istotne coś innego w danym momencie. Tym, co nas też różnicuje, to sposób realizacji tych potrzeb. Osoby stosujące przemoc również mówią o tym, że to, na czym im najbardziej zależy, to aby w domu było spokojnie, bezpiecznie, radośnie…

To mówią osoby stosujące przemoc?

M.L.: Tak. Mówią, że zależy im na tym, aby wszyscy czuli się ze sobą dobrze, żeby w domu było spokojnie, bez krzyków, żeby wszyscy się wzajemnie szanowali, chcą być ważni dla swoich dzieci… To są dokładne słowa naszych klientów. Pamiętajmy, że przemoc jest jednym z narzędzi do tego, aby realizować ważne dla nas sprawy, jakkolwiek może się to wydawać sprzeczne.

Osoby, które stosują przemoc, bardzo często w dzieciństwie same były ofiarami przemocy. Od maleńkości obserwowały, że tak się buduje relacje. Patrząc na swoich rodziców, którzy też byli uwikłani w przemoc, a często również w problem alkoholowy, nauczyły się, że to jest najlepszy sposób regulacji emocji, wywierania wpływu, realizowania potrzeb. Stąd w dorosłym życiu same sięgają po przemoc, często w połączeniu z alkoholem. W przypadku osób, którym trudno jest otwarcie mówić o emocjach i potrzebach, przemoc i alkohol są niestety puzzlami, które do siebie pasują. Bywa też tak, że im bardziej osoby stosujące przemoc odczuwają poczucie winy, to aby je niwelować – piją alkohol. A później, kiedy zaczynają pić, to mają również z tego powodu poczucie winy, które mogę również wyrażać m.in. stosując przemoc… Nie dość, że to jest błędne koło, to jedno napędza się z drugim.

W rodzinach z problemem alkoholowym zdarza się, że agresorem czy osobą stosującą przemoc nie jest osoba uzależniona, ale ta, która żyje u boku uzależnionego. Skąd się bierze taka przemoc w rodzinie?

M.L.: Tak jak mówiłam, każdy z nas potrzebuje szczęśliwego domu, poczucia bezpieczeństwa, bycia autorytetem dla swoich dzieci. Niestety niektórzy realizują te potrzeby próbując przejąć kontrolę nad drugą osobą, a to jest pułapka. Dla partnera osoby uzależnionej, tak jak dla każdego z nas, szalenie istotne jest posiadanie wpływu na swoje życie. Pytanie tylko, w jaki sposób zaczynamy realizować tę potrzebę w relacji z najbliższymi. Niektórzy robią to właśnie poprzez kontrolowanie, wymuszanie, zastraszanie. Bo sądzą, że jak wszystko będzie ustawione tak, jak tego chcą, to to da im poczucie bezpieczeństwa i właśnie tego sprawstwa.

Jeśli w relacji z dorosłym potrzeby nie są zaspokajane, a dodatkowo pojawiają się dzieci, które też „czegoś chcą”, to im bardziej poczucie godności, sprawczości, wartości będzie u tej osoby obniżane, to tym trudniej będzie jej z otwartym sercem reagować na potrzeby dzieci. Wtedy też łatwiej reagować agresją czy przemocą wobec najmłodszych.

Doświadczanie przemocy w dzieciństwie ma ogromny wpływ na dorosłe życie. Obok zaburzonego obrazu siebie, obniżonego poczucia własnej wartości dzieci uczą się pewnych schematów i – tak jak Pani mówiła – powielają zachowania rodziców. Trudno wyjść z tego błędnego koła.

M.L.: Tak, „przemoc – rodzi przemoc”. Proszę wziąć po uwagę dane statystyczne, które mówią o kondycji psychicznej naszego społeczeństwa. My jako Polska jesteśmy drugim krajem w Europie, w którym jest najwięcej udanych prób samobójczych wśród nastolatków. Myślę więc, że jedną z konsekwencji doznawania przemocy w dzieciństwie są właśnie różne problemy w obrębie zdrowia psychicznego. Dalej, obniżone poczucie wartości ma wpływ na to, jak w dorosłym życiu człowiek będzie wchodził w relacje z ludźmi, jak będzie budował związki, nie raniąc siebie i innych. Dużo się mówi o depresjach nastolatków, o próbach samobójczych, różnego rodzaju zaburzeniach lękowych, o tym że polska psychiatria pęka w szwach. Ale zapotrzebowanie na pomoc dzieciom, ofiarom przemocy, jest cały czas duże. I – tak jak Pani zaznaczyła – znamienne i smutne jest to, że to czego doznają te osoby jako dzieci, wnoszą potem w życie dorosłych i w ten sposób przemoc jest przekazywana z pokolenia na pokolenie. Dlatego to jest nasza wspólna sprawa, aby reagować i zrobić coś na rzecz zatrzymania tej przemocy.

Dziękuję za rozmowę.

Czytaj więcej o działaniach Stowarzyszenia „Niebieska Linia”:
„Powrót do godności” – pomoc dla osób doznających przemocy
Program korekcyjno-edukacyjny dla osób stosujących przemoc w rodzinie

Monika Lakowska – mgr psychologii klinicznej. Współzałożycielka i członek Stowarzyszenia na Rzecz Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia”. Prowadzi terapię indywidualną i grupową dla osób uwikłanych w przemoc w rodzinie, jak również innych, którzy potrzebują pomocy we wprowadzaniu zmian w swoim życiu. Jest wykładowcą Studium Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie oraz Centrum Terapii Skoncentrowanej na Rozwiązaniach (TSR). Członek Polskiego Towarzystwa Psychologicznego (PTP) oraz Europejskiego Towarzystwa Terapii Krótkoterminowej (EBTA), Certyfikowany Specjalista ds. Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie PARPA. Przez wiele lat pracowała w Ogólnopolskim Pogotowiu dla Ofiar Przemocy w Rodzinie ”Niebieska Linia” IPZ PARPA. Od 2007 roku koordynuje pracę Ogólnopolskiego Telefonu dla Ofiar Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia” PARPA, a obecnie jest zastępcą kierownika tej placówki.

Udostępnij

Write A Comment