Znaj ryzyko - kampania społeczna

Osoba uzależniona w psychoterapiiJeszcze kilka lat temu zgłoszenie się do gabinetu psychiatry, psychologa czy psychoterapeuty wiązało się z ogromnym wstydem. Obecnie psychoterapia staje się coraz bardziej rozpowszechnionym sposobem radzenia sobie w sytuacji kryzysu, problemów emocjonalnych czy doświadczania trudności w relacjach z innymi. W gabinetach psychoterapeutów częściej pojawiają się także osoby uzależnione. O tym rozmawiamy z Magdaleną Pachciarek, psycholog i certyfikowaną specjalistką psychoterapii uzależnień.

Redakcja: Coraz więcej osób korzysta z pomocy terapeutycznej. Zapewne w bieżącej sytuacji pandemicznej tym bardziej. Jak często tymi osobami są osoby uzależnione?

Magdalena Pachciarek: Przyznam szczerze, że określenie tej skali jest trudne. Niemniej niejednokrotnie osoby, które podejmują terapię ze względu na problem uzależnienia w placówkach specjalizujących się w tej problematyce, otrzymują zalecenie kontynuowania pracy nad sobą w ramach psychoterapii. Z drugiej strony osoby, które zgłaszają się do psychoterapeutów z innymi problemami, np. w związku albo z niską samooceną są kierowane do poradni leczenia uzależnień w celu przejścia diagnostyki (a czasem i kontynuowania w nich leczenia) przez wzgląd na możliwość uzależnienia od substancji.

Chciałabym dowiedzieć się więcej o obu takich sytuacjach. Zacznijmy więc od pierwszego przypadku, czyli uzależniony kierowany na psychoterapię.

Osoby mające problem z używaniem środków psychoaktywnych zgłaszają się do poradni leczenia uzależnień z własnej motywacji bądź nakłaniane przez otoczenie. Zostają tam włączone w program terapeutyczny. Uwzględnia on pracę indywidualną, grupową i konsultacje z lekarzem psychiatrą. Wiele placówek oferuje również pomoc pracownika socjalnego, a niektóre również prawnika.

Praca grupowa i ich tematyka odzwierciedlają etap leczenia danej osoby i specyficzne problemy na nim się pojawiające. Pierwszą z grup, w której uczestniczy dana osoba, to zwykle grupa motywacyjna bądź podstawowa. Na niej poruszane są tematy wokół uzależnienia, związane z budowaniem motywacji do abstynencji czy nabywaniem umiejętności rozpoznawania przejawów mechanizmów uzależnienia w swoim życiu. Kolejną jest grupa pogłębiona czy zapobiegania nawrotom. Tu już pacjent koncentruje się na nabywaniu umiejętnościach rozpoznawania i radzenia sobie z nawrotami choroby, konstruktywnego radzenia sobie z trudnymi emocjami oraz pogłębiania wglądu w siebie i chorobę. W poradniach odbywają się często również różnego typu warsztaty czy treningi umiejętności psychospołecznych.

W terapii indywidualnej natomiast pacjent ma możliwość skupienia się na realizacji specyficznych dla siebie celów czy pracy nad właściwymi sobie trudnościami. Zwykle to właśnie terapeuta indywidualny jest tą osobą, która rekomenduje zgłoszenie się na psychoterapię.

Co jest przyczyną takiego zalecenia?

Podłoże uzależnienia jest złożone. W przypadku części osób jest ono odpowiedzią na przebyte traumy czy sposobem na radzenie sobie z objawami i skutkami zaburzeń osobowości. Programy takich placówek w dużej mierze koncentrują się na kwestii uzależnienia i nie dają wystarczająco dużo możliwości pracy nad głębszą problematyką. Oczywiście terapeuci podejmują taką pracę, bo nie da się „wyciąć” jakiegoś tylko fragmentu człowieka i nie patrzeć na szerszy kontekst. Zwykle jednak ma to na celu uzyskanie wglądu pacjenta w zależności pomiędzy używaniem substancji a danymi zdarzeniami czy objawami oraz wypracowanie konstruktywnych sposobów radzenia sobie.

Czemu służy psychoterapia w takiej sytuacji?

Pogłębionej pracy nad swoimi trudnościami. Chodzi o przepracowanie wczesnych doświadczeń czy traum, które odcisnęły piętno na danej osobie. Owo przepracowanie oznacza przeżycie, w bezpiecznych warunkach gabinetu terapeutycznego, trudnych uczuć, wyrażenie myśli, pragnień i zrozumienie, jak wpływają one na bieżące funkcjonowanie w relacji ze sobą i innymi. To natomiast staje się szansą na głębszą zmianę.

Kiedy osoba uzależniona może pójść na psychoterapię?

Trudno podać dokładny moment. Często sugerowany jest czas dwóch lat stabilnego utrzymywania abstynencji. Jest to niewątpliwie okres, w którym możliwe jest przejście większości programów leczenia uzależnień (zarówno tych ambulatoryjnych, jak i stacjonarnych) i względne ustabilizowanie swojej sytuacji życiowej. Chodzi zasadniczo o to, by osoba była zidentyfikowana ze swoim problemem uzależnienia, potrafiła rozpoznawać jego przejawy w swojej codzienności i radziła sobie z trudnymi stanami emocjonalnymi bez sięgania po środki psychoaktywne. Ma to na celu zmniejszenie ryzyka powrotu do czynnego nałogu w wyniku doświadczania nieprzyjemnych stanów pojawiających się w związku z uczestnictwem w psychoterapii.

A jak wygląda sytuacja, gdy w czasie psychoterapii dana osoba zaczyna nadużywać substancji psychoaktywnych? Chodzi mi o osoby, które zgłaszają się do psychoterapeuty w związku z innymi problemami.

Podejmowanie trudnych tematów w psychoterapii może spowodować, że jej uczestnik zacznie sięgać po środki psychoaktywne, by przynieść sobie ulgę. Z czasem może to przybierać na sile bądź częstotliwości. Zwykle też nie od razu pacjenci mówią psychoterapeutom, że to się dzieje. Gdy zostanie to zauważone, terapeuta zwykle podejmuje działania w ramach swego warsztatu zawodowego, ale jeśli problem się pogłębia, kieruje pacjenta na konsultację do poradni leczenia uzależnień. Tam zostaje przeprowadzona diagnostyka i w zależności od jej wyników zaproponowane postępowanie. Może być to pełen program psychoterapeutyczny, ale też np. udział w bloku zajęć psychoedukacyjnych. Podczas diagnostyki może się okazać, że problem uzależnienia występował już wcześniej, tylko był ukryty pod jego mechanizmami oraz problemami z innych obszarów, które skutecznie odwracały od niego uwagę (stając się często też pretekstem do kolejnego odurzenia się). W takiej sytuacji może zostać zasugerowane, by dana osoba podjęła leczenie uzależnienia i powróciła na psychoterapię po jego zakończeniu.

Czy zdarzają się jeszcze inne sytuacje tego rodzaju?

Może zdarzyć się też tak, że osoba zgłaszająca się na psychoterapię będzie używała środków psychoaktywnych w sposób wskazujący na uzależnienie i zostanie to zauważone podczas konsultacji wstępnych. Wtedy podjęcie psychoterapii może zostać zawarunkowane wcześniejszym podjęciem terapii uzależnienia albo na przykład utrzymywaniem abstynencji przez tę osobę. Psychoterapeuci podejmują takie decyzje wspólnie z pacjentem, biorąc pod uwagę jego dobro oraz własne kompetencje, doświadczenie czy możliwości efektywnego pomagania osobie będącej w tak trudnej sytuacji.

Dziękuję za rozmowę.

Magdalena Pachciarek – psycholog, certyfikowana specjalistka psychoterapii uzależnień, w trakcje szkolenia psychoterapeutycznego w Instytucje Analizy Grupowej „Rasztów”. Od wielu lat pracuje w placówkach stacjonarnych, obecnie w Krótkoterminowym Ośrodku Terapii i Rehabilitacji Uzależnień MONAR w Budach Zosinych. Pracowała także w poradni leczenia uzależnień, gdzie prowadziła terapię indywidualną i grupową, zarówno osób uzależnionych, jak i ich bliskich, a także grupę zapobiegania nawrotom.

Napisz komentarz

Przejdź do treści