Znaj ryzyko - kampania społeczna

POP„Warto ludziom uświadamiać, czym jest Program Ograniczania Picia (POP). Jeszcze raz to powtórzę: my nie chcemy uczuć pić kontrolowanie, ale marzymy o tym, aby osoby uzależnione miały szeroką ofertę terapeutyczną, taką, która nie będzie ich wykluczać z terapii.” – tłumaczy Anna Bakuła, współautorka Programu Ograniczania Picia, terapeutka uzależnień i kierowniczka akredytowanej szkoły dla terapeutów uzależnień CARE Brok.

Redakcja: A propos zmian i terapeutów… Jest Pani współautorką Programu Ograniczania Picia (POP). Początkowo program ten spotkał się z dużym oporem wśród naszych specjalistów. Ale to również się zmienia.

Anna Bakuła: Owszem, byłam doradcą dyrektora Krzysztofa Brzózki. Jagoda Fudała zainicjowała pracę nad Programem Ograniczania Picia w 2014 roku. W latach 2014-2015 Justyna Klingemann z Instytutu Psychiatrii i Neurologii przeprowadziła badania w większości placówek leczenia uzależnień w Polsce. Badanie dotyczyło dwóch aspektów: wiedzy na temat programów ograniczania picia i nastawienia terapeutów do tych programów. Bo oczywiście programy ograniczania picia nie są nowością – za granicą są one prowadzone od lat 70. XX wieku. W Polsce to ciągle jest nowość, co świadczy niestety o tym, że są specjaliści, którzy  nie czytają, nie edukują się, nie sięgają po nowe, nad czym osobiście ubolewam.

Badania Justyny Klingemann pokazały smutny obraz polskiego lecznictwa związanego z uzależnieniami. Wykazały, że niestety duży odsetek terapeutów jest negatywnie nastawiony do programów ograniczania picia, że terapeuci są zdania, że tylko całkowita abstynencja jest warunkiem sukcesu, że nawet ludzie, którzy piją szkodliwie wg nich powinni uczestniczyć w programach całkowitej abstynencji, co oczywiście jest błędnym założeniem, ponieważ picie szkodliwie nie jest uzależnieniem… Natomiast badania wiedzy na temat programów ograniczania picia pokazały, że wiedza polskich terapeutów na ten temat jest niewielka. Okazało się wręcz, że niektórzy terapeuci w zasadzie nic o tych programach nie wiedzą. To jest typowe zachowanie społeczne – jak czegoś nie wiemy, coś jest nowe, to powiemy „ja tego nigdy nie będą robił”. Niestety nadal jest wiele placówek, które są niechętnie nastawione do POP. Zastanawiam się, czy to nadal nie jest spowodowane po prostu brakiem wiedzy. Jednak bardzo często te same osoby, które wcześniej były negatywnie nastawione do POP, zmieniają swoją postawę wraz ze zdobywaniem wiedzy na temat tych programów. Mówią, że to ciekawe. Zmieniają perspektywę, bo wcześniej myślały, że my chcemy uczuć ludzi picia alkoholu, uczyć kontrolować picie. Oni odkrywają, że my po prostu nie chcemy nikogo pozbawiać pomocy. Bo co zrobić z pacjentem, który odmawia abstynencji? Co zrobić z młodym? Wyrzucić z poradni, czy jednak starać się mu coś zaoferować? I to do ludzi przemawia. Przemawia też to, że te programy mają przeciwskazania zdrowotne, społeczne.

Przeciwnikami POP są często osoby z doświadczeniem własnego uzależnienia i osoby, które są związane z ruchami AA.

Zgadza się. W tych kręgach przez wiele lat mówiło się o całkowitej abstynencji. Dlatego warto ludziom uświadamiać, czym jest Program Ograniczania Picia. Jeszcze raz to powtórzę: my nie chcemy uczuć pić kontrolowanie, ale marzymy o tym, aby osoby uzależnione miały szeroką ofertę terapeutyczną, taką, która nie będzie ich wykluczać z terapii. Chcemy szanować to, że młody pacjent mówi, że nie chce całkowicie przestać pić, bo ma np. 19 lat i chce zacząć od programu ograniczania picia. Pamiętajmy, te programy nie są dla osób ciężko uzależnionych. Są one przeznaczone wyłącznie dla osób, którzy krócej pili, nie używali alkoholi niekonsumpcyjnych, nie wypadli z ról społecznych i nie mają przeciwskazań medycznych, czyli marskości wątroby, zaburzeń krążenia, padaczki alkoholowej, itp. Zresztą realizując te programy zawsze zachęcamy do całkowitej abstynencji, bo to jest najzdrowsze, co można dla siebie zrobić. Co więcej, z programu POP zawsze przejść na program całkowitej abstynencji. Ktoś – owszem – próbuje, ale jak mu się nie udaje, to ma wybór. Może powiedzieć „ja już nie chcę więcej próbować i postanawiam sam przejść na program całkowitej abstynencji”. To jest bardzo ważne.

Dr Bohdan Woronowicz, który również jest współautorem Programu Ograniczania Picia, kiedyś powiedział, że on nie bardzo wierzy w te programy, ale bierze w nich udział, ponieważ woli, aby pacjent przy nim spróbował ograniczania substancji, niż pokazać mu drzwi i żeby nigdy do niego nie wrócił. Bardzo mnie to ujęło. Szanuję tę filozofię. Dziś zresztą terapeuci mają silny opór przed wyrzucaniem pacjentów z poradni. Jest więc nadzieja.

Jaka jest skuteczność POP?

Z badań, które są przeprowadzane na potrzeby programów redukcji szkód wynika, że są pacjenci, którzy rzeczywiście kończą terapię i po jakimś czasie wracają do picia alkoholu, ale piją znacznie mniej. Zawsze mówiliśmy, że to niemożliwie, że zaraz będzie pił więcej itd. Natomiast okazywało się, że oni jednak piją mniej i że jednak można ograniczać. Były też prowadzone badania, które pokazały, że wśród osób uzależnionych będących w terapii opartej na pełnej abstynencji, jest spory odsetek osób, które całkowicie przestały pić, ale jest też spory odsetek ograniczających picie, no i duża część osób, która powróciła do picia alkoholu w modelu sprzed terapii. Wśród osób, które nigdy nie podejmowały terapii jest tak samo. Jest spora ilość osób, które utrzymują same z siebie całkowitą abstynencję i spora część osób, które ograniczają picie. To są fakty.

Co przed terapeutami, co przed pacjentami, w kontekście wdrażanej nowej klasyfikacji ICD-11?

Przed nami, terapeutami, trudna sytuacja, dość ponura, ponieważ zmienia się cały system. Dotychczasowe szkoły kończą swoją działalność, kolejne szkolenia w dziedzinie leczenia uzależnień rozpoczną się za 2-3 lata. A więc przed nami powstaje ogromna luka w zawodzie. Przed nami też dostosowanie się do ICD-11, które będzie dość trudne, bo już w DSM-V nie ma mowy o uzależnieniu, ale o zaburzeniu używania alkoholu o różnym stopniu nasilenia. ICD-11 wyraźnie będzie wymagało od nas różnych podejść terapeutycznych. Trzeba będzie stosować terapię zgodną ze stanem faktycznym pacjenta. Czyli będzie konieczność stosowania programów ograniczania picia, programów redukcji szkód, oczywiście będą programy ukierunkowane na całkowitą abstynencję. Przed terapeutami będzie więc wymóg szkoleń, a szkoleń niestety póki co nie ma. Z natury jestem optymistką, więc niech przyszłość przyniesie coś dobrego.

A co się zmieni z perspektywy pacjentów?

Z nowości to np. taka, że będzie można pacjentowi postawić 2 czy 3 rozpoznania, np. zespół uzależnienia od alkoholu i – dodatkowo – epizod używania marihuany. I do każdego z tych rozpoznań terapeuta będzie musiał dobrać odpowiednie oddziaływania. Jeśli chodzi o uzależnienie, to w zależności od stopnia głębokości, będzie to program ukierunkowany na całkowitą abstynencję, być może program ograniczania picia. Ale już przy szkodliwym wzorcu używaniu substancji to terapeuta będzie musiał się zastanowić, czy pacjent może używać tej substancji, czy nie. Do tej pory stwierdzaliśmy „nie”. ICD-11 będzie od terapeutów wymagała refleksji, która dla naszych polskich specjalistów może się wydawać skandalem. Jak to? To pacjent będzie np. na całkowitej abstynencji od alkoholu, ale będzie mógł zapalić marihuanę? Zgodnie z klasyfikację ICD-11 będzie mógł, a to stąd, że np. jest uzależniony od alkoholu, ale nie od marihuany. Oczywiście, pacjent, który np. sporadycznie pali marihuanę, powinien zobaczyć, po co to robi, co mu ta substancja daje i jakie cierpienie leczy i nad tym zaczął pracować. Podsumowując, czekam na polskie tłumaczenie ICD-11, które CMKP ma przedstawić w sierpniu 2022. Na pewno będzie się działo.

Dziękuję za rozmowę.

Przeczytaj I część rozmowy z Anną Bakuła: „Bez względu na to, w jakim nurcie uczą się przyszli terapeuci uzależnień, wiele zależy od tego, jakimi są ludźmi

Anna Bakuła – psycholog, certyfikowana specjalistka psychoterapii uzależnień. Autorka programu Studium Terapii Uzależnień realizowanego od 2007 roku w szkole dla terapeutów uzależnień CARE Brok, wykładowca STU. Doradca Dyrektora PARPA do spraw lecznictwa odwykowego. Kierownik Poradni Terapii Uzależnienia od Alkoholu i Współuzależnienia, psycholog w PZP. Wykładowca MCPS i CMPPP przy MEN. W ramach prac Zespołu Ekspertów PARPA zajmowała się standardami leczenia dzieci, młodzieży i młodych dorosłych. Wieloletni biegły sądowy z zakresu psychologii, biegły z zakresu orzekania w przedmiocie uzależnienia od alkoholu. Mediator sądowy. Od wielu lat zajmuje się też pomaganiem osobom doświadczającym przemocy.

Napisz komentarz

Przejdź do treści