esperalEsperal był dość popularnym środkiem stosowanym u osób uzależnionych od alkoholu. Dziś jego miejsce zajął disulfiram WZF. Jak działa ten lek? Czy jest skuteczny? I kiedy się go stosuje?

 

Esperal to nazwa handlowa substancji jaką jest disulfiram. Nazwa handlowa oznacza, że każdy z producentów leków może produkt z daną substancją czynną, w tym wypadku disulfiram, nazwać w różny sposób. Inne nazwy produktów zawierających tę substancję to Anticol czy Antabus. Jednak w Polsce najbardziej popularny był Esperal – „był”, ponieważ lek pod tą nazwą już nie jest produkowany. Stosuje się obecnie Disulfiram WZF. Jego działanie jest jednak takie samo, ponieważ zawiera tę samą substancję czynną.

Jak działa „esperal”?
Disulfiram należy do grupy tzw. antagonistów. Najprościej mówiąc, leki takie działają na receptory w mózgu powodując, że przyjęcie substancji, w tym przypadku alkoholu, powoduje nieprzyjemne skutki uboczne. Wynikają one z tego, że lek powoduje zaburzenie metabolizmu alkoholu. Te nieprzyjemne reakcje to nudności, wymioty, bóle i zawroty głowy, zaczerwienienie twarzy, skoki ciśnienia, przyspieszone bicie serca i uczucie niepokoju oraz lęku. Znane są także przypadki zawału serca po spożyciu alkoholu przez osoby, które stosowały disulfiram.

Efekty działania „esperalu” są odczuwalne dosyć szybko, bo po około 10 minutach i mogą trwać między 4 a 10 godzin. Disulfiram najczęściej jest wszywany podskórnie i stale się uwalnia, stąd potocznie mówi się o „wszywce”. Taka wszywka wystarcza zwykle na około 9 miesięcy. Jest to jednak indywidualna sprawa, tzn. niektórzy odczuwają jej skuteczność dłużej bądź krócej.

Wszywki „esperalu” są popularnym sposobem na zaprzestanie picia przez osoby uzależnione czy nadużywające alkoholu. Często jest to sposób stosowany przy pierwszych próbach zerwania z nałogiem. Osoby te zgłaszają się do lekarzy same bądź zostają do tego nakłonione przez bliskich. Tym co ma skłonić do niepicia jest strach przed skutkami ubocznymi. Stąd „esperal” bywa określany mianem „straszaka”. Sugeruje to jednak, że strach ma być podstawową motywacją do utrzymywania abstynencji. A taka motywacja szybko staje się niewystarczająca i skłania do poszukiwania sposobów na tzw. przepicie „esperalu”. Osoby uzależnione często dzielą się doświadczeniami i sposobami, jak „bezpiecznie” to zrobić.

„Bezpieczne” przepicie esperalu?
– Jest to działanie ryzykowne, ale głód alkoholowy bywa silniejszy. Długofalowym psychologicznym skutkiem takiego działania, gdy okaże się skuteczne i osoba uzależniona wraca do czynnego nałogu, pomimo „wszywki”, jest narastające poczucie bezradności wobec choroby. Wzbudza to przekonanie, że metody, które wcześniej były stosowane, nie były skuteczne i zmiana nie jest możliwa. To zaś staje się powodem odraczania decyzji o podjęciu innych form leczenia. – tłumaczy Magdalena Pachciarek, specjalistka psychoterapii uzależnień.

Z drugiej jednak strony, są także osoby, które zaszywają się regularnie i tylko dzięki temu utrzymują abstynencję.

Czy esperal jest skuteczny?
– Można spojrzeć na „esperal” również jako na jedną z technik awersyjnych. Złamanie abstynencji w czasie trwania wszywki i negatywne konsekwencje mają być czynnikiem przeciwdziałającym kolejnym zapiciom. Pozwala to na poszukiwanie innych sposobów poradzenia sobie z głodem alkoholowym i stosowanie zachowań alternatywnych do picia. Dzięki temu możliwe jest zbudowanie motywacji do utrzymywania abstynencji i doświadczenie korzyści wynikających z niepicia. W takiej sytuacji wzrasta także poczucie skuteczności własnej.” – dodaje Magdalena Pachciarek.

Skuteczność esperalu jeszcze bardziej wzrasta, gdy jego zastosowanie zostanie połączone z terapią. Właściwie można powiedzieć, że oba te narzędzia wzajemnie się wzmacniają. Zwłaszcza na początkowym etapie trwania abstynencji. – Negatywne skutki zapicia powstrzymują przed złamaniem abstynencji, to zaś daje szansę na omawianie w terapii sytuacji głodowych i skuteczne radzenie sobie z nimi. Ponadto, wzrasta także szansa i możliwość na wprowadzanie kolejnych i głębszych zmian służących trzeźwieniu. – podsumowuje Magdalena Pachciarek.

Esperal jak widać jest środkiem pomagającym w leczeniu uzależnienia od alkoholu. Jego skuteczność zależy od motywacji osoby jej stosującej. Uzależnienie jest na tyle złożoną chorobą, że zastosowanie wyłącznie jednego narzędzia może być niewystarczające, aby uzyskać trwały efekt.

 

Magdalena Pachciarek – psycholog, specjalista psychoterapii uzależnień, w trakcje szkolenia psychoterapeutycznego w Instytucje Analizy Grupowej „Rasztów”. Zawodowo związana z ośrodkiem stacjonarnym NZOZ „Cisowa” w Czarnym Lesie pod Grodziskiem Mazowieckim. Pracowała także w poradni, gdzie prowadziła m.in. grupę zapobiegania nawrotom.

Udostępnij

Skomentuj

Skip to content